Najtrudniej poznać samego siebie

10 najbardziej trujących grzybów

w patriotycznie/polsko/topowo

Znalazłem w sieci doskonały artykuł o najbardziej trujących grzybach polskich. Polecam całym sercem ten wnikliwy i odkrywczy tekst, bo może się przydać, zwłaszcza na jesieni, gdy nastanie pora zbierania grzybów. Artykuł ten jest nie dla nie grzybiarzy :).

10 najbardziej trujących grzybów w Polsce.

10 najbardziej trujących grzybów1. Ryżak Kominowy (rotis sola peruvis); pochodzenie tego najbardziej trującego grzyba jest do dziś nie wyjaśnione – jedyne co akceptuje większość naukowców, to fakt, że po raz pierwszy odkryto go na tyłach latryny bazy wojskowej Aftenduft koło Monachium w latach sześćdziesiątych ubiegłego stulecia. Występuje głównie w Rosji i Niemczech, a także sporadycznie w Peru, Nigerii i Polsce. Jak go nie można znaleźć, oznacza to, że siedzi w swojej szafie. Jako szef wszystkich trujących grzybów, odznacza się zaskakująco słabym wzrokiem, słuchem i rozumkiem. Mocno sparciały ryży kapelusz na rachitycznym korzeniu. Najlepiej wychodzi na zdjęciach z królową Purchawą (nr. 10). Żywiciel wszystkich powyższych trujących grzybów, ich rodzin i znajomych, oraz niektórych sprzedajnych grzybiarzy. W razie natknięcia się na ten grzyb, należy: {xxxxxxxxxxx xxxxxxxxxx xxxxxxxxxx xxxxxxxx xx xxxxxxxxxxx xxxxxxx !}*

* usunięte (z najwyższym wysiłkiem) przez połączone siły autocenzury autora z jego dobrym wychowaniem, jakie otrzymał w tradycyjnej polskiej rodzinie.

2. Bulusek Niegramotny (maestro ortografiis), to bardzo groźny grzyb trujący, bo w odróżnieniu od wszystkich innych, nie rżnie grzyba ale głupa, na co niestety duży procent grzybiarzy i lemingów daje się nabrać. Ponieważ występuje głównie w piwnicach starych pałaców, trudno go będzie znaleźć bez pomocy “gromu”. Ten pięknie zbudowany grzyb cieszy się szaloną popularnością wśród wszystkich grzybiarek europy; niektóre nawet – jak np. Rosjanki – przygotowały mu gościnne koszyki na kremlu. z nieznanego nauce powodu Rosjanom grzyb ten w ogóle nie szkodzi, a nawet w niektórych kręgach radzieckich jest uważany za świetny afrodyzjak. Najbardziej inteligentny grzyb wśród ssaków. Wydziela bardzo silne substancje usypiające czujność. Od 10 kwietnia 2010 r. posiadacz rekordu świata grzybów trujących w sprincie od sejmu i do kancelarii prezydenckiej. W Ermitażu znajduje się jego autoportret zatytułowany “dómny polskij gżyp trójoncy“. Jest więc tylko kwestią czasu kiedy się nauczy czytać i pisać – nie wiadomo tylko w jakim języku. W przypadku natknięcia się na ten okaz, należy zmusić grzyba aby zeżarł całego czekoladowego orła, popił rycyną a następnie ustawić twarzą w kierunku wschodnim i przystawić mu do rzyci zapaloną zapałkę.

3. Pawlacz Grasiowy (nonio pinoccio); grzyb trujący, ale mający wyjątkowe zamiłowanie do sprzątania po innych grzybach z kraju i zagranicy. Charakteryzuje się wyjątkową jak na grzyba cechą swej krępej budowy. Z pod czerwonego kapelusza wystaje mu długi drewniany nos (!), dochodzący w sezonie nawet do imponującej długości 67.8 centymetra. Grzyb ten działa trująco na większość lemingów, ale robi to bardzo powoli, oblepiając ich mózgi zawsze tym samym specjalnym śluzem (mova trava), tak że w końcu przeciętny leming (lemingus poloniae gamonis) nie jest już nawet pewny tego jak się nazywa. Ponieważ jest to grzyb do niczego nie przydatny, grzybiarze węgierscy zalecają, że aby go wyeliminować, należy tylko za pomocą dobrej piły do drewna obciąć mu jego nos, najlepiej podczas snu zimowego.

4. Palancik Laskowy (laga doctorus); ten trujący grzyb, który samym swoim wyglądem powoduje wielogodzinne odruchy wymiotne, to swoisty wybryk natury. Nigdy bowiem nie chciał być grzybem, tylko ogonem samolotu. Jako jedyny grzyb na świecie, obronił pracę doktorską p.t.: “wpływ wiatru na duże fekalia wylatujące z pod ogona małego samolotu i na odwrót, czyli vis a vis, z uwzględnieniem wysokości lotu, ciężaru fekalii i jadłospisu“. Praca ta do dziś jest “biblią” dla naukowców tej ważnej dziedziny na całym świecie – m. in. w Moskwie i Bukareszcie. Grzyb ten występuje wszędzie tam gdzie rośnie brzoza radziecka pospolita (roza sovieticus ordinarius) i aby go znaleźć, należy najpierw zlokalizować rosnące w danym terenie jej egzemplarze średniej wysokości (do 138 metrów), a następnie zbliżyć się do niego – ostrożnie ale zdecydowanie – trzymając w prawej ręce zapaloną piłę tarczową.

