Najtrudniej poznać samego siebie

Jak to w życiu bywa

Jak to w życiu bywa

w prawdziwie/świadomie/zdrowotnie

Jak to w życiu bywa? Człowiek jest mało uważny w swoim życiu. Nie kojarzy faktów, zwłaszcza tych dawnych, konfliktowych. A życie nas doświadcza. Świadomość, którą jesteśmy, zawsze zmusza nas do odrobienia lekcji. Doświadcza nas po to, abyśmy zrozumieli, abyśmy pojęli istotę wszystkiego. Otóż gdy czegoś nie tolerujemy, jesteśmy na NIE i wyrażamy to, wówczas trwamy w konflikcie wewnętrznym. Świadomość wie, ciało które jest połączone ze świadomością za pomocą serca, też wie. A my, kierując się tym co daliśmy sobie wmówić, dosyć często nie wiemy w umyśle. Tak rodzi się konflikt wewnętrzny, który następnie przeradza się w doświadczenie.

Jak to w życiu bywaJak to w życiu bywa

Doświadczenie dotyczy nas samych, jest naszą lekcją /karmą/. To ono jawi się chorobą, cierpieniem, bólem, wcześniejszą niezgodą, tym czego nie chcemy w życiu i tym czego sobie nie życzymy. Przykładowo, ktoś całe życie jest negatywnie nastawiony do rozwodów, krytykuje, nie szanuje, obmawia – czyli jest na NIE.

Doświadczeniem jakie przejdziemy w życiu jest pogodzenie się z rzeczą krytykowaną, którą odrzucamy. Nie koniecznie dotknie ono nas bezpośrednio, ale nas dotknie. Np. nasza ukochana córka się rozwiedzie, ktoś kto jest nam bliski wskaże nam, że nasza krytyka, była niesłuszna. I wówczas, gdy przełamiemy opór wewnętrzny, lekcja zostanie odrobiona. Jeśli trwać będziemy nadal w błędnym przekonaniu, życie nas znów doświadczy.

Ktoś np. ma oboje rodziców, ale rozwiedzionych. Nie dostrzega jednego z nich, “nie chce patrzyć” np. w stronę ojca. Wówczas rodzi się konflikt wewnętrzny, zaistniały między świadomością, a rozumem.

Zaczynamy tracić wzrok, psuje się nam, ale psuje się nam oko prawe, bo nie chcemy widzieć ojca. Gdy zaś nie chcemy widzieć matki, psuje się nam oko lewe. W naszym ciele lewa strona odpowiada za matkę, a prawa za ojca /u osób praworęcznych/. Jeśli nie chcemy słyszeć i słuchać np. matki, z czasem ten trwający konflikt wewnętrzy zaatakuje nasze lewe ucho. Jeśli nie chcemy widzieć lub nie słuchamy, psują się nam organy, które do tego służą.

Jeśli narzekamy na wszystko i dodatkowo emocjonujemy się tym, powstają znacznie gorsze schorzenia, typu rak. Przy czym rak nie zawsze rakiem jest, gdyż przerost organów, np. wątroby, może być skutkiem konfliktu wewnętrznego związanego np. z utratą pracy. Wówczas organizm reaguje na ten konflikt przerostem wątroby, gdyż ona służy do magazynowania w naszym organizmie.

Zatem nie każdy rak to rak. często to konflikt, który wystarczy rozwiązać. Ale rozwiązać go musimy we własnym umyśle. Musimy to zrozumieć i przyjąć, czyli zmienić całkowicie optykę z NIE, na TAK. Tymi konfliktami zajmują się Medycyna Chińska, Totalna Biologia, Starogermańska Medycyna, Biologika, Rosyjska Medycyna Informacyjna.

Wiele razy o tym już pisałem i piszę ponownie, bo każdy z nas ma swoje lekcje do odrobienia. Gdy cieszy nas lenistwo, nie chcemy chodzić, to bardzo często nasze nogi odmawiają posłuszeństwa. Gdy zaś brakowało i brakuje nam miłości matki – tyjemy. Gdy chcemy skądś uciec, ale trwamy, to im większy jest konflikt, tym dolegliwość mocniejsza, a co za tym idzie choroba i cierpienie.

Każde działanie na NIE wobec siebie skutkuje osobistą lekcją do odrobienia. Jeśli przerobimy konflikt, zmienimy np. zdanie, pogodzimy się, wówczas konflikt zostanie przerwany, a dolegliwość uleczona. Jeśli zaś będziemy trwać w upartości, we władzy własnego niedorzecznego zdania, wówczas konflikt może przerodzić się w chorobę nieodwracalną.

Jak to w życiu bywa – Podsumowanie:

Wszystko w naszym życiu jest czegoś przyczyną, z czegoś wynika. Ból, cierpienie, choroby, złe doświadczenia pojawiają się po to, abyśmy to mogli skorygować. Skorygować nasz opór, pozbyć się definitywnie NIE. Również powodzenie w życiu jest nieprzypadkowe. Jeśli osoba jest w harmonii ze sobą, nie ma konfliktów wewnętrznych, gdzie ciało mówi co innego, a rozum /myśli/ co innego, wówczas osoba ta jest spokojna, żyje w dostatku, jest zdrowa etc.

Jeśli zaś towarzyszą jej konflikty, to musi pogodzić się z tym co one niosą, czyli np. chorobą. Bo w tym cały jest ambaras, żeby dwoje chciało na raz. Ta dualność świata będzie nam towarzyszyła do ostatnich dni. Natomiast od nas zależy czy się z tym pogodzimy, czy nie, czy potrafimy być wdzięczni, czy nie. A wdzięcznym trzeba być za wszystko, bo przecież żyjemy i ktoś nam to życie umożliwił, tchnął w nas je, a my wybrzydzamy zawsze. To ta dualność myśli i świadomości. Myśl NIE, a świadomość TAK.

PS. Nie bądź na NIE względem siebie, a z pewnością będziesz szczęśliwy. – August Witti

_____
#Zycie

Tags:

najnowsze z prawdziwie

Po co ci świadomość

Po co ci świadomość?

Gdy zadasz sobie pytanie: „Po co ci świadomość?”, najpierw musisz zdefiniować, czym
Translate »
idź do góry