Najtrudniej poznać samego siebie

Co wybierasz

Co wybierasz?

w filozoficznie/prawdziwie/świadomie

Co wybierasz? Skoro czytasz tego bloga, to już coś tam kumasz. Ogarniasz troszkę rzeczywistość i wiesz, że z pustego to i Salomon nie naleje, Chrystus nie zrobi wina, generalnie, gdy nie ma nic, jest pustka, plaża, null. Coś musi stanowić inicjator i musi zajść jakieś działanie. Bez pracy nie ma kołaczy i takie tam.

Posuńmy się ciut dalej. Jest akcja i reakcja, coś wynika z czegoś, łączy się w logiczną całość, powstaje nowe. Teorie, dowody, hipotezy, nawyki, rozwój, wzrost intelektualny, bo świadomość to Bóg, a Bóg to wszystko w formie informacyjnej. Jeżeli otrzymałeś przywilej rozwoju i korzystasz z niego skrzętnie, to wiesz. Ale to co wiesz, nieustannie podlega badaniu, rozważaniom, podważaniom, wzrostowi w ogóle.

Co wybieraszCo wybierasz?

Ale do meritum. Jesteś jaki jesteś. Co zatem wybierasz? Czy życie w pełnym strachu, w kłamstwie, straszeniu, egzekwowaniu, karaniu, dyskryminacji, mylnych informacji, kłamstwa i iluzji. Czy też chcesz być szczęśliwy, radosny, spełniony, zdrowy i żyć w dostatku? Ale nie tak prędko. Bo wybór jest czysto hipotetyczny. Bo już go dokonałeś, już jest rezultat, już możesz zauważyć, przeanalizować i rozważyć. A tak, rozważyć ponownie swoje życie. I pamiętaj piszę to bo cię kocham. Kimkolwiek jesteś.

Zatem wybrałeś już, ale się wahasz, skoro to czytasz. Jakiś proces myślowy zachodzi 🙂 . Wybrałeś już życie w nieustannym mniejszym, czy większym strachu. Przyjąłeś już obowiązującą narrację i spustoszenie intelektualne, zwyczajowe i społeczne. Odwróciłeś przynajmniej kilka dogmatów /czytaj zgrzeszyłeś/, ale gdzieś tam kołacze się rozum, a wraz z nim miłość i wyżej. Tak właśnie. Nadal jesteś stoikiem lub sceptykiem, ale widzisz już, że nie jesteś swoimi myślami, w związku z czym wszystkiego możesz się pozbyć. To zadowalające, ale …

Co zatem wybierasz?

Nie lepiej by było uwierzyć w siebie i żyć świadomie? Nieustannie podnosić swoją wiedzę i kwalifikacje, wzrastać również duchowo – rozważając, medytując, przybliżając się do miłości? Nie lepiej by było dostrzec co tobie sprawia codzienne przyjemności i czego oczekujesz, a potem najzwyczajniej dostrzec odbicie w innych. Że oni też tak mają? Że jesteśmy uczuciowym gatunkiem i to uczucia budują nasze życie? A te niskie emocje, jak wstyd, apatia, żal, strach, pożądanie, złość, duma, powodują konflikty w nas i tylko nas. Bo ty obchodzisz innego, tak jak on ciebie.

Zatem ten rozwój świadomości, nie polega na opowiadaniu sobie bajek, czy historyjek. Nie jest to ciągłe okłamywanie i wykorzystywanie niewiedzy. Ale jest to stały wzrost – twojego intelektu, wiedzy, rozumowania, sposobów rozwiązań i rozwiązywania wszystkiego co napotykasz. Bo po prostu tak się żyje i weselej i cudowniej, zdrowiej, sprawniej, dostatnio, a i zdarzają się samo uzdrowienia, wzrost powodzenia, dostatku, radości i swobody życia. Nie wolałbyś tak? Aaaa i zawsze piszę do siebie, bo to pamiętnik, notatnik, coś tam w każdym bądź razie. Sam se wymyśl.

PS. Co wybierasz? Życie, czy gnicie?

ostatnie z filozoficznie

Strach a przebudzenie

Strach a przebudzenie

Strach a przebudzenie – pytanie: “Czy skoro wszystko mam porzucić, to ​​życie,
Drzewa a duchowość

Drzewa a duchowość

Drzewa a duchowość – drzewa mają priorytetową rolę w świecie duchowym, a
Jestem porażony

Jestem porażony

Jestem porażony, a mimo to zastanawiałem się, co tu napisać, bo wokół
Całe życie czekamy

Całe życie czekamy

Całe życie czekamy. Na co? Co to za koncepcja czekania? Skąd się
Realizm vs wiara

Realizm vs wiara

Realizm vs wiara. Nauczeni jesteśmy odbierać ten świat nie dosyć, że w
Translate »
idź do góry