Najtrudniej poznać samego siebie

Fundamentalne zmiany na Ziemi

Fundamentalne zmiany na Ziemi

w filozoficznie/kwantowo/oświecenie/zdrowotnie

Fundamentalne zmiany na Ziemi

My ludzie przechodzimy głęboką transformację, transformację istoty ludzkiej, przyrody, naszej planety, znanego nam świata. I mimo iż systemy nami sterujące zabiegają o stłumienie tego fenomenu, to diametralne zmiany są nieuniknione, bo wyzwolone przez samą naturę. Nikt nie jest znawcą tematu, bo każdy doświadcza empirycznie, świadomie bądź nie. Zmiany są totalne i wręcz drastyczne. Jedni odejdą, pod byle pozorem, drudzy po przekroczeniu progu przebudzenia, już są w nowej rzeczywistości i wymiarze. Widać to po ich stylu życia i zachowaniu, zadziwiająco ugodowym i przyjaznym, wręcz promieniującym.

Fundamentalne zmiany na ZiemiZacząć należy od tego, że trudno to wszystko pojąć i zrozumieć. Umysł, logika i rozum tego nie wyjaśnią. Dlaczego? A kto wie, co to jest miłość? Dzięki Bogu istnieje cała sfera i strefa uczuciowa, która odbywa się poza słowami. I o tę strefę, bądź sferę chodzi. Ta ogromna połać naszej rzeczywistości poza słowami, polepsza, jeśli nie rewolucjonizuje, nasz sposób prawdziwej komunikacji, odczuwania i przeżywania, a raczej życia. Bo czy komu potrzebne są słowa, gdy jest zakochany/zauroczony lub po prostu kocha? Słowa ponadto mają ograniczony sposób przekazywania informacji. One, te słowa, są też przyczyną tego co się tu dzieje i jak się dzieje.

Fundamentalne zmiany na Ziemi – Objawy

To, że jest przebiegunowanie Ziemi, to może i ktoś tam słyszał. Że wzrasta rezonans Schumana, czyli rytm ziemi, może także. Ale czy kto słyszał, kto się nie interesuje, że zmienia się cała budowa komórkowa człowieka? A wraz z nią zachodzą zmiany organizmu, jego właściwości i umiejętności – ktoś słyszał? To są dopiero fundamentalne zmiany na Ziemi!

Nie wiem dokładnie, czym to jest i co to jest ta transformacja, ale doświadczam jej i opisuję. Co za tym idzie, coraz bardziej te zmiany rozumiem. Aby za każdym razem nie tłumaczyć każdemu z osobna, jak dzieje się do tej pory, piszę felieton na temat zachodzących zmian we mnie. Nie w świecie. We mnie, kimkolwiek lub czymkolwiek jestem. Wypucowałem ego, więc do dzieła.

Brak poczucia czasu

W pierwszej kolejności zaobserwowałem już dawno, że nie mam poczucia aktualnego czasu. To, że czas jest względny, doświadczyłem już dawno. Ale to niosło za sobą konsekwencje. Nie mierzyłem i nie mierzę czasu. Mierzenie czasu to automatyczne, mentalne starzenie. Nie mam takowej potrzeby, więc nie korzystam z zegarków, telefonów, telewizji, radia etc. Z komputera tak. Czas jest cichym zabójcą, nie dosyć, że stresującym, to dodatkowo w końcu unicestwiającym.

Wyostrzone zmysły

Doświadczam, zresztą nie sam, wzrostu słyszalności, mimo nieustannych pisków w uszach, słyszę rzeczy niesłyszalne dotychczas. Węch mam obecnie jak pies gończy, wyczuwający zmiany pogodowe i nastrojowe. Potwierdza się to u znajomych, którzy przechodzą to samo. Poprawiłem wzrok o 3 dioptrie, co wydaje mi się być ewenementem. Dotyk również stał się wrażliwszy.

Piski w uszach

Doświadczam nieustannego pisku w uszach /głowie/, trudno określić położenie wewnątrz i na zewnątrz. Początkowo bardzo dotkliwe, z czasem jak wszystko stało się drugą naturą. Pisku nie da się niczym stłumić, nic go też nie rozprasza, nie jest zmienny. Defaultowo ludzie mają to wyłączone, chociaż ponoć to stały dźwięk ziemi.

Doświadczenia paranormalne

Myślę tutaj o telepatii, telekinezie, jasnowidzeniu, psychokinezie. Wszystko to się przydarza i narasta, a wiele z technik stosuję świadomie, np. dwupunkt, ho’oponopono, EFT, wizualizacje i medytacje. Co kto lubi, co kto woli, co się sprawdza. Wiele osób widzi cienie, jakiś ruch kącikiem oka, bo ta część oka jest wyspecjalizowana. Niektórym zdarza się widzenie duchów, dziwnych bytów, aury. Ja widzę zbliżającą się śmierć na twarzy, zło duszy na twarzy, śmierć i chorobę dosyć często też wyczuwam. Różnie widać to się odbywa.

