Jestem porażony

Jestem porażony

w filozoficznie/prawdziwie/świadomie

Jestem porażony, a mimo to zastanawiałem się, co tu napisać, bo wokół cisza przed burzą, ale napisze, pisze właśnie o tym. Zmroziło mnie, doprawdy poruszyło i zbulwersowało, jak głupota i niewiedza ludzka może spowodować tak niesamowite reakcje na razie tylko psychozy, schizofrenicznej psychozy. Szybko jednak się to przedzierzgnie ta psychoza i zapewne nabierze głębszego, zdecydowanego sensu. Ale to dopiero za parę tygodni.

Jestem porażony

Jestem porażony – Obserwacja:

Teraz natomiast zobaczmy co się dzieje? Jak za dotknięciem magicznej różdżki wprowadzane są kolejne obostrzenia, zbywane prawa obywatelskie, deptane małe rynki przedsiębiorców, wykańczanie rolników i zwiększane wpływy konsorcjów i korporacji. Dołącza się do tego system, któremu władzy nigdy za wiele. A zapewne to nie koniec. Trudno już to określić nawet nazwą, ale jakoś mi zalatuje faszyzmem. Ale nie o tym mowa.

Jestem porażony – Rozważania:

Co się wydarzyło? Za pomocą nic nie znaczącej grypy /wirus/ i mediów, uknuto coś na kształt imperatywu. Przymus ten tłumaczony jest właśnie tą jakże niebezpieczną medialną chorobą, a w istocie zwykłej grypy. Gdzie owszem ludzie umierają, ale raczej na niedoleżene powikłania i konflikty wewnętrzne. Tak trudno to zauważyć? Zatem mamy wirola, jak co roku, tylko że teraz jest nazwany, opublikowany i służy jako straszak. Ba, prowadzone są czynności medialne, dla rozniecenia tej pożogi.

Jestem porażony – Podsumowanie:

Mamy zatem panikę z prawdziwego zdarzenia, a będziemy mieli … nie napiszę co, bo to oczywiste. Pytanie jest zasadnicze, w którą stronę jako społeczeństwo pójdziemy, całkowitej niewoli, czy niewypowiedzianej wolności? Bo na dwoje babka wróżyła. Otóż moim zdaniem pójdziemy w kierunku niewypowiedzianą wolność, ale w znacznie okrojonej liczebności. Przyczyna wykruszania się ludzkości, oczywiście strach. Strach, który podsycany, prowadzi do fanatyzmu, a co za tym jeszcze większego strachu i większej zagłady ludzkości.

Z drugiej jednak strony, to jest właśnie czas na zastanowienie i dostrzeżenie, że wiele z istniejących norm i regulacji, jest najnormalniej w świecie zbędna. Podobnież się ma sprawa z systemem, bo okazuje się, że rzeczony zupełnie jest obłąkany, mierny i wadliwy. A to już krok milowy do wolności. Ludzie odkrywają siebie i swoje możliwości. Przekuwają to na mistrzostwo i żyją w zupełnie innej już bajce.

PS. Brak wiary w siebie jest chorobą. Jeśli stracisz panowanie nad tym, wątpliwości staną się twoją rzeczywistością. – John Flanagan

Hits: 100

Tags: