felietony ześwirowanego bufona

Category archive

filmowo

filmy zasługujące na uwagę

Hunt for the Wilderpeople

w artystycznie/filmowo/topowo
Hunt for the Wilderpeople

Kaja zwróciła mi uwagę, że dawno nie pisałem o filmach. Tym razem się poprawię i napiszę o filmie, który mnie zaskoczył, o filmie, który mówi prosto o ludziach, o świecie, o miłości, a jednocześnie jest chłopacki. Filmu w którym gra cudowny Sam Neill, trzymający nieustannie formę. Gra też przepięknie Nowa Zelandia …

Hunt for the Wilderpeople.

czytaj dalej

V jak Vendetta

w europejsko/filmowo/prawdziwie

Pod wpływem impulsu obejrzałem ponownie film, jeszcze wówczas braci Wachowskich, „V jak Vendetta”. Pierwowzorem tej jakże aktualnej historii był wyśmienity i bijący rekordy poczytności komiks Alana Moore’a i Davida Lloyda, który ukazał się w latach 80-tych i stanowił dowód na to, że ważkie tematy łatwiej przekazać obrazowo i może być to obraz przyszłości.

V jak Vendetta

czytaj dalej

Dobre zabijanie

w filmowo/filozoficznie/topowo

Zaskakujące, że ten antyamerykański film przeszedł przez sito poprawności politycznej. Dramatyczna jest także sama fabuła. Niby nic się nie dzieje, na wpół wirtualna rzeczywistość, a ryje po mózgu i szokuje. Amerykański film Andrew Niccola „Good Kill” z Ethanem Hawkem w roli głównej, czyli

Dobre zabijanie!

czytaj dalej

Nieważne – Żyd, Arab czy kosmita

w filmowo/filozoficznie/internetowo/tradycyjnie

„Obcość” to określenie pejoratywne, kojarzy nam się z czymś niepoznanym, niebezpiecznym i wrogim. Dobitnym przykładem jest cała seria filmów „Obcy” z wyśmienitą Sigourney Weaver. To, co odmienne, niepoznane i przez to tajemnicze, od zawsze budziło w ludziach lęk i niepokój. Ten stan rzeczy jest niezmienny od wieków i nic nie świadczy o tym, że ma się to zmienić. Wszelkie nakazy integracji, zakazy niechęci i inne dyspozycje, nie mogą i nie zmienią ludzkiej mentalności i nie ważne …

Żyd, Arab czy kosmita, zawsze będą obcy.

czytaj dalej

Ex Machina

w artystycznie/filmowo/topowo

Ex Machina to brytyjski thriller science z tego roku, osadzony w przepięknej scenerii i dający do myślenia. Scenariusz napisał i wyreżyserował Alex Garland, jest to jego debiut reżyserski. Ten film to róg obfitości, jest Test Turinga, proces stworzenia, AI, konflikt płci, męska rywalizacja i zazdrość, atmosfera jak smoła, a napięcie wzrasta z każdą sekundą. Całość obrazu nowocześnie minimalistyczna …

Ex Machina to sztuka przez duże S.

czytaj dalej

Jude Law

w filmowo/topowo

Wczoraj oglądnąłem dwa nowe filmy z Jude Lawem. Pierwszy to Black Sea, drugi zaś Dom Hemingway. Ach co to za wspaniały aktor i mistrz przeobrażeń.

Jude Law to angol z krwi i kości.

czytaj dalej

Gorączka / Heat

w filmowo/topowo

Ach co to jest za wspaniały film, co za fenomenalne kino, najlepszych lat Hollywoodu i ani na jotę się nie zestarzał. Robert De Niro i Al Pacino najwybitniejsi aktorzy amerykańscy, spotkali się po raz pierwszy na ekranie razem, właśnie w „Gorączce” Michaela Manna.

Gorączka / Heat – to sensacja ze swadą!

czytaj dalej

Kariera Nikodema Dyzmy

w filmowo/prawdziwie/topowo

Dotarliśmy do takiego etapu historii, że już wszyscy z pewnością widzą, że do rządzenia trzeba wykształcenia, i na dobrą sprawę wykształcenia merytorycznego, w danej dziedzinie. Moda na przydział polityczny, to nie dosyć, że przeżytek komunistyczny, to na dodatek wielkie niebezpieczeństwo, co widać oględnie rzecz biorąc w obecnych niezaprzeczalnie ciekawych czasach.

Kariera Nikodema Dyzmy to fikcja i niech taką pozostanie.

czytaj dalej

Oscarowy Whiplash

w filmowo/topowo

Oglądałem ten fil już jakiś czas temu, nawet o nim pisałem, ale napiszę jeszcze raz, booo, Whiplash naprawdę jest tego wart. To nie dosyć, że prawdziwe kino, nie dosyć, że prawdziwa muzyka jazzowa, to na dodatek, a w zasadzie samo życie.

Oscarowy Whiplash wymiata !

czytaj dalej

Teoria wszystkiego

w filmowo/topowo

Wczoraj wieczorem Karolek przygotował oscarowy film „Teoria wszystkiego/The Theory of Everything”. Oglądnąłem, pośmiałem, popłakałem i na koniec westchnąłem i rzuciłem cicho „gdzie ja żyję?”. Dla mnie, ten niesamowicie piękny film, jest o pięknie ludzi cierpiących, człowieczeństwie i miłości, film o tym do czego całe życie wzdycham, a dopiero teraz powoli osiągam.

Teoria wszystkiego, to teoria Boga. czytaj dalej

idź do góry