Najtrudniej poznać samego siebie

Dziwne to miejsce na świecie

Dziwne to miejsce na świecie

w europejsko/filozoficznie/polsko

Dziwne to miejsce na świecie, gdyż nasze narodowe wady uwidaczniają się w zetknięciu z inną kulturą lub nowością. Okazuje się bowiem, że nagle można coś pojmować inaczej, odwrotnie niż my i to zaczyna być problematyczne. Jako nacja jesteśmy skłóceni, każdy z każdym, ale gdy mamy tego samego wroga, potrafimy się zjednoczyć. Tak przynajmniej było dawniej. Potrafimy wówczas nawet odłożyć swoją nienawiść i pójść ramię w ramię. To, co dostrzegam, nie jest za wesołe, ale też i nie najgorsze.

Dziwne to miejsce na świecieDziwne to miejsce na świecie

Pierwszą sztandarową cechą Polaków jest zawiść. Bezpodstawna, bezinteresowna zawiść, która pokutuje w narodzie od wieków. Ta zawiść nakłania nas do ignorancji, braku wsparcia dla innych i donosicielstwa. Polak lubi, gdy innym jest gorzej, a już z całą pewnością nie lubi jak mu ktoś coś każe. Nawet własnym kosztem jesteśmy w stanie pogrążyć bliźniego, rodzinę, sąsiada. Lubimy donosić, umniejszać zasługi, ganić sukces innych, nie doceniać. Jeśli ktoś coś ma i posiada, to albo ukradł, dostał, albo mu się udało jak ślepej kurze.

Gdy ktoś naprawdę zapracował na swój sukces, to odczytywane jest to jako zbieg okoliczności, załatwiona po znajomości praca lub podlizywanie się komuś wpływowemu. Sukces jednych jest zamachem na innych. Z tych właśnie przyczyn Polak lubi przywalić innemu, dopowiedzieć to, czego nie ma, sprowadzić na tzw. ziemię /czyli do parteru/. Najlepiej w skrytości, po cichu, bez rozgłosu. To dosyć spory problem ta wzajemna niechęć Polaków, gdyż sami siebie zwalczają. Wiedza czy mądrość jest traktowana w podobny sposób. Z zawiścią i nieposzanowaniem.

Drugą taką cechą naszego narodu jest nieustanne narzekanie. Nic nigdy nie jest odpowiednio dobre. I mimo iż rzeczy i zjawiska mają swoje stałe cechy, my zawsze je zganimy bezinteresownie. Nawet na pytanie “co dobrego?” odpowiadamy “stara bieda”. Polacy zawsze maja coś przeciw ogólnemu stanowi rzeczy. Mało tego, będą bronić tych teorii jak niepodległości, negując wszystko po drodze. Trudno w tym kraju być autorytetem, jeszcze trudniej profesjonalnym znawcą. Nic się nie zachowa, gdyż wszyscy wokoło chcą to zniszczyć, obrazić, zmarginalizować..

Kolejnym mankamentem jest czytanie czegokolwiek ze zrozumieniem i wyciąganie wniosków. Polacy, zamiast własnej edukacji, wolą nie rozumieć, albo rozumieć po swojemu. Powielają wówczas opinie swoich rodziców sprzed pół wieku albo wykorzystują zasłyszane lub wyczytane mądrości z gazet, netu, z przekazu ustnego znajomych. Każdy ma swoją własną opinię na każdy ważny temat i tej opinii broni, choćby nie wiem jak była bzdurna i nieścisła. Im kto bardziej zadziorny, wytykający innym błędy i agresywny, tym większy ma posłuch w narodzie. Panuje prosta zasada “moja racja, najmojsza jest święta”.

Następnym grzechem głównym Polaków jest zaściankowość. Trudno się dziwić, skoro sami wymordowaliśmy swoich polskich intelektualistów, a i obecnie ich nie cenimy, a wręcz niszczymy. Polak przywiązany jest do tradycji /chłopskiej tradycji/, rządzi tu patriarchat i dawne tradycyjne myślenie, którego za nic nie chcemy zmieniać. Odstępstwa od przyjętych norm są zwalczane, negowane, podważane i nazywanie zboczeniem, wymysłami, teoriami spiskowymi i złem. Nic nie jest tu tabu, nic też nie jest osobiste. Nie można mieć innego zdania niż większość, a większość ma takie zdanie jak im każą myśleć. I nie wolno bynajmniej samodzielnie myśleć, a należy tak jak reszta, jak wszyscy.

