Najtrudniej poznać samego siebie

tu i teraz

Bądź tu i teraz

w kwantowo/oświecenie/prawdziwie

Spotykam wielu ludzi zagonionych, omamionych, zmanipulowanych, zniewolonych, którzy dosyć często w ogóle nie zdają sobie sprawy, że nie potrafią po prostu żyć. Nie potrafią smakować życia, kultywować go i pojmować takim jakie zostało stworzone. Ich główne motto to “JA”, głównym działaniem pieniądze, a umysły ich napędzają myśli, natręctwa “mi”, “kto mi …”, “bo ja …”, “moim …”, “w mojej …”, “w moim …”, “moją …”, “o mnie …” etc. Przyhamuj nieraz …

bądź tu i teraz!

tu i terazTo “JA” wielu ludzi przytłacza. Są skwaszeni “bo ktoś mi”, są źli “bo na złość mi”, są rozdrażnieni “bo ktoś o mnie”, są wkurwieni “bo ktoś musi”. Główną przyczyną niezadowolenia z życia jest słowo “JA”, “MI”, “MNIE”, “MNĄ”. Drugą wyraźną przyczyną niezadowolonego życia jest nieobecność w tej chwili – tu i teraz.

O co chodzi z tym tu i teraz? Chodzi o dokładnie tę chwilę, nie wcześniej, nie później, ale dokładnie teraz. Pisząc ten tekst patrzę za okno, podziwiam piękną, śnieżną i mroźną zimę, dym unoszący się z komina, ptaka, który przysiadł zmarznięty i grzeje się w słońcu, psy biegające i skaczące po śniegu. Słucham trzasku palonego drewna, kocie odgłosy, zabawy, z dala dochodzi mnie miauk kotki, która pochłonięta rujką robi rwetes, słyszę skrzypienia żeliwa i starych belek domu. Czuję ciepło z kominka, zapach drewna, błogość poranka. Zawsze coś ważnego się dzieje. W czasie, gdy pogrążam się w tych odczuciach, piszę jednocześnie, a myśli mam klarowne i przejrzyste. Wiem co chcę powiedzieć, co wyrazić, jestem spokojny. Czy też tak zawsze macie?

Większość z nas w tej chorej pogoni za fikcją zapomina o teraźniejszości, o miłości, o dobru, o innych, o przyjemności bycia i rozkoszach życia. Aby napalić w kominku musiałem wyjść na zewnątrz po drewno, część z tego drewna porąbać, chłód poranka dotarł do mojej rozgrzanej skóry. Pogłębiłem to uczucie lepiąc kulę śnieżną i rzucając nią w kierunku rozbawionych psów. Od razu podjęły zabawę. Teraz gdy już ważne codzienne sprawy takie jak jak ciepło i przytulność domu zostały rozwiązane, piję zieloną herbatę osłodzoną miodem i myślę o mojej śpiącej żonie.

Czy wstanie zadowolona i wypoczęta, czy zobaczy swoimi oczami to co ja widzę, czy zachwyci się tym co wokół? Spokojne, nakarmione i zrelaksowane zwierzęta, drzemiące w ciepłych podmuchach kominka, porządek w domu, cisza i spokój, a za oknem siarczyście mroźna zima, rysująca na oknach paprocie. Zawsze coś interesującego się dzieje, każda rzecz jest ważna! Ale gdy skupiasz się na teraźniejszości, bez myśli niechcianych, natrętnych, życie codzienne sprawnie się potoczy i niejednokrotnie pozytywnie zaskoczy.

Bycie tu i teraz to spokój, harmonia, to cudowne trwanie w otaczającej rzeczywistości i rozkosz bezmyślności. A jednocześnie wszystko w głowie jest klarowne, poukładane i pełne uniesienia. Uśmiech cały czas błąka się na twarzy, a serce miarowo wybija rytm. Często ten stan nazywamy zadumaniem, chociaż z myśleniem nie ma nic wspólnego. Wielu określa go stuporem, chociaż to nieadekwatne określenie. Ja nazywam to podziwem dla świata, zawieszeniem, w którym odszukuję zapomniane słowa, odczuwam egzotyczne uczucia i trwam, a w trwaniu tym znajduję spokój, radość i pogodę myśli. Co mnie obchodzi co będzie jutro, po co mam myśleć co było wczoraj, skoro i tak i jedno i drugie wydarza się teraz.

PS. Istnieje różnica między znajomością drogi a podążaniem nią.

______
#Teraz

ostatnie z kwantowo

tu i teraz

Tu i teraz

Tylko tu i teraz, i na dodatek z miłością. Ameryki może nie

Bywa, że …

… zdarza się aktywność w górnej części głowy / ucisk w różnych
10 cech świadomości

10 cech świadomości

Dojście do świadomości nie jest nadludzkim osiągnięciem. Nie musisz jechać na pustynię,
Translate »
idź do góry