Ego przeciwnikiem rozwoju

Ego przeciwnikiem rozwoju

w prawdziwie/oświecenie/zdrowotnie

Czy ego jest przeciwnikiem rozwoju?

Jako ludzie, chcemy być zauważeni, mieć znaczenie. Chcemy szacunku i uznania dla naszych osiągnięć, aby wypełnić naszą osobistą potrzebę osadzenia społecznego, ukorzenienia. Ale paradoksalnie ego zagraża nam wszystkim. Ego nam szkodzi, jest złe, niszczy kreatywność i szczęście, ale mimo to, ego ma jakąś ważność?

Ego przeciwnikiem rozwojuI wcale nie trzeba być egoistycznym dupkiem, aby odnieść sukces w życiu i być szczęśliwym.

Ego przeciwnikiem rozwoju – rozważania:

To najbardziej mylny i niszczycielski mit społeczny, potępiający egoizm. Podobnież jak np. “Artysta ćpa”, “Odmienny, to wariat”, etc. Takich potocznych bzdur sporo jeszcze do zmiany, ale należy zacząć zmieniać od siebie. Zatem stwierdzamy “ego mi szkodzi”. Mimo to ego jest obecne w opowieściach o sukcesie, porażce i zawodzie. No bo jest. Jest nami, albo uważamy się za nie. Ma imię, nazwisko, pesel, NIP, nr ubezpieczenia, etc. To jest właśnie ego, zapisane przez wszystkich i wszystko, tylko nie przez nas. A my to kto?

Otóż jest coś takiego jak punkt zwrotny. Za dzieciaka byliśmy otwarci, bezwarunkowo kochający i ufni /świadomi zarazem/, później się coś spaprało, a teraz pojęcie o nas samych, naszej cielesności, utożsamieniu z ciałem i całym otaczającym światem staje się tak silne, że samo zaczyna zniekształcać otaczającą nas rzeczywistość /naszą rzeczywistość/. W tym momencie na scenę wchodzi pewne siebie ego i rządzi, nawet za cenę naszego życia, nawet za cenę szczęścia, krzyczy bo chce być usłyszane … bo ja, Bo ja, Bo Ja, Bo JA, BO JA – w konsekwencji “boja”, która trzyma, mocuje, ale nie puszcza.

Powody, dla których ego bywa zabójcą kariery, są oczywiste. Istotą kreatywności jest głębokie i ciągłe połączenie ze światem wokół siebie, z tu i teraz. Gdy ego staje się głosem wewnętrznym i mówi nam, że jesteśmy lepsi niż w rzeczywistości jesteśmy, wówczas nas ono hamuje, zamiast dopingować. Mistrz/Artysta/Twórca musi dostrzegać realizm świata, czyli prawdę, gdyż ma to kluczowe znaczenie dla jego dzieła, czym się tam zajmuje; sztuką teatralną, pisaniem, wizażem, reklamą, biznesem, marketingiem, przywództwem, czy wręcz samą boskością.

Ego przeciwnikiem rozwoju – podsumowanie:

Gdy bryluje w nas ego, nie możemy dostrzec prawdy. Nie dochodzą też do nas informacje, bo ich nie chcemy, Bo jesteśmy zbyt zarozumiali, aby je usłyszeć, albo nasza rzeczywistość przekracza obiektywne standardy. W związku z tym nie możemy być w połączeniu z innymi, bo nasze podejście jest odosobnione, wyalienowane, samotne bo osobiste. Odpychamy innych lub pochopnie oceniamy, tym samym na wstępie klasyfikując, nazywając i szufladkując. A z tego nic dobrego nigdy nie wyszło i nie wyjdzie, bo nie możemy rozpoznać możliwości, nie możemy nic stworzyć, nie możemy być nigdy pewni, a już z pewnością nie możemy być świadomi.

Ego blokuje nam słyszalność, eliminując też inne zmysły. Kreacji nie da się poprawić ani nauczyć, gdy sądzisz, że twa wiedza jest idealna. Ale człowiek świadomy, mistrz, artysta, musi być otwarty, ale i pokorny, oddany i ufny. Ego zaś utrudnia zarządzanie relacjami i tworzeniu się zaufania. Zaufanie opiera się na tym, co jest rzeczywiste/zdobywalne. Ego dla odmiany opiera się na złudzeniach i pobożnych życzeniach. Brak zaufania oddziela nas od innych. A to jest niepewność i strach, których należy się wyzbyć. Wyzbyć się również należy i to w pierwszej kolejności bycia ofiarą. Bo to egotyczne przekonanie, zamyka wszystko.

Natomiast pewność siebie wypływająca z serca, to spokój wewnętrzny, ale i ciekawość, ostrożność, ale głębokie współczucie i pasja, permanentna pasja. Wszystko to, czego potrzeba, aby być artystą, mistrzem, kreatorem, czy po prostu kreatywnym spełnionym człowiekiem. Dlatego też musimy opierać się ego. Coraz mniej mu pozwalać. aż do pełnego rozpuszczenia. Gdy doświadczamy sukcesu, jesteśmy pokorni i karni. Cechuje nas chart ducha, łamanie standardów i stawianie wyzwań, głównie sobie. Porażki naszego zapału nie studzą, entuzjazm nas na ogół rozpiera. Można na nas liczyć.

PS. Polegaj jak na Zawiszy.