Nieregularny sen

To również pojawiło się wcześnie. Zobligowało mnie do zmiany trybu życia i odstępstwa od systemowej pracy, wyautowało mnie również, bo kto by wytrzymał z człowiekiem, który śpi jak inni pracują, a nie śpi w nocy na przykład. Ponadto z tym snem jest tak, że można długo nie spać, przespać się parę godzin i znów długo nie spać, albo na odwrót. Jak widać na pierwszy rzut oka, tak się normalnie żyć nie da. Żyj nienormalnie, bo normalność to ściema.

Zmiany w związku

Tego też doświadczyłem dosyć wcześnie. Brak tematów, brak wspólnej płaszczyzny, brak miłości. Wiele rzeczy, które były przez lata tłumione wyszło naraz. A dotychczasowe życie zmieniło się w piekło. Nie są to proste sprawy i nie łatwe, ale czasami nieodzowne. Obecnie z drugą żoną razem się rozwijamy i dążymy do najlepszej wersji siebie. Do szlachetności.

Otwartość

To akurat zawsze mi towarzyszyło, ale ostatnimi czasy jest skierowana do wewnątrz, na pokonywanie strachu, rozwój i naukę miłości bezwarunkowej. Bo ta miłość, ta zdolność do miłości, jest największym darem ludzkości, o którym ta ostatnia zapomniała zupełnie. Nie umiemy kochać, być szczęśliwi, cieszyć się tym co jest, co życie niesie. Zamykamy się zaś narzekając, dodatkowo zasilając to, na co narzekamy. Tak trudno to dostrzec?

Prawdomówność

To również znam od zawsze, dlatego też mam dużą rotację znajomych. Silna potrzeba prawdy, szlachetności, nietolerancja kłamstwa, to dosyć powszechna cecha zmiany. Dzięki tej cesze coraz więcej tajemnic osiąga światło dzienne i staje się jawne. Wszak mamy wiek prawdy i nic już na to nie można poradzić. Natomiast obawy mają ci co zgrzeszyli.

Puszczenie

Dochodzimy do coraz bardziej wyraźnego obrazu, że przeszłość /i przyszłość/ to fejk. Z racji tego, że może być korygowana, a raczej wręcz zmieniana pod dyktando. Ne ma najmniejszego sensu się tym przejmować. Odkłamując swoje życie, przeszłość zaczyna zanikać zupełnie naturalnie. Nie ma już bólu, nie ma cierpienia, jest spokój. Bycie w tu i teraz przynosi zbyt wiele korzyści, aby przejmować się i żyć przeszłością. Przyszłość, owszem, można sobie wizualizować, wymyślać, ale z tych samych względów nieustannego zmieniania jej, nie należy się przywiązywać. Że co, że musisz mieć? Popatrz ile już masz tych śmieci. Ochłoń.

Jasna strona mocy

Dokładnie tak jak Jedi w filmie. Pragniemy pokoju, szczęścia, miłości, zachęt i pozytywnych rozwiązań, a nie wojen. Czyńmy tak jednostkowo, w rodzinie, w domu, u siebie. Rozwój świadomości implikuje takie pozytywne zachowania, nie odwrotnie. Wykorzystujemy do tego świadomość i pozytywne afirmacje słów i naszych działań. A to jest ewolucyjna zmiana w człowieku i należy ją propagować, bo każdy tego pragnie. Popatrzmy na siebie jak na dziecko, popatrzmy na innych jak na dzieci, bądźmy w swoich zachowaniach jak dzieci, bo one kochają bezwarunkowo.

Fundamentalne zmiany na Ziemi – Matrix pada

W rozwoju osobistym chodzi tylko o ciebie. O nikogo innego, bo nikogo innego w twoim życiu nie ma. To co zbudowałeś to jest. Jak ci się nie podoba, to zbuduj nowe. Burzyć nie musisz. A że robisz to dla siebie – nie porównuj, nie oceniaj, działaj bez współzawodnictwa i bez pośpiechu, bo nigdzie ci się nie śpieszy. Dusza /twoja świadomość/ jest nieśmiertelna i jeszcze nie jeden raz wrócisz. Po co masz się spieszyć? Ale, że nie jesteś frajer, to jak widzisz, że coś pozytywnie działa na twoje życie, to rób to. Nie pozostawaj w niewiedzy, pochyl się nad tym co cię ciekawi, co interesuje, bo po to jesteś, aby doświadczać i uczyć się. Czego? Życia!

PS. I szanuj drugiego, jak siebie samego, bo to ty.

ostatnie z filozoficznie

wiedza vs niewiedza

Wiedza vs niewiedza

Wiedza vs niewiedza. Swoje poglądy, opinie i wiedzę budujemy między innymi w
Matrix

Świat to Matrix

Człowiek aby żyć, nie musi władać ziemią, nie musi wcale jej posiąść,
Pożegnanie z facebookiem

Pożegnanie z facebookiem

Podobnież jak papierosy, pragnę rzucić FB i inne portake społecznościowe. Nie żebym
Translate »
idź do góry