Najtrudniej poznać samego siebie

ego

Jak działa ego?

w kwantowo/oświecenie/zdrowotnie

Najpierw należy zaznaczyć, że dziecko rodzi się w stanie czystego umysłu, jaźni. Na początku dziecięcego życia odnosimy wrażenie, że dzieci nie mają poczucia własnego “ja”, ani też imienia i tożsamości. Świadomość już się pojawia. Zatem …

Jak działa ego?

ego

Kształtowanie się ego zaczyna się od momentu, gdy pierwszy raz dzieci użyją określenia, jakim je nazywamy. Na przykład “Kaja am”, “Kaja chce” /w tym przykładzie “Kaja” to hipotetyczne zdrobnienie imienia dziecka/. Najpierw więc dzieci uzmysławiają sobie, że “Kaja” odnosi się do nich samych, a następnie przyjmują to imię jako swoją tożsamość, jako poczucie własnego ja. Tutaj też zaczyna się używanie określenia “ja”, aby odnieść się do samego siebie.

W dalszej kolejności z minuty na minutę, z roku na rok, powoli wszystkie cechy jakie im nadajemy i określenia ich osoby stają się ich tożsamością. Jestem niski, wysoki, chudy, gruby, inteligentny, głupi, piękny, brzydki itd. Pojawiają się nazwy, określenia, ale i ocena, oczywiście pochodząca z zewnątrz, ale przyjęta przez dziecko /nas samych/ jako ja. I tak do dorosłości, gdy ego jest już w pełni ukształtowane.

Gdy czujemy się dobrze, mówimy “czuję się dobrze”, “jest OK”, a gdy nie – mówimy “czuję się źle”, “jest źle”, “jestem chory”. Uczucie stanu zostaje przyjęte jako nasza chwilowa tożsamość. Interesujące jest, że nasza tożsamość jest wewnątrz nas zawsze taka sama. Ignorujemy zupełnie fakt, że wszystkie te nadane nam cechy sprawiają, że nasza tożsamość zmienia się zewnętrznie przez cały czas.

To jeden z powodów, dla którego ciężko nam być szczęśliwymi. Uważamy, że szczęście /które pochodzi z zewnątrz/ ma sprawiać, że poczujemy się dobrze. Ale przecież to dobre samopoczucie jest tylko ulotnym stanem umysłu i nie może trwać długo. Co innego sprawić, by nasze ciało było fizycznie zdrowe, myśli otwarte i wówczas zmierzyć się ze sobą. Przyjąć chwilową niedyspozycje i nic sobie z niej nie robić. Wszak wszystko przemija.

Nic z zewnątrz nas nie zmienia, bo musimy to zawsze każdorazowo zaakceptować. Zatem jeśli jest nam źle, to oznacza, że nasza jaźń tego chce. Po co? Zastanów się jakie czerpiesz korzyści z tego stanu, w którym się znajdujesz. Co przyjąłeś na siebie. Co cię motywuje do cierpienia, skoro nie chcesz odzyskać spokoju?

Z biegiem czasu rozwija się w nas silny nawyk identyfikujący nas z naszymi uczuciami, myślami lub osądami. Kiedy dobre samopoczucie zmienia się w coś nieprzyjemnego, nasze poczucie tożsamości nie ma innego wyjścia, jak stwierdzić “czuję się źle”. To z kolei wywołuje w nas konflikt, bo wszak chcemy się czuć dobrze i może doprowadzić nas do choroby.

Wszystkie te reakcje nabierają własnego życia. Przez to fałszywe /bo nie nasze/ poczucie jaźni, nasza świadomość zostaje całkowicie wchłonięta przez to, z czym się utożsamiamy. Nasz umysł zaczyna się gubić. Świadomość zaś zostaje przysłonięta przez ego i mylne poczucie jaźni. Tracimy naszą wolność, błądząc w określeniach i konfabulacjach.