W dalszej kolejności jest ksenofobia. Inny jest zawsze zły i co gorsza podejrzany. Czepiamy się każdej nacji, każdej odmienności i inności, bo jej po prostu nie rozumiemy. Ba, nie chcemy jej zrozumieć. A remedium na to to strach, wyśmianie, obraza lub unikanie. Naszym hasłem przewodnim jest “Polska dla Polaków”, a to wiele mówi. Swój kraj traktujemy jak folwark, zagrodę, okolicę, roszcząc sobie prawo do wszystkiego i wszystko krytykując. Nie ma rzeczy świętych poza religią. I to świadczy o nas najgorzej, bo fanatyzm religijny nie jest przykładnym wzorcem pokoju.

Następna na tapecie jest chęć pokazania się – “zastaw się, a postaw się” i bynajmniej nie odeszła ona wraz ze starym pokoleniem. Jak było dawniej na wsi, tak teraz jest w mieście. Minione schematy i programy pokutują. Wszystko w rodzinie jest jak dawniej, kobieta ma urodzić, babcia wychować, mężczyzna w domu nic nie robić itd. Czasy już dawno się zmieniły, ale nie w naszym kraju. My tu dalej jak 100 lat temu myślimy, działamy i wegetujemy. A ciągła rywalizacja jest na każdym froncie. Lepszy samochód, większy prezent, wyjazd dla splendoru i życie na pokaz.

Jesteśmy też narodem kolejkowiczów. Uważamy, że wszędzie ma być kolejka i kolejność. Potrafimy za to pobić siebie nawzajem. Potrafilibyśmy też zabić, jeśli ktoś nam zagraża, albo tak sądzimy. Za brak maseczki na Covid, za wciskanie się do kolejki, za odmienne zdanie, za wyobraźnię, bo inni nie mają. I oczekujemy wszystkiego od kogoś. Ktoś mógłby coś z tym zrobić. A dlaczego nie ty? Dlatego też mamy wszechobecny bród, śmieci, brak zieleni i skwerów, bo ktoś to powinien zrobić.

Dziwne to miejsce na świecie – Podsumowanie:

Najgorszą z cech Polaków jest chęć ucieczki z kraju, tam gdzie lepiej, czyściej, gdzie ładniej i można lepiej zarobić. Nie kochamy swojego kraju, nie zajmujemy się nim, a tylko na niego narzekamy. To pociąga za sobą niską samoocenę Polaków. Wszyscy czujemy się gorsi, tzw. “drugi sort”. Zamiast odkryć własne tradycje i wielkość etniczną Słowian, sądzimy, że Polska powstała w roku 966 po chrzcie Polski. Trudno przemówić do Polaków, że nie był to żaden chrzest, tylko przejęcie dusz, bo Polacy wiedzą lepiej.

Rzadko ostatnio piszę takie felietony, bo po prostu nie chcę narzekać. Ale czasami miara się przebierze, a i zwątpieniem przygrywa, gdyż widać ten opór przed wiedzą ogromny. Nie przyjmujemy nic ze światłych rozmów, bo wszak wiemy lepiej. To “lepiej” doprowadza nas do ruiny i zniszczenia, ale nic nie szkodzi, wszak “to było do przewidzenia” – rzeczą Polacy. Z braku wiedzy zgadzamy się na absurdalne rzeczy nieustannie swoim własnym kosztem. Wszak to nasz kraj, ale wolimy narzekać, niż robić cokolwiek dla niego.

PS. Trudno się żyje w kraju, gdzie każdy ma własną definicję na wszystko. – August Witti

______
#Polska

Tags:

najnowsze z europejsko

Blackout świata

Blackout świata

Blackout świata – Żyjemy w bardzo ciekawych czasach. W całym cywilizowanym świecie
Gesara i Nesara

Gesara i Nesara

Gesara i Nesara – Zaczęło się lata temu w Stanach Zjednoczonych. Gdy
Translate »
idź do góry