Karmimy się iluzją

Karmimy się iluzją

w filozoficznie/świadomie

Karmimy się iluzją. Warto zauważyć, że “dezinformacja” to informacja, która jest nieprawidłowa. W związku z tym bycie źle poinformowanym jest rozumiane zarówno jako posiadanie nieprecyzyjnych poglądów, jak i brak informacji o faktach i procesach naukowych. Problematyczne jest tu zrozumienie podstawowych faktów naukowych i procesu naukowego. Przeinaczenie faktów naukowych może mieć wpływ na zdolność do dokonywania znaczących wyborów politycznych dotyczących zagrożeń i korzyści związanych z pojawiającymi się technologiami. A wiedza to uzasadniona wiara.  Umiejętność wnikliwej oceny stanowi najistotniejsze wyzwanie dla dezinformacji. Ludzie z ograniczoną zdolnością oceny nie potrafią odróżnić źródeł przestarzałych, stronniczych lub wykorzystujących.

Karmimy się iluzjąKarmimy się iluzją

Facebook priorytetowo traktuje wyświetlanie treści udostępnionych przez znajomych i członków rodziny użytkowników oraz zmniejszył widoczność treści publicznych. To zaś powoduje, że widzimy treści, które wzmacniają naszą własną ideologie, nie prawdę. Obiektywne dowody są pokonywane przez istniejące przekonania i uprzedzenia. Ludzie mogą zmagać się ze złożonością świata zewnętrznego, angażując się w selektywną ekspozycję i motywowane rozumowanie.

Selektywna ekspozycja odnosi się do wyboru czytania lub przeglądania informacji zgodnych z przekonaniami w stosunku do informacji niespójnych z przekonaniami. Selektywność nie ogranicza się do polityki. Występuje również, gdy poszukujemy informacji naukowych, a to utrzymuje nas w błędnych informacjach. Zatem sprawdzać trzeba wszystko, na dziesiąta stronę, gdyż na ogół n nasza wiedza się aktualizuje. Nasz stan emocjonalny może także kształtować trafność naszych przekonań.

Politycy i aktorzy polityczni mają długą historię szerzenia dezinformacji, aby kształtować opinię publiczną na swoją korzyść. Ale aktorzy, przyczyniający się do dezinformacji to także naukowcy, uniwersytety i dziennikarze naukowi, a także czytelnicy wiadomości naukowych i nie tylko. Wszyscy bierzemy udział w tej hucpie i szerzymy to, co jesteśmy w stanie zrozumieć. Na ogół to wiedza zasłyszana w wiarygodnym dla nas źródle. Podczas gdy nauka nadal cieszy się dużym zaufaniem, publiczne zaufanie do prasy znacznie spadło. Spadło również zaufanie dla profesji np.  lekarzy, pielęgniarek, biurokratów i polityków. Maleje zaufanie do wszelkiego etatyzmu, gdyż ten wyklucza specjalizację i jest już skażony. I nie ma się co dziwić. Człowiek winien poszukiwać – zwłaszcza siebie, rozwijać – zwłaszcza siebie, kochać – zwłaszcza siebie, wówczas dba o prawdę.

Karmimy się iluzją – Podsumowanie:

Póki co pułap naszego zrozumienia jest niski, gdyż całe życie mówiono nam “nie fantazjuj”. A to właśnie o fantazję chodzi, o wyobraźnię, która pozwala sięgnąć dalej, głębiej, do meritum, gdyż w standardzie ma intuicję, jasnowidzenie, telepatię, korzystanie ze źródła. Nam ludziom nie jest potrzebne do życia nic poza miłością do siebie samego. Poza poznaniem wartości siebie samego. Poza ukochaniem siebie. Gdy zaś trwamy w stanie miłości, żaden strach już nam nie straszny. A wolni możemy poczuć prawdę, otworzyć się na nią i sami się nią wyzwolić. Stosując prawdę wobec siebie, możemy ją szerzyć i o nią zabiegać. Dbajmy o prawdę, nawet jak nam niewygodna, nawet gdy boli.

PS. Prawda wyzwala z okowów kłamstwa. – August Witti