Jest jednak droga powrotu do naszej prawdziwej jaźni. Można odzyskać wolność, powracając do tej naszej czystej świadomości. Ona zaś widzi rzeczy takimi jakie są w istocie. Jak to zrobić? Koncentrując naszą świadomość na obecnej chwili. Skupić na niej całą swoją uwagę, a nie rozpamiętywać przeszłości i snuć wizje przyszłości. Te ostatnie i tak wydarzają się tu i teraz.

Jeśli potrafimy nauczyć się być obecni i być świadomymi swoich myśli, uczuć i impulsów w naszym umyśle, wówczas odsłonimy to, co jest przysłonięte. Świadomie zobaczymy przejściową naturę i iluzję rzeczywistości. Dostrzeżemy również, że mamy na nią wpływ, właśnie poprzez klarowne i świadome myśli i słowa.

Nasze myśli i uczucia nieustannie przyjmują formę, zostają na krótki czas, po czym znikają. Dlatego istotnym jest nie przywiązywanie się do myśli. One są, ale nie koniecznie są nasze, bo ukształtowane przez cały sztab naszych “wychowawców”. Ty w środku jesteś czysty i wiesz o tym, bo czasem słyszysz “głos serca”.

Nasza prawdziwa istota jest otwartą czystą świadomością, bez konkretnej tożsamości. W chwili, gdy postrzegamy piękno świata, widzimy go bez osądu. W dalszej kolejności pojawiają się myśli. Umysł zaczyna nazywać i określać, to na co patrzymy, a następnie oceniać. Następnym krokiem jest “lubię to”, albo “nie lubię”.

Jeśli nam się spodoba, myślimy i mówimy “chcę tego”. Dalej już podejmujemy działania w myśl naszego ego. Te działania są różne i najczęściej nieświadome, gdyż sklasyfikowaliśmy, określiliśmy i oceniliśmy. Decydujemy niejako na autopilocie, bo tak nas nauczono. Inną sprawą jest, że na ogół decydujemy błędnie. Gdy do nas to dociera, pojawia się cierpienie.

Co zrobić aby nie cierpieć? Koniecznym staje się rozpoznanie i uświadomienie sobie naszej naturalnej czystej świadomość. Następnie ponowne się z nią połączenie. Tym właśnie celom służą medytacje. Z ich pomocą możemy być świadomi swego jestestwa. Wówczas fałszywe poczucie jaźni się rozpływa. Wszystko jest naszym wyborem.

Będąc uważnymi możemy postrzegać formy, zmysły, myśli i uczucia całym naszym jestestwem. Tworzy się wówczas dystans do siebie i swojego jestestwa. Gdy doświadczymy negatywnych emocji, powitamy je ze zrozumieniem, a nie będziemy wewnętrznie z nim walczyć. Wszak nie jesteśmy naszymi myślami i emocjami, ale właśnie świadomością, która decyduje. Myśli i emocje jak zwykle znikną.

Ta świadomość i jej dostrzeżenie nie jest łatwe, ale jest jednocześnie bardzo proste. Nie ma potrzeby, aby próbować coś zdobyć, ani się czegoś pozbyć. Wystarczy połączyć się z naszą podstawową naturą /naszego dziecka w nas/, która jest doskonała sama w sobie, kochająca i czysta. Trzeba jednak wyrazić na to zgodę, powziąć zamiar i dążyć do tego.

PS. Dla obudzonego nic trudnego. A wiemy, ze śpiący musi się przebudzić.

ostatnie z kwantowo

Co z tą świadomością

Co z tą świadomością?

Jako, że staram się wszystko przedstawiać przystępnie i racjonalnie, i tym razem
świadomość leczy zdrowie

Świadomość leczy zdrowie

Nie ma we wszechświecie potężniejszej siły nad świadomość, która bywa nazywana Bogiem,
Zbiorowa intencja

Zbiorowa intencja

Współczesna nauka kwantowa udowadnia, że nasze, ludzkie, zbiorowe myśli i intencje mają

Kronika Akaszy

„Kronika Akaszy to przestrzeń wspomnień, teraźniejszości i przyszłych projekcji” Zgodnie ze starożytną
Translate »
idź do góry