Najtrudniej poznać samego siebie

Dywagacje na temat 1

Dywagacje na temat

w filozoficznie/prawdziwie/tradycyjnie

Dywagacje na temat są jak najbardziej potrzebne, zaiste, nieodzowne w komunikacji międzyludzkiej i zrozumieniu, ale jeśli ktoś mimo dywagacji i śmiałych, szczerych i doświadczonych wypowiedzi popełnia dalej bzdury i gnije w niewiedzy, to cóż, to jest jego sprawa i nic tego nie zmieni. Nauczeni jesteśmy werbalnie za bardzo przejmować się innymi, werbalnie, bo w istocie mało nas oni obchodzą. A to trzeba na odwrót, przejmować się wąską grupą, dbać o nią, kochać, a reszta jak chce – niech dołączy. Temat jest ważny, a nie …

dywagacje na temat.

dywagacje na tematJęzyk jest niedoskonały, trudno nim wysłowić myśli, mimo iż warsztat zacny, lepsza byłaby telepatia. Ale kto tak naprawdę czuje telepatię? Łatwa jest równie jak mówienie, czytanie i pisanie, ale mało kto używa, a do komunikacji trzeba dwojga. Zatem pozostajemy w sferze mowy i pisma. Dano nam internet, niektórzy jak ja biorą czynny udział w rozwoju tegoż medium i co? I nic, czekamy aż ludzie zajarzą, aż nauczą się w pełni posługiwać tym sposobem rozmowy. Później to nam zostanie tylko telepatia. Werbalizacja przemyśleń zmusza nas do dywagacji, to jeden z cywilizowanych sposobów wypowiedzi, ale nie należy od razu zakładać pełnego zrozumienia. Zrozumienie przychodzi, albo i nie, z czasem. Gdy przychodzi od razu, jak w przypadku mojej żony, która spija miód słów z moich ust, to mamy szczęście, miłość i zadowolenie. Ja również poświęcam jej słowom wiele uwagi, a już jak w grę wchodzi intuicja, to zawsze bezwzględnie zakładam, że ma rację, mimo iż czasami jeszcze nie czuję tego, bo ma ją lepszą niż ja, bo kobiecą i nieomylną.

Zatem rozpatrujemy już teraz dwa zjawiska, zazębiające się i współistniejące. Dywagacje – poprzez słuchanie i zrozumienie wyciągane wnioski oraz miłość rozumiana jako szczęście, bo gdzie dwoje ludzi się rozumie i w oparciu o to zrozumienie buduje własne życie, to mamy do czynienia ze szczęściem. Zatem szczęście jest trywialnie proste, wymaga co prawda uwagi, szacunku, uśmiechu i pielęgnacji, ale nie jest tak niedostępne jak np. bogactwo. I co gorsza, wcale bogactwu nie musi towarzyszyć szczęście, ale bogactwo zawsze towarzyszy szczęściu. Im szczęśliwszy człowiek tym bogatszy, duchowo, mentalnie, fizycznie i materialnie. Bo szczęściu los dopomaga, a pozytywne myślenie, tak oklepane obecnie jest niczym innym jak szczęściem, a raczej jego werbalizacją. Szczęśliwość to stan ducha, zadowolenie z wszystkiego, radość życia i przyjemność bycia. To taki samograj, który raz uruchomiony i wdrożony w życie, nie odpuszcza i kroczy razem z tobą. Przyplątują się “współszczęściarze” i to oni sprawiają, że się bogacisz. Bo oni muszą móc się dzielić z tobą własnym szczęściem, a że posiadają, więc jest się czym dzielić. Śmieszność polega na tym, że to dzielenie się jest także z twojej strony, wydaje ci się, że twoja pomoc to mało. Np. ja dzielę się wiedzą i doświadczeniem, ale okazuje się, że to co mam do zaoferowania i obdzielenia w dzisiejszym świecie, tym skomputeryzowanym i sieciowym, to aż nazbyt wiele. Za te i inne rzeczy szczęściarze chętnie się rewanżują i to trwa i trwa. Ale szczęściarze to elita, gdyż od nowości /czytaj urodzenia/ nakazano nam nie wierzyć w bajki i generalnie nie ufać innym. Zatem aby być szczęśliwym pełną gębą i parą, trzeba złamać wszystkie dogmaty i odwrócić schematy, a to jest bardzo trudne, dla niewierzących w bajki :D.

PS. Ludzie, ludzie zwariowałem, każdy szczęściu dopomoże, każdy dzisiaj wygrać może! – Franek Dolas vel Grzegorz Brzęczyszczykiewicz

______
#Zycie

ostatnie z filozoficznie

wiedza vs niewiedza

Wiedza vs niewiedza

Wiedza vs niewiedza. Swoje poglądy, opinie i wiedzę budujemy między innymi w
Fundamentalne zmiany na Ziemi

Fundamentalne zmiany na Ziemi

Fundamentalne zmiany na Ziemi My ludzie przechodzimy głęboką transformację, transformację istoty ludzkiej,
Matrix

Świat to Matrix

Człowiek aby żyć, nie musi władać ziemią, nie musi wcale jej posiąść,
Translate »
idź do góry