Dlaczego i jak sobie szkodzimy?

Dlaczego i jak sobie szkodzimy?

w świadomie

Dlaczego i jak sobie szkodzimy? Teoria ewolucji oraz zdrowy rozsądek sugerują, że jesteśmy zmotywowani do zachowania naszego życia i dobrego samopoczucia. Zaprogramowanie do unikania wyrządzania sobie krzywdy. A jednak wszelkiego rodzaju zachowania autodestrukcyjne są zaskakująco powszechne, nawet wśród osób uważanych za zdrowe psychicznie. Na przykład namiętnie i chronicznie upijamy się, a w konsekwencji prowadzi to do poważnych problemów zdrowotnych, a nawet śmierci. Ponadto alkohol mocno zawęża naszą świadomość, co w konsekwencji nie pozwala nam dostrzec spustoszeń jakie czyni. Ranimy się również w mniej jawny sposób, na przykład sabotując nasze szanse na sukces, a robimy to ze strachu przed porażką. Rezygnujemy z zadań, związków, inwestycji, sadząc, że nasze wysiłki idą na marne.

Dlaczego i jak sobie szkodzimy?Dlaczego i jak sobie szkodzimy? – Obserwacja:

Wiele z tych autodestrukcyjnych zachowań to zwykły kompromis. Poświęcamy jeden cel dla drugiego, który wydaje się nam ważniejszy. Autodestrukcja to tworzenie przeszkód, które wykorzystujemy jako wymówki dla porażek. Większość osób nadużywających substancji używa np. narkotyków pomimo czegoś, a nie z powodu zagrożeń dla zdrowia. Głównym celem jest czuć się dobrze, a przynajmniej nie czuć się źle. Nadużywanie narkotyków, alkoholu, objadanie się, stanowią próby ucieczki od bolesnej samoświadomości i przeszłości.

Wiele osób dokłada wszelkich starań, aby uniknąć leczenia, nawet jeśli oznacza to narażenie ich zdrowia, a nawet życia. Kolejną z destrukcyjnych cech jest nieśmiałość. Ludzie panicznie boją się negatywnej oceny, dlatego też uciekają od towarzystwa /innych ludzi/. Krytykujemy samych siebie, wierząc, że dzięki temu staniemy się lepsi. Najgorsza jest wiara, że im bardziej cierpimy, tym mniej będziemy cierpieć później /np. po śmierci/, co oczywiście jest wierutną bzdurą. Decydujemy się na cierpienie dla dobra innych, ale ten rzekomy altruizm jest tylko samobiczowaniem.

Dlaczego i jak sobie szkodzimy? – Rozważania:

Nauczono nas, że jeśli na początku nam się nie udaje, to powinniśmy spróbować jeszcze raz, ale i tak tego nie robimy. Za to spędzamy mnóstwo czasu nad nierozwiązanymi problemami. Mamy też ogromne trudności z odpuszczeniem, przez co wpadamy w kolejną mentalną pułapkę, która trzyma nas tam, gdzie byliśmy. W sytuacjach, w których najważniejsze jest dobre wykonanie, wielu z nas się poddaje i osiąga słabe wyniki. Podczas gdy jedni nie chcą się poddać /wytrwałość/, inni poddają się zbyt szybko.

Po kilku powtarzających się doświadczeniach niepowodzeń ludzie odczuwają, że ich wysiłki są beznadziejne i nie wróżą sukcesu. W tym momencie przestają próbować. Zupełnie nie potrafimy negocjować własnych wynagrodzeń, podziału i rozdziału zasobów. Bywamy nieustępliwi, tracąc przez to to czemu się opieramy. Bywa, że nasze wysiłki, aby zadowolić innych, przynoszą odwrotny skutek. Co ciekawe, wyświadczenie komuś przysługi może sprawić, że ten ktoś przestanie cię lubić. Czuje się zobowiązany do odwzajemnienia przysługi, a to bywa problematyczne.

Dlaczego i jak sobie szkodzimy? – Podsumowanie:

Chociaż działamy w naszym najlepszym interesie, czasami zachowujemy się jednak w sposób autodestrukcyjny. Nieumyślnie zadajemy ból sobie i innym, a jest to ostatnia rzecz, na jaką mamy ochotę. Samookaleczanie zbyt często wynika z chęci akceptacji, dobrego samopoczucia, poprawy siebie lub uniknięcia bólu fizycznego i emocjonalnego. Nasze tendencje autodestrukcyjne są o wiele bardziej racjonalne, niż się nam wydaje. Służą bowiem celowi wykraczającemu poza cierpienie samo w sobie, co zaś sprawia, że ​​te nawyki są jeszcze trudniejsze do porzucenia. Ranimy się, by zachować twarz lub zamiast krzywdzenia innych. Znajdujemy sposób na pozbycie się napadu lęku lub strachu, zachowując dyskrecję samookaleczania, tym samym szkodząc już nie tylko ciału, ale też psyche.

PS. Dla cierpiących byle radość jest szczęściem, dlatego nie znając szczęścia, cierpią. – August Witti

___________________
#DlaczegoSobieSzkodzimy