5. Łopaciara Kłamliwa (evita unometrini); ten grzyb to skrzyżowanie purchawy kałmuckiej z ryżakiem kominowym (nr. 1). groźny dla ludzi, ze względu na to, że jako jedyny w europie, posiada cechę kameleona – w zależności o zbliżającego się grzybiarza, potrafi błyskawicznie zmienić się w lekarza, ministra, kopacza, marszałka a nawet w tzw. “słodką idiotkę“, czym zwiódł już niejednego leminga. rozpoznaje się go po tym, iż ma rozdwojony korzeń, którego części wyglądają jak szpadel i łopata. Niezależnie od tego w jakiej akurat roli się na niego natkniemy – najlepiej jest przerobić go szybko na susz i posłać do Rosji.

6. Niesiołek Ordynarny (stefanis cretinus); ten pochodzący z innej gałęzi rodziny kapowników (agentis ubekus) agresywny grzyb, znany jest z tego, że próbował nawet otruć inne grzyby we własnej rodzinie. Również znany z umiejętności wydzielania ogromnej ilości jadu, w połączeniu z hektolitrami piany, ale obie te substancje, tak jak i on sam, są mało trujące – raczej obrzydliwe w wyglądzie. Występuje głównie we florze warszawskiej (parlamentus targovicae) i dla normalnego człowieka, przy jednorazowej konsumpcji niegroźny – wystarczy dobry prysznic, aby zmyć z siebie jego cuchnącą pianę. Natomiast dla zboków-lemingów, spożywających go kilka razy dziennie, jedyna rada to skok z Mostu Poniatowskiego.

7. Bartoszek Oświęcimski (professorus bydlacis); grzyb średnio trujący, pochodzący z rodziny kapowników (confidentus gestapis) bardzo już rzadki, ze względu na wymierający gatunek – ta odmiana już się nie może (na szczęście) reprodukować. Ciągle jednak groźny, ze względu na obficie wydzielaną specyficzną żółć (platformis antipolonis) oraz automatycznie skorelowane z tym wydzielanie gazów. Zanotowany w księdze Guinessa jako jedyny na świecie grzyb wyrzucony z koszyka przez wybitnego niemieckiego grzybiarza, dr. Mengele. Budowy raczej cherlawej, tak że w przypadku natknięcia się – na ogół wystarcza jedno pstryknięcie palcem w korzeń.

8. Zdradek Włośnisty (diplomatus geniusis); swoja nazwę zawdzięcza faktowi, że pod kapeluszem zamiast typowych dla grzyba trującego blaszek, ma oleiste w wyglądzie niby włoski. Jego trujące działanie jest również trudne do natychmiastowego zdiagnozowania – dopiero gdy po paru latach konsumpcji, spożywający go leming (lemingus poloniae gamonis) budzi się nagle z tzw. ręką w nocniku, to okazuje się, że ten nocnik jest ruski, albo niemiecki. Jedyna pewna metoda pozbycia się go w przypadku znalezienia w koszyku: znaleźć najbliższe zakłady nawozów sztucznych, obciążyć koszyk dużym kamieniem i zatopić go w kadzi z wapnem gaszonym.

9. Gnojek Łysawy (vincentus zlodzieis); grzyb występujący rzadko – głównie na skwerach Warszawy, Brukseli i Londynu, służącym pieskom na załatwianie swoich potrzeb. Jego trujące właściwości są trudne początkowo do zauważenia – staje się to na ogół dopiero po paru latach jego spożywania, kiedy robi się nam ranka na czole, od ciągłego się po nim pukania; “jak mogłem być tak głupi i naiwny?” – i okazuje się, że nie mamy kasy na plaster. W rzadkim raczej przypadku znalezienia tego grzyba, należy go – trzymając lewą ręką swój portfel w kieszeni – wrzucić prawą w całości razem, z trzema jego paszportami, do sracza i spuścić trzy razy wodę.

10. Purchawa Kałmucka (bufetovis calmuccis); silnie trujący grzyb występujący głównie na terenie Mazowsza. Charakteryzuje się prostackim wyglądem i silnym smrodem wydzielanym w momencie zbliżania się grzybiarzy. Pochodzi z rodziny grzybów pospolitych (platformus ciemniacus) i spowodował już liczne przypadki ciężkich zachorowań, także wśród mniejszości narodowej (lemingus poloniae gamonis), która uważa go nie tylko za jadalny, ale nawet za przysmak. Odróżnia się od muchomora tym, że posiada nie czerwony, a żółty kapelusz, czasami z napisem “cipa” w tle. W przypadku natknięcia się na ten grzyb, należy go natychmiast wdeptać butami głęboko w glebę, a w celu uniknięcia wieloletniego smrodu gnoju w domu – buty spalić w ognisku odległym przynajmniej 3 km od miejsca zamieszkania.

Marcus Semper Polonus

PS. Ludzie są jak grzyby. Ominiesz prawdziwka, muchomor sam cię znajdzie :). 

Źródło: http://naszeblogi.pl/41722-10-najbardziej-trujacych-grzybow-w-polsce-msp – Pobrane dnia: 12.07 2015 roku

_____________
#GrzybyTrujace

Hits: 1335

najnowsze z patriotycznie

Strach Covidian

Strach Covidian

Strach Covidian – rządy państw wykorzystują strach do kontrolowania i manipulowania populacją
Żyjemy bez autorytetów

Żyjemy bez autorytetów

Żyjemy bez autorytetów, ale nie tak dawno szanowało się wiedzę, zdolności, umiejętności
Na co nam polityka

Na co nam polityka

Na co nam polityka? Nieustannie doniesienia prasowe na temat polityki budzą spore
Translate »
idź do góry