Najtrudniej poznać samego siebie

jak pies z kotem

Jak pies z kotem

w kocio/oświecenie/zdrowotnie

Wielu z nas uważa, że ​​zwierzęta są bardziej zaawansowane w rozwoju świadomości niż ludzie. Zwierzęta domowe kochają bezwarunkowo, wybaczają wszystko ad hoc, ale są też duchowo bardziej zaawansowane od ludzi, bo wg skali świadomości Hawkinsa mają poziom neutralności, czyli 250, te które mają swoje imię, nawet 300, a wielu ludzi tej skali nie sięga. Porozmawiajmy zatem …

jak pies z kotem.

jak pies z kotem

A wiecie, że mruczenie kota ma 500 w skali świadomości Hawkinsa? Otóż zwierzęta mają dusze, ale już to wiedziałeś lub przeczuwałeś. To my właściciele pomagamy zwierzętom rozwijać się duchowo. Dzieje się tak poprzez zrozumienie przez nie indywidualności i samoświadomości naszej, a tym samym ich. Zwierzęta, poprzez swoje inkarnacje, realizują świadomość siebie /samoświadomość/. Zatem rozpatrzmy, zastanówmy się jak je odbierać i zrozumieć.

Zwierzęta pomagają nam przetrwać i awansować w rozwoju samoświadomości. Człowiek to dusza /świadomość/. To ona kieruje człowiekiem, ludzkim ciałem w tej ziemskiej rzeczywistość 3D. Na tym etapie istnienia szukamy polaryzacji. Posiadamy już świadomość siebie i jesteśmy świadomi naszej własnej egzystencji. Borykamy się natomiast z problemem związanymi z ego.

To ono, to małe ja, właśnie przyczynia się do zniekształcania naszego widzenia i tym samym kierunku rozwoju. I tu pojawiają się zwierzęta, jeśli mamy szczęście. Tak moi kochani. Szczęście. Nie każdy jest zdolny do obcowania ze zwierzętami, tym samym do korzystania z ich opieki.

Twój zwierzak jest zapewne bardzo kochający, oddany i milusi. Pomaga Ci w odczuwaniu spokoju, pokoju i miłość, bo jest o wiele łagodniejszy od wielu ludzi. Ale ten Twój ukochany zwierzak nie natknął się na ten nasz etap istnienia i jego programy. Pracować aby żyć. uczyć się aby móc się komunikować, wybierać swoją płeć, awans społeczny, ekonomia życia, wybory, wygląd, akceptacja społeczna, światopogląd, polityka, nauka, edukacja i wiele, wiele innych. To zaś zwierzaków nie dotyczy, przez co ich świadomość jest czystsza, prostolinijna, celna, ale w swojej gęstości.

Tak jak się rzekło, mimo iż ludzie żyjący w 3D są bardziej rozumni i mają większą swobodę ruchów, to pod względem świadomości w większości ustępujemy zwierzętom. Jednakże zwierzęta udoskonalają się jako istoty drugiej gęstości, doskonaląc samoświadomość. My, czyli ludzie, będący i żyjący w trzeciej gęstości, jesteśmy dla nich katalizatorem. Służą nam, są dla nas, ale też mogą swobodniej wyrażać miłość i radość, w formie zabawy, swoistych zachowań, mimiki.

Zwierzę opanowuje samoświadomość i świadomość innych, bo startuje już z wysokiego pułapu 250, podążając tą drogą, przechodzi niejako do następnego etapu istnienia, czyli zwierzęcia udomowionego. My zaś jesteśmy już prawie na czwartym etapie gęstości, której nie można zobaczyć, wywąchać, posmakować, dotknąć ani usłyszeć, jednak istnieje i coraz więcej ludzi o tym wie. Czwarta gęstość, unaoczni się nam w całości jak tam dotrzemy. A zaraz obok mamy gęstość piątą do której zmierzamy.

Zwierzęta na ogół mają czyste intencje, co sprawia, że są w harmonii ze światem, przez co są bardziej świadome od człowieka. Jeśli cofniemy się mentalnie do prostej egzystencji zwierząt, do baczności i uwagi, do czystości intencji i bezwarunkowej miłości. Wówczas będziemy na nowo żyć harmonijnie, w równowadze ekosystemów. Póki co człowiek przeciwstawia się wszelkim ekosystemom. Zwierzęta nie mają inteligencji /rozumu/, ani do głowy im nawet nie przyjdzie tworzenie jakiegokolwiek systemu. Są tu i teraz. Nie umieją też konfabulować, kłamać, nienawidzić, czy też nie wymyślają sobie problemów, z którymi następnie walczą. To potrafi tylko człowiek.

Zatem zwierzęta, zwłaszcza te domowe, pomagają nam rozwijać się. Przypominają nam o znacznie prostszej egzystencji, którą kiedyś znaliśmy i zapomnieliśmy, którą nazywaliśmy rajem i byliśmy w niej szczęśliwi. Ugruntowują nas one także w pozytywnych emocjach i pomagają nam czuć się spokojnym i kochanym za to, że jesteśmy. Doceńmy to w końcu.

Doceńmy to, że zwierzęta nas chronią w głębokim tego słowa znaczeniu. Przejmują nasze troski, zmartwienia, konflikty, choroby, dla nas i za nas. Nie wiesz o czym mówię? To poczytaj o totalnej biologii i o magii zwierząt lub po prostu rozglądnij się uważnie do koła. I wracając … Co My – ludzie im w zamian dajemy? No co?

Zwierzęta naturalnie posiadają pozytywną wibrację. A nam się to raczej zdarza. Gdy są dobrze traktowane, kochają do szaleństwa i wówczas dzieją się cuda. Czas je dostrzec wokół siebie, czas docenić i czas uspokoić swoje życie, wyciszyć. Wówczas będziemy mogli wyczuć czystość wibracji, podstawowe myśli i emocje, które emanują od tych kochanych istot, które także opanowują swój własny etap istnienia. Możemy uczyć się od siebie, a w zasadzie to my od nich, jak to jest mieć prostszą egzystencję i ugruntowywać siebie w czystszej, szczęśliwszej chwili obecnej.

PS. Jaśnieją dla Ciebie – przytul je 🙂 .

Dodaj komentarz

ostatnie z kocio

Koty uczą Zen

Od wielu lat w domu mamy koty. Na początku był to akt
Kociarze uważajcie

Kociarze uważajcie!

Coś co mnie rozśmieszyło do łez, tym bardziej, że sam taki żwirek
Translate »
idź do góry