Najtrudniej poznać samego siebie

Alkohol a świadomość

Alkohol a świadomość

w świadomie/prawdziwie/zdrowotnie

Alkohol a świadomość, to trudne zagadnienie społeczne, gdyż zagubieni w świecie, we własnych troskach i przeżyciach, nie rozumiejąc go i uciekając od niego, ludzie sięgają nadal po alkohol, szukając w nim wytchnienia. Nic bardziej mylnego nie mogło nam się zdarzyć. Wydawało by się, że to niemożliwe, aby spożycie jednej substancji miało tak złożony wpływ na zachowanie człowieka.

Alkohol a świadomośćAlkohol a świadomość:

Niestety alkohol krzywdzi i degraduje wszystko na swojej drodze, działając hamująco na ludzkie neuroprzekaźniki i tłumiąc efekty pobudzające. Równolegle podnosi zawartość dopaminy. To zaś zaburza koordynację, a bywa że prowadzić do utraty pamięci, a także świadomości. I znów nic gorszego nie można było sobie wymyślić.

Najbardziej zadziwiający jest fakt, że ludzie korzystają z alkoholu zakładając, że pomoże on im się zrelaksować, odstresować i miło spędzić czas. A to wierutna bzdura. Być może jest takie początkowe wrażenie, ale po nim następują: ryzykowne zachowania z narażeniem nie tylko swojego życia, zachowania których się wstydzimy, degradacja związków, agresja, rujnacja zdrowia.

Co gorsza spożycie alkoholu prowadzi do wypowiadania słów i zachowań, których w normalnych warunkach nigdy byśmy nie wypowiedzieli i nie przejawili, mając na uwadze głównie swoje dobro. Te zachowania i słowa tworzą w nas konflikty wewnętrzne, które następnie pogłębiając się, tworząc choroby.

Nie znam ani jednego przypadku, w którym alkohol pity regularnie, nie zostawiłby zgliszczy w rodzinie, wśród przyjaciół i znajomych. Gołym okiem widać, że prowadzi do rozpadu wszelkich grup społecznych, a co gorsza rodzin. Zadziwiające, bo wydaje się to być ogólno znane zjawisko, widoczne bez specjalnych okularów. Ale zdaje się, że nie chcemy tego dostrzegać, gdyż większość jednak z alkoholu korzysta.

Co ciekawe, a zapewne nie brane pod uwagę, że alkohol uzależniając robi z nas dosłownie zombi, kierujące się nie głodem krwi, a alkoholu właśnie. Stajemy się niewolnikami swoich słabości, cudownie zasilając system, który nas już nie skrycie, a jawnie zniewala. Świadomość to indywidualność, rozwój, miłość, a tego zaś trudno szukać u osoby pijącej alkohol.

Jedną z najmocniejszych stron demona alkoholowego jest silne uzależnienie, którego w efekcie nie można się wyzbyć. Alkoholik do końca swoich dni pozostaje alkoholikiem. Ponadto alkohol degraduje nas wewnętrznie odbierając nam radość, miłość i seksu, które stwarzają sens życia, w zamian nie zostawiając nic.

Badania dowodzą, że alkohol upośledza meta-świadomość. Oznacza to, że ​​jesteśmy mniej świadomi własnego stanu psychicznego, mniej zorganizowani i mniej zaradni życiowo. To tzw. “krótkowzroczność alkoholowa”. Pijany człowiek traci z oczu długoterminowe i odległe czynniki, podczas gdy nasze bezpośrednie otoczenie wydaje się bardziej istotne. To sprawia, że dalsze zmartwienia znikną i pojawia się niczym nieuzasadniona radość i zadowolenie z siebie.

Jeśli zaś w wyniku spożycia alkoholu długoterminowa perspektywa wydaje się być bardziej obiecująca, efekt końcowy może być przygnębiający i na ogół jest. Kto nie słyszał z ust pijącego: ile to on może, jaki jest wspaniały i jaki zaradny. Albo co by on to nie mógł zrobić, albo też co robi. Na ogół to kłamstwa, bo alkoholik nic nie może zrobić, a nawet jeśli, to krótkoterminowo.

Jest jeszcze jeden aspekt, o którym zdawać by się mogło nie pamiętamy wcale, a jest najistotniejszy. Wyprodukowanie pól litra wódki kosztuje niecałe 2 złote. W koszty produkcji wliczone są koszty przewozu i magazynowania. Reszta ceny rynkowej to akcyza dla systemu, VAT dla systemu i marża dla producenta.

Podsumowując: 8,6% ceny – to koszt produkcji z magazynowaniem i transportem, 25,5% – to marża producenta, 47,2% to akcyza, a 18,7% to podatek VAT. Zatem system, który tak nam doskwiera i z którego na ogół nie jesteśmy zadowoleni zyskuje ok. 66% /znamienne/. I to jest nasz wkład w sprawę beznadziejną, która nas jawnie zniewala. Żenujące, doprawdy żenujące.

Alkohol a świadomość – Podsumowanie:

Wniosek: System chce żebyś pił, był chory, uzależniony, żebyś stale spłacał niezasłużone pieniądze. Abyś przypadkiem nie był zaradny, szczęśliwy, zdrowy i wolny, bo z tego nie ma kasy. Ile przy tym osobistych nieszczęść, tragedii, bólu i cierpienia, to już systemu nie obchodzi. Ale ten system jest w nas, bo my go tworzymy spolegliwością, ignorancją, akceptacją i niejednokrotnie współdziałaniem. Zatem do kogo masz pretensje?

PS. “In vino veritas, in aqua sanitas” jest prawdziwe tylko w ostatnim członie “w wodzie zdrowie”, bo prawdy w alkoholu nie znajdziesz. – August Witti

Hits: 288

najnowsze z świadomie

Czym jest motywacja

Czym jest motywacja

Czym jest motywacja? To stan gotowości do podjęcia określonego działania, wzbudzony potrzebą
Życie jest magiczne

Życie jest magiczne

To, że życie jest magiczne, wiem to od zawsze, od nowości. Najpierw
Każdą rzecz jaką zrobisz

Każdą rzecz jaką zrobisz

Każdą rzecz jaką koło siebie zrobisz. Wszędzie tam gdzie poświęcasz czas swojemu
Translate »
idź do góry