Czysta woda mocy doda

w innowacyjnie/polsko/topowo

Dr Jan Marian Gulak, tak to ten co wynalazł silnik na wodę. Jego wynalazek dotyczy spalania przegrzanej pary wodnej w silnikach tłokowych spalinowych o podwyższonym ciśnieniu z równoczesnym spalaniem innych substancji palnych ciekłych lub gazowych. Wynalazek może być zastosowany we wszystkich silnikach napędowych spalinowych tłokowych oraz piecach grzewczych.

Czysta woda mocy doda!

silnik1Zadziwiający jest nie tyle sam wynalazek, bo podobne koncepcje stosowane były już przedtem w historii motoryzacji, co fakt, że stary silnik odżywa i pracuje aksamitnie, bez klekotania, przez co samochód staje się szybszy. Woda jest doprowadzana pomiędzy rurę wydechową a jej obudowę miedzianym przewodem i oplata kolektor wydechowy. Tutaj woda się nagrzewa i zamienia w parę wodną, a osiągnąwszy temperaturę 130 oC doprowadzona zostaje do kolektorów ssących silnika. Para dostaje się do cylindrów z powietrzem /lepiej byłoby bez/ i gdy pompa wciśnie olej na świece żarowe, rozkłada się na tlen i wodór. Działa jak mieszanina piorunująca i zwiększa siłę wybuchu w cylindrze. Dzięki dodatkowym komponentom wybuch jest łagodny, stąd miarowa i spokojna “aksamitna” praca silnika. Silnik zużywa 3-4 litry wody destylowanej albo deszczówki /miękka/ na 100km. Montując w samochodzie niewielkie urządzenie ze zbiorniczkiem na wodę możemy zaoszczędzić od 20 do 50% paliwa.

Profesjonalne instalacje mają zastosowany specjalny system elektroniczny, który wyłącza wodę przed zakończeniem podróży, na biegu jałowym. Jeśli po zakończeniu jazdy parę wodną zostawi się w cylindrze przy wyłączonym silniku, para ta skropli się a na głowicę cylindrową i zacznie osiadać rdza. Dlatego też ważne jest urządzenie zapobiegawcze. Instalacje tego typu są dostępne na rynku, jednak mało jeszcze spopularyzowane. Zastanawiające jest to dlaczego tak użyteczne pomysły nie znajdują masowych zastosowań, skoro tak bardzo zależy “nam” na ochronie środowiska i nieistniejącym “efekcie cieplarnianym”. Czyżby fakt, że stare silniki mogą być wydajniejsze, czystsze i bardziej sprawne od nowych, nie powoduje, że te technologie są zagrożeniem dla kolosów motoryzacyjnych i jego lobby? Komu wówczas zależałoby na nowym samochodzie?

Koszt takiej instalacji to ok 2000 zł, a biorąc pod uwagę koszt paliwa i naprawy silnika to warto. Warto też dlatego, żeby zachować stare samochody z klasą. Sam jeżdżę takim samochodem i poważnie się zastanawiam nad jego odnowieniem.

PS. Zauważyliście, że każdy jadący wolniej od nas to palant, a szybciej – szaleniec?

_____________
#SilnikNaWode