Najtrudniej poznać samego siebie

Co dalej z wolnością

Co dalej z wolnością

w prawdziwie/świadomie/topowo

Co dalej z wolnością? Wszyscy wokół mówią nam o innych. O tym, że trzeba pomagać, trzeba się innymi troszczyć, trzeba im nadskakiwać i szanować. Otóż nie trzeba. W wolności nie ma żadnego przymusu. To ty sam wybierasz mistrza, a wybrać go musisz. To ty sam kroczysz drogą wolności, mimo bólu, mimo cierpienia, idziesz własną ścieżką. Po co? Bo jesteś świadomością Uniwersum, czyli Bogiem, w świecie materialnym, aby właśnie doświadczać. I im więcej doświadczasz, niejednokrotnie zła, tym Uniwersum pełniejsze. A Uniwersum to doświadczenia wszystkiego we wszechświecie – wiecie? Uniwersum to zapis świadomości wszystkich doświadczeń, tego co było, co jest i co będzie. Ot co.

Co dalej z wolnościąCo dalej z wolnością?

Bujamy się wszyscy poszukując czegoś nadrzędnego nad nami myśląc, że tata /bóg się zaopiekuje i pomoże. Nie pomoże! Bo taty/boga już nie ma. Dał co miał dać, czyli wszystko i nie ma. I nie będzie. Od dzisiaj tyś tatą, w dorosłość marsz i żyj jak zdołasz. Buduj lepszego siebie! Pokaż na co cię stać! I pamiętaj –  jak boli i czujesz to żyjesz. Jak już nie boli to nie żyjesz.

A życie stagnacją nie jest. Życie jest radzeniem sobie w każdej sytuacji. Nawet takimi o których nie masz pojęcia, bo cię rozum nie puszcza. Są umysły tęgie /guru, mistrzowie, profesorowie, specjaliści/ i są zwykłe, niewolnicze i nic w tym złego. Tak jest. Każdy ma szansę wzrosnąć. Każdy może być sobą. Ale nie każdy ma odwagę, aby po to sięgnąć.

Mój Karolek kochany pyta mnie czasami, po co ja to robię. Przecież nie kocham ludzi. Nie tyle, że nie kocham, co trzeba mi dać szansę. Jak się do Boga nie zwrócisz, to skąd ma wiedzieć, że coś chcesz? że w ogóle jesteś. Mam nadzieję, że wyczuwacie sarkazm.

Faktem jest, że wiem bardzo wiele, faktem jest, że umiem. I faktem jest, że mam intelekt jak brzytwa, jak chcę to piszę, jak chcę to maluję, jak chcę to komponuję, jak chcę projektuję, jak chcę to gram, a jak chcę to śpię. Jak tak można? Ano można i trzeba nawet. Na tym polega wolność. Tego uczę. Bo w związku /jakimkolwiek/ jest tak, że jest wolność, jak nic cię nie ogranicza, zwłaszcza stary, czy stara, a przede wszystkim ty sam.

Ale wolność to przełamanie wszystkich schematów. Jak trwasz w schematach, to trwać będziesz na wieki. Trzeba je złamać, odwrócić, albo ośmieszyć, bo są śmieszne. Wszystko jest śmieszne i nic nie znaczące? Dlaczego? Bo jesteś świadomością Uniwersum, czyli Boga i Bogiem, w świecie materialnym, aby właśnie doświadczać. I o to kurwa tu chodzi! Nie o siedzenie i pierdzenie w stołek, a o działanie, działanie ponad podziałami, bo wreszcie można. Działanie dla samego działania. M0żna by tworzyć cuda! Ale na ogół to jak grochem o ścianę. Tłumaczysz i nic, jeszcze bić chcą w obronie niewoli, w obronie niewolnictwa, na które codziennie narzekają. Zabawne.

Co dalej z wolnością? – Podsumowanie:

Raz do roku trochę mnie ponosi, wówczas krzyczę, obrażam, gadam świństwa i zaskakuję – wstrząsam ludźmi ile wlezie, aby otworzyć im oczy. Masakra. Pustogłowie, zabobony i niska świadomość – to widzę. Dobrze, że Karolek jest obok. To najlepsza moja uczennica, żona, kochanka i przyjaciel.

PS. W podziękowaniu dla Karolka, mojej najukochańszej z żon /żart/. Za to że jeszcze mogę! – August Witti

__________
#Swiadomosc

najnowsze z prawdziwie

Tłumaczyć trzeba jak dziecku

Tłumaczyć trzeba jak dziecku

Tłumaczyć trzeba jak dziecku. Wszelkie nasze negatywne działania przeciwko komukolwiek lub czemukolwiek
Tracimy oddech

Tracimy oddech

Tracimy oddech. Obecny czas to czas olbrzymich zmian. Zmiany zachodzą w rezonansie
Translate »
idź do góry