Najtrudniej poznać samego siebie

Jak grom z jasnego nieba

w kwantowo/oświecenie/prawdziwie

Podczas gdy ty żyjesz kwantowo, intuicyjne i zgodnie z miłością, spada na ciebie niedyspozycja, jakby cały świat, w którym żyłeś, a którego unikasz i chcesz zmienić, wrócił. I nie ma zlituj – wracają wątpliwości, wraca ból i złe samopoczucie, dolegliwości, wraca wszystko co jest miernotą tego świata. Spada na ciebie podstępnie, znienacka, niezapowiedziane, spada …

jak grom z jasnego nieba!

Jak grom z jasnego niebaDlaczego? Boś stracił na chwilę wiarę i rozeznanie, bo miłość poszła w zapomnienie, a wrócił zniesmaczony misio, malkontent i rozbójnik, niedowartościowane, niedochwalone, niezadowolone EGO. No bo nic się nie udaje, nikt nie chwali, jesteś samotny, sam ze swoimi problemami. Albo jakaś inna wymówka, spadająca na nas jak lecąca cegłówka ze starego budynku. I co masz bidoku zrobić? Ano idź się przespać. Sen okazuje się być najlepszym remedium na troski i bóle. Ale sen musi być wytchnieniem, zatem weź ze sobą kota, żonę, męża, może być pies, byle nie rybka.

Taki sen daje ci odskok, oderwanie, zastanowienie i powrót na właściwe tory. Dlaczego tak się dzieje? Ano świat trójwymiarowy niestety nie jest idealny, nie ma w nim zasad i łagodności, bo inni tego nie chcą. Ludzie wolą żyć w problemach, w stresie, w bólu, w kłótniach, niesnaskach, niedomówieniach, w zazdrości, bucie, czasem brutalności – bo coś się dzieje. W malignie, braku porozumienia, absurdalnie i egoistycznie JA. I niewiele na to poradzisz oprócz dyskretnych podpowiedzi, wskazań i łagodnego przekonywania.

Ale nie ma się czym martwić, to świat 3D, gdzie właściwe postępowanie, prawda, miłość i przyjaźń jeszcze nie rządzą. Tu rządzi twarde ramie niesprawiedliwości i znieczulica – bo coś się wówczas dzieje. Wszak jesteśmy tylko ludźmi. Pomyśl – ile przed tobą wyzwań, ile wiedzy do przekazania, ile cudownych zachowań, ile miłości do oddania i radości do wzięcia. Ile niesamowitych i interesujących dysput na temat świadomości. A ty co? Humor ci nie dopisuje, coś sobie ubzdurałeś nagle? Wracaj na drogę miłości i działaj. Kto ma to zrobić za ciebie?

Co jakiś czas słyszę od przyjaciół, że mają chwilę zwątpienia, załamania, bólu i płaczu. Ale kochani, nie ma na co zamienić! Auschwitz se ne wrati! Poza tym, nie ma do czego wracać jak widać, tym bardziej, że to coś z dnia na dzień wydaje się nam gorsze, bardziej niezrozumiałe, wręcz nienormalne i trzeba sporo nad tym popracować. A miłość to szczęście, radość, to motor działania, czysta świadomość to zbawienie – nas, naszych bliskich, ludzi. Wystarczy po nie sięgnąć. Kto by nie chciał do raju? No chyba tylko szatan.

PS. Cudze chwalicie, swego nie znacie, sami nie wiecie, co posiadacie :).

___________
#Zwatpienie

 

ostatnie z kwantowo

Jak być szczęśliwym

Mało kto rozumie czym jest miłość, szczęście, dobrostan. Czasami rozumiemy czym jest
życie bezemocjonalne.

Życie bezemocjonalne

Obecnie, w dobie wszechobecnych komputerów, hipnotyzujących bardziej niż telewizja czy radio, czas
Gdy jesteś świadomy

Gdy jesteś świadomy

Nie ma jednoznacznej odpowiedzi “czym jest świadomość”, bo “wszystkim”. Nie ma też
Życie to nie teatr

Życie to nie teatr

Życie jest nieustającą zmianą. Nic nie dzieje się samo, a już na
Translate »
idź do góry