Najtrudniej poznać samego siebie

być w byciu

Być w byciu

w oświecenie/kwantowo/prawdziwie

Nie ma łatwej drogi do oświecenia. Oświecenie jest procesem – mówi wielu. Bardzo wielu. Ale nie ma żadnej drogi, żadnego procesu. Wszystko, co nazywamy procesem to sprawka ego, które nieustannie chce mieć dupokrytkę. Podstawą tego co nazywamy przebudzeniem, a przy końcu oświeceniem, jest …

Być w byciu.

być w byciuTo co nazywamy oświeceniem, jest tylko rozpadem nieprawdy. Jest to konkretne zerwanie wszystkich wierzeń i wszystkiego, co myślałeś o sobie. Nie ma innej drogi, jak dekonstrukcja ego. To wszystkie nasze fałszywe przekonania muszą być zniszczone. Musimy pochylić się nad każdym fałszywym wyobrażeniem i zobaczyć je takimi, jakim jest.

To jedyny sposób, aby się uzdrowić i stać się na nowo całością. Można to określić w ten sposób, że jest to całkowite poddanie się /absolutowi, bogu, świadomości/. To szczerości wobec siebie, spowodowana myśleniem z serca. Jest to jedyna droga do całkowitej akceptacji prawdy, bez względu na to, jak trudno ją znieść.

Nasze życie to pasmo błędnych wyobrażeń – świata, duchowości, nas samych. Budujemy konstrukty myślowe, aby przykryć prawdę. Ale to farsa, śmieszność, bo już gołym okiem widać, że to iluzja i oszustwo. Oszukujemy się nieustannie i cierpimy. Dysonans poznawczy, usprawiedliwia nasze najbardziej absurdalne wyobrażenia w naszych umysłach. A my mało, że konstruujemy fałsz, to w niego wierzymy.

I co? I mamy, to co mamy, ni mniej, ni więcej. A prawda cię wyzwoli! Nie da się żyć złudzeniami i być oświeconym. To niemożliwe! Bo nie ma żadnej drogi. Jest tylko tu i teraz. Już dziś możesz zmienić wszystko. Musisz chcieć, zdekonstruować fałsz i odpowiednio prawdziwie zadziałać. A przede wszystkim być uważnym. To co robisz, rób z pietyzmem, miłością i oddaniem – tu i teraz.

Proces, jest dla naiwnych. Bo prawda jest taka, że nazywając coś procesem pozwalamy trwać fałszowi, a to poleruje i tak już wypolerowane ego. Nie ma ścieżki przebudzenia, jest ścieżka prawdy. I to tej prawdy, która wynika z serca, nie rozumu. Zatem wszystko co wynika z rozumu to ściema.

Wszystko, co możesz dla siebie zrobić, to stworzyć przestrzeń dla tzw przemiany /procesu/ – jeśli chcesz jednak tak to nazywać. Aby jednak tak się stało, musisz mieć w sobie miłość. Ten kierunek doskonale wskazuje Eckhart Tolle. Wybór tzw. drogi należy do ciebie. Czy chcesz żyć w prawdzie i miłości, a przez to żyć zdrowo, dostatnio i szczęśliwie? Czy przez całe życie być outsiderem? Nikt nie zrobi tego za ciebie! Nie ma takiej mocy.

Można tylko wskazać kierunek. Reszta jest po naszej stronie. Nie ma też jednej drogi, bo wszystko jest wszystkim. Ta droga nie jest dla strachliwych, nieśmiałych lub trwożnych. Ale nie ma innej drogi jak poprzez siebie i w opozycji do siebie. Aby coś zbudować, musisz najpierw zniszczyć. Pozostawić i porzucić wszystko o czym myślałeś do tej pory.

Możesz to zrobić, powtarzając “Nie wierzę tym myślą”, “Nie wierzę tej myśli”, “To jest kłamstwo”. No cóż – okazuje się, że wszystko co związane z naszym życiem jest tym kłamstwem i to je trzeba obrócić w prawdę. Prawda jest uniwersalna, oczyszcza, daje spokój i pozwala stworzyć solidny fundament.

PS. Nie masz myśleć głową, nie masz konfabulować, tworzyć matriksa i brnąć dalej w kłamstwa. Masz słuchać serca. Ucz się tego!

ostatnie z oświecenie

myśli utracone

Myśli utracone

Dziwna sprawa z tymi myślami, ale jeśli się z nimi utożsamiasz, wówczas
krótko i na temat

Krótko na temat

To ty ustalasz co jakie jest – nikt inny. Ty określasz ramy
po co nam wiara

Po co nam wiara

Temat “po co nam wiara?”, “pzym jest wiara?”, “po to jest wiara?”
Jak przestać narzekać?

Jak przestać narzekać?

Jak przestać narzekać? Bo przecież wszyscy to robimy, bezzasadnie i niejako bezmyślnie.
Translate »
idź do góry