Najtrudniej poznać samego siebie

działaj i nieś miłość w świat

Działaj i nieś miłość w świat

w oświecenie/prawdziwie

Pozwolę sobie przedrukować słowa mojej partnerki życiowej i jednocześnie żony Karoliny, na temat ostatnich wydarzeń w Gdańsku, gdyż są zgodne z tym co czujemy i myślimy.

Dziś taki dzień, że i ja chciałabym się wypowiedzieć w kwestii tego co się zadziało w Gdańsku. Jedynym sposobem zmiany tego co widzimy jest zmiana, która zachodzi w nas samych. Tylko każdy z nas, każdy jeden i każdy z osobna jest w stanie dokonać zmiany. Nie rząd, nie system, nie inni – my sami. Tu nie chodzi o PIS, Owsiaka czy kogokolwiek innego!

działaj i nieś miłość w świat

Gadaniem świata nie zmienimy. Serduszkami rozsyłanymi jak spam też nie. I światełkiem w oknie też nic nie da się zdziałać. To symbole, może i piękne, ale…puste w środku.

Trzeba wziąć swoje własne 4 litery zwane dupskiem i coś zrobić. Nasypać ptakom ziarna w karmniku. Podnieść śmieci z chodnika przed blokiem. Kupić ciepłą herbatę panu, który żebra przed sklepem. Powiedzieć mamie i tacie, że się ją kocha. Ugryźć się w jęzor zanim się komuś nawrzuca w necie, że nie kastruje kotów, że oszukał na wystawie, że coś tam zrobił, co uważamy za arcykarygodne i koniecznie potępiamy, polerując swoje własne ego, bo my tacy przejrzyści i idealni.

Karma wraca i nie potrzebuje pomocników. Wie co zrobić. Życie jest sprawiedliwe bardziej niż nam się wydaje. Nie musimy nic kontrolować i na nic naciskać. I nie jesteśmy od wymierzania sprawiedliwości i ferowania wyroków.

Zajmijmy się sobą w taki sposób, by nasze życie miało sens. By nieść miłość. I nie symbolicznie, nie w przenośni. Dosłownie. Byśmy nie zabierali miejsca, tlenu i żarcia pragnącym żyć. By to, że żyjemy miało sens. By zrobić coś co przysłuży się dla dobra kogoś innego niż my sami. Dosłownie.

A żeby nie rzucać słów na wiatr… wrzucam akwarelę Brytka, którą dziś skończyłam specjalnie dla Szpitalik dla Kociąt w Pile Artura i Małgosi.
W lutym będzie do kupienia na ich bazarku, a oczywiście cała kwota zasili konto potrzebujących kocich osesków.

I nie, nie chwalę się. Działam i pokazuję przykład jak to można zrobić. Samej zajęło mi lata, zanim do tego doszłam. Więc może komuś tego czasu zaoszczędzę. Nic więcej. Jeśli to co piszę trafi choć do jednej osoby – dobra robota została już wykonana.

Każdy z nas ma coś wartościowego do zaoferowania światu. Każdy jeden. Nie siedźmy w szafie ani z głową w piachu. Zróbmy coś dobrego. Po co komu lampki w oknie i plecenie bzdur w necie o złych ludziach i złej polityce? Tym głodnego nie nakarmisz.

Działaj i nieś miłość w świat. Nie symbolem. Obiema rękami!

Karolina Augustyńska ART – akwarele – portrety zwierząt i nie tylko

PS. ONA – Powiedz coś po pantoflarsku: JA – To nasza wspólna decyzja 😀

ostatnie z oświecenie

Przykuci do własnego JA

Przykuci do własnego JA 1

Zastanawiałeś się kiedyś, że skoro na początku życia byłeś otwarty, towarzyski, radosny,
DMSO na bóle w ogóle

DMSO na bóle w ogóle

Od dwóch dni testuję ten środek chemiczny i jestem mile zaskoczony, żeby
myślę więc jestem

Myślę więc jestem

Myślę więc jestem, to jedna z najstarszych myśli, a zarazem schematów myślowych,
Translate »
idź do góry