Najtrudniej poznać samego siebie

Ciemna strona mocy w nas

Ciemna strona mocy 2

w świadomie/oświecenie/prawdziwie

Ciemna strona mocy

Ezoteryka, bo rozwój duchowy jest nią, polega na zwróceniu uwagi na siebie, ale w aspekcie powiązania dotychczasowej osoby ze wszystkim, co istnieje. O tym jak piękne jest to magiczne doświadczanie jedności i magii wokół, mówią religie, buddyzm, filozofie wschodu, ale i ostatni trend a mianowicie obudzenie. Jednocześnie pada pytanie jak dojść do świadomości? I czy przypadkiem niczym to nie grozi?

Ciemna strona mocy w nasObserwacja:

W tzw. przebudzeniu przez większość czasu działa chaos, ból i cierpienie, ponieważ porzucamy wszystko co stare w nas, a ego się burzy i broni. Droga ta jest na ogół wyboista i trudna, bo zmagasz się ze samym sobą, ale duchowość staje się piękna, gdy uświadomisz sobie kim jesteś i zaakceptujesz siebie oraz swoje doświadczenia. Wówczas stajesz się neutralny. Ale to wymaga popatrzenia na siebie i innych oraz wszystko co z tym związane bez uprzedzeń, ocen i osądu.

Duchowość uczy nas kochać, nawet tych co nas skrzywdzili, co niestety przychodzi z trudem. Wszystko staje się dla nas informacją, ale i lekcją, w której zadajemy pytanie – “dlaczego mi się to przytrafiło?”, “co to oznacza dla mnie?”, “co we mnie spowodowało, że jest jak jest?”. Trudno jest kochać tych, którzy nas skrzywdzili, zmanipulowali i wykorzystali.  Jak można być wdzięcznym za ból, cierpienie i rozpacz. Za utratę tych, których najbardziej kochaliśmy? Czy aby poprzez rozwój własnej świadomości nie powinniśmy być spokojni i szczęśliwi?

Ciemna strona mocy – Rozważania:

Zapominamy o tym, że katalizatorem samego przebudzenia i skoków świadomości na ogół jest wstrząsające wydarzenie lub trauma. Dlaczego? Bo wówczas zasłona ego może opaść! A to łatwe nie jest. Bo życie musi nas najpierw ściągnąć w dół, aby można się było odbić i zostawić wszystko za sobą. Wówczas wypływając, wzbijając się, wzrastając możemy spojrzeć na życie z nowej szerokiej perspektywy. To zaś prowadzi do odkrywania siebie i odkłamywania rzeczywistości. Wówczas to okazuje się ile i jakie maski nosimy, co mamy za uszami i co zbroiliśmy. A to łatwe nie jest. Im więcej zbroiłeś, tym gorzej i trudniej, bo ego się broni, rozgrzesza, wygładza i przykrywa wszystko zasłoną milczenia. A tego właśnie mamy się pozbyć.

Pojawiają się nowe odczucia, wrażenia, spostrzeżenia, wyostrza się słuch, czucie, smak, wzrok. Wzrasta intuicja, której jeszcze nie umiemy właściwie odczytać, a często robimy to mylnie, bo się uczymy. Gdy zaczynamy się budzić, często bywamy i czujemy się odcięci od otaczającego świata i ludzi, z którymi byliśmy do tej pory. To zagmatwany i bolesny czas, ale jednocześnie piękny, bo tracisz jedno, aby zyskać drugie niepomiernie lepsze i wspanialsze. I po prawdzie nie ma innej drogi, tylko odkłamanie i wiwisekcja własnej osoby. A prawda cię wyzwoli. Zresztą później i tak zechcesz żyć w prawdzie, więc nie ma się co buntować.

Przy przebudzeniu wzrasta uważność. Co to oznacza? Że widzisz wszystko i obserwujesz siebie, swoje życie i to co w nim jest. Gdy zaś zaczynasz dostrzegać uważnie wszystko, zaczyna się uzdrawianie i transformacja. Medytacja, czyli tak naprawdę stan bez myśli, jest tu istotą, bo gdy przestajesz słuchać tego trajkotania w głowie, zaczynasz być wreszcie wolny. Wolny od systemu, który stworzyłeś, wolny od schematów i programów, które zaakceptowałeś i wolny od własnego autopilota.

Ciemna strona mocy – Podsumowanie:

Trzeba jednak pamiętać, że nic nie dzieje się samo. Musi być inicjator. Wzrost wibracji nie oznacza wymarzonego życia i samych szczęśliwych chwil i myśli. O to musisz się postarać, świadomie, ucząc się pozytywnego podejścia do siebie. W ten sposób powracasz tam gdzie już byłeś, do autentycznego ciebie, prawdziwego, bez maski. To wymaga wyleczenia wszystkich ran i blizn w sobie. Głównie tych, które są uciążliwe, przeszkadzają i tak naprawdę nie są nasze.

Zatem droga do duchowości i świadomości jest trudna. Tym trudniejsza, im bardziej powikłane i trudne było nasze życie. Zatem jeden ma łatwiej, drugi ciężej. Jednak każdy ma tyle ile potrzebuje. I nie ma się co oszukiwać i łudzić, dopierdoliłeś – bekniesz, nie przed innymi, przed sobą. To tobie będzie trudno to przeskoczyć. Tak przeskoczyć, bo mowa tu o skokach świadomości i wzroście poprzez podjęte decyzje i zmianę życia.

I musi to być droga prawdy, bo innego wyjścia nie ma aby odkłamać swoje życie.

PS. Dla prawdy przekonania są niebezpieczniejsze od kłamstw. – Fryderyk Nietzsche

najnowsze z świadomie

Translate »
idź do góry