Najtrudniej poznać samego siebie

Duchowa niepogoda 1

Duchowa niepogoda

w oświecenie/kwantowo/zdrowotnie

Od zawsze zawaleni jesteśmy niewłaściwymi schematami. To wolno, tego nie wolno, to tak, a to śmak, to może się udać, a to się nie uda, to potrafisz, a tego nie umiesz etc. Tych etc. /et cetera/ są miliony. Jedne z nich są dobre, ale bardzo mało, a drugie, no cóż, to kule u naszych nóg. I to one właśnie powodują, że w nas nieustannie panuje …

duchowa niepogoda.

Duchowa niepogodaDuchowa niepogoda to niezrozumienie własnej osoby, poddanie się schematom i negatywne myśli, które dolewają oliwy do ognia. Co można zrobić i co powinno się zmienić, aby to poprawić? Jest wiele dróg do tego, aby osiągnąć szczęście, każda z nich jest dobra, jedna dla nas samych dłuższa, druga krótsza, ale dobra. Drogę rozwoju wybierasz sam, osobiście. To ta, którą czujesz, rozumiesz, przy której twoje gardło wydaje dźwięk “aaaaaaaaaaaaa, to o to chodzi”. Tylko ta droga, która jest zrozumiała dla nas samych, prowadzi do celu. Inne, które widzimy, o których słuchamy, czytamy, rozmawiamy o nich nawet, już do niego nas nie prowadzą. Prowadzą natomiast do frustracji.

Postaram się to pokrótce wytłumaczyć. Zaczynamy od dbałości o stan naszego ducha, myśli, odczuć i postawę. Dążymy do postawy obojętnej, bezemocjonalnej, obserwacyjnej, bez nerwów, bez odczuć, bez oceniania – do pozycji obserwatora. Trudne i nie, trudne gdy jeszcze nie umiemy tego sobie wyobrazić, no bo jak, co, gdzie, kiedy? Łatwej, gdy już tam jesteśmy. Jak to zrobić? Jak zrozumieć? Całe lata wstawałem z łóżka z niepokojem, z nerwem, z niezadowoleniem, z poczuciem obowiązku. Szybko, pamiętaj, dokładnie, muszę, obowiązek, praca, … Całe lata dręczyło mnie to poczucie rozchwiania, pogoni za czymś, zdenerwowania. Aż pewnego razu powiedziałem dosyć. Dość tych bredni! Żyję dla siebie! Chcę spokoju! Chcę skupienia! Chcę stanąć obok!

Im dłużej będziesz o tym myślał, powtarzał, mówił do siebie, próbował, tym większe masz szanse osiągnąć tę właśnie równowagę. Potrzebujesz do tego jeszcze kawy – OK, trawy – OK, Nerwosolu – OK, ciasteczka – OK, seksu – OK, prysznica – OK, byle byś wstawał z poczuciem spokoju, byle byś nie myślał. Próbuj do skutku, a wyjdzie na pewno. To pierwszy krok na drodze rozwoju. Spokój wewnętrzny i harmonia z samym sobą. Patrzysz na rzeczy, osoby, sytuacje, bez emocji, obserwujesz, bez myśli. Nie smucisz się, nie denerwujesz, nie złościsz, nie oceniasz, trwasz w przyjemnym spokoju i ładzie wewnętrznym. I oto wreszcie możesz zacząć się rozwijać. Masz wreszcie to coś, co ci pomoże – spokój.

PS. W innym wypadku daj sobie siana, nie poganiaj się, poczekaj aż przyjdzie czas, gdy wstaniesz i będziesz wiedział, że to już.

________
#Zdrowie

ostatnie z oświecenie

Pożegnanie z facebookiem

Pożegnanie z facebookiem

Podobnież jak papierosy, pragnę rzucić FB i inne portake społecznościowe. Nie żebym
Czym jest świadomość

Czym jest świadomość?

To jedna z największych tajemnic, a za razem wiadoma, bowiem “świadomość jest
Iluzoryczne ja

Iluzoryczne ja

Świadomość jest jednością w wielości. Raz iluzoryczne ja doświadcza świata, a raz
moim ojcem jest diabeł

Moim ojcem jest diabeł

Często stosuję zabieg wiwisekcji, aby unaocznić sobie swoją słabość, aby ją po
Translate »
idź do góry