Najtrudniej poznać samego siebie

Katolik vs chrześcijanin 1

Katolik vs chrześcijanin

w prawdziwie/patriotycznie/polsko

Po obecnych wyborach, w mediach ‘jeszcze głównego ścieku’ i w wielu wypowiedziach, pojawiło się straszenie katolicyzmem, katolandem, wzrostem znaczenia wiary i zamordyzmem katolickim. Trzeba być niezłym oszołomem, żeby straszyć ludzi dobrem, miłością i zasadami wiary chrześcijańskiej. Ale zaraz, zaraz, więc jak to jest? Katolicyzm czy chrześcijaństwo? Jakie są różnice? O co, w której wierze chodzi? Często stawiany znak równości między pojęciami „katolik” i „chrześcijanin” nie koniecznie jest adekwatny  do stanu faktycznego. Rozpatrzmy relacje między definicjami …

katolik vs chrześcijanin

katolik1Na pierwszy rzut oka brak różnic, ale “katolik” to członek kościoła katolickiego, “chrześcijanin” to osoba wierząca w Jezusa Chrystusa. Nie jest to zatem tożsame jak sugeruje kościół katolicki. Owszem, każdy katolik jest chrześcijaninem, ale odwrotnie już to nie działa. “Katolik” od łacińskiego “katcholikos” – “powszechny” – jest wyznawcą religii powstałej w IV wieku naszej ery, powołanej do istnienia na Soborze Nicejskim, politycznymi decyzjami pogańskiego cesarza Konstantyna. Ta religia powstała poprzez dodanie do nauk Jezusa Chrystusa szeregu pogańskich zwyczajów i wierzeń, mających na celu zaskarbienie przychylności innych religii. Mamy szereg odmian religii katolickiej: rzymskokatolicka, grekokatolicka, polskokatolicka, starokatolicka, mariawici, syromalabarski kościół katolicki, kościoły koptyjski, egipski i wiele innych. Natomiast “chrześcijaństwo” jest jedno. Chrześcijanin to wyznawca Jezusa Chrystusa – objawionego w I wieku, Jezusa – proroka żydowskiego /Mesjasza/ – w języku polskim zwanym Pomazańcem, a po grecku Chrystusem. Nazwa nie pochodzi bynajmniej od chrztu, bo “chrzest” to “baptisen” – czyli “baptyści” – jedna z grup religii protestanckich.

Gołym okiem widać różnicę, podkreślam – nie każdy chrześcijanin to katolik, natomiast każdy katolik to chrześcijanin. Zatem jako chrześcijanin, nie katolik, oburzam się, gdy wrzuca się moją wiarę do jednego worka z katolikami. Nie identyfikuję się z kościołem katolickim, mimo iż w tej wierze zostałem wychowany, nie pociąga mnie ani upolitycznienie, ani też organizacja kościoła, która nie zawsze miała i ma szlachetne działania. Tym samym nie chcę być z nim identyfikowany. Bliska jest mi nauka Chrystusa i pojęcie miłości, dobroci i uczciwości, natomiast wiara katolicka zezwala być swoim wyznawcom złymi, zezwala i przez łatwe rozgrzeszenie sprzyja złu. Zatem dla mnie katolicyzm wzorem nie jest. Natomiast zupełnie nie rozumiem obecnego oburzenia powyborczego, straszenia kościołem katolickim i krzyżem. Czego tu się bać, skoro katolicyzm to najmniej inwazyjna wiara, która na wszystko prawie zezwala, a nawet jak nie zezwala to wybacza i daje rozgrzeszenie? Czego zatem się bać??

Poza tym, w obecnej kondycji Europy, wiara i zasady z nią związane mogą być zbawienne. Wszak wojna religijna trwa, co by nie powiedzieć.

Traktujmy wiarę jako szlachetność moralną + świadomość