Indolencja umysłowa

w filozoficznie/prawdziwie/świadomie

Indolencja umysłowa. To co piszę jest smutne i przykre, ale cierpimy na analfabetyzm wtórny i funkcjonalny. Potrafimy co prawda czytać i pisać, mając nawet skończone studia, a i tak nie rozumiemy co czytamy, o ile w ogóle czytamy. Wystarczy tak naprawdę prześledzić posty w Internecie, by stwierdzić, że wielu nie rozumie, co czyta i pisze. A wydawać by się mogło, że po skończeniu szkoły podstawowej, każdy powinien rozumieć co czyta. Powinien przyswajać podstawowe treści. Ale tak nie jest.

Indolencja umysłowaIndolencja umysłowa

Analfabeta wtórny, a tym bardziej funkcjonalny, potrafi złożyć co prawda litery w słowa, a słowa w zdania, ale nie jest w stanie odkodować przekazu i ma problem z interpretacją i zrozumieniem. O analfabetyzmie mówimy nie tylko w przypadku kontaktu z książkami, artykułami prasowymi czy tekstami użytkowymi typu instrukcje obsługi, formularze i pisma urzędowe. Brak nam zrozumienia wszelkich informacji. Te braki wynikają z braków zasobów słownictwa i bardzo słabej znajomość abstrakcyjnych pojęć. Czasami jest to wina szkoły, w której nie rozwija się takich umiejętności, ale głównie problem polega na całkowitym zaprzestaniu czytania.

Obcujemy na co dzień z treściami, z którymi się zgadzamy i które potrafimy przyswoić, bo są proste. Nie podważamy tych tekstów, nie weryfikujemy, nie stawiamy sobie wyższych poprzeczek. W konsekwencji zaczynamy tracić zdolność krytycznego myślenia, a także rozumienia tego, co nie jest zgodne z naszymi przekonaniami i przyzwyczajeniami. Paranoiczne to, acz prawdziwe. Świat oferuje nam audiobooki, informacje mówioną i nie zmuszamy się do rozumienia. Ludzie na ogół nie są w stanie zrozumieć łatwego tekstu ani go zweryfikować. Ponadto nie mamy wystarczających umiejętności czytania i potrafimy tylko odkodować tekst, nic poza.

Duży obszar społeczeństwa nie radzi sobie z codziennym funkcjonowaniem. Wiele osób w ogóle nie zagląda do tekstów, przez co w ogóle nie mam mowy o weryfikacji ich zrozumienia. A umiejętności czytelnicze, a głównie odróżnienie faktów od opinii, mają istotne znaczenie. Jeśli nie jesteśmy w stanie zrozumieć przekazu czy intencji rozmówcy, czy danego tekstu, zaczynamy się zamykać. W konsekwencji osoby, z którymi próbujemy dyskutować, nie rozumieją, co do nich piszemy. Nie są w stanie odczytać naszych intencji, a na ogół przypisują niewłaściwe. Często bywa, że ludzie nie korzystają z książek, bo przecież mogą wszystko przeczytać lub usłyszeć w Internecie. A w Internecie nie mamy sprawdzonych informacji, tylko opinie.

Indolencja umysłowa – Podsumowanie:

Ponadto życie pokazuje nam, że np. mediom /z których korzystamy/ bardziej opłaca się przekaz negatywny i  krytykowanie innych, niż prawda. Czyli analfabetyzm funkcjonalny polega też na tym, że dajemy nabierać się na retoryczne chwyty. Nie mamy w ogóle skłonności do analizowania przekazu, sprawdzania go. Zbadania co się za nim tak naprawdę kryje, przez co możemy łatwo paść ofiarami manipulacji. Ktoś, kto nie odróżnia tych pojęć, nie rozumie też ich konsekwencji. Zadawala się więc uproszczonym przekazem, którego nie analizuje. Ciekawe zaś jest to, że mimo niskiego poziomu czytelnictwa ze zrozumieniem wszyscy mają coś do powiedzenia na temat, który jest rozważany.

PS. Nieumiejętność czytania ze zrozumieniem powoduje, że nawet nie wiemy o czym mówimy. – August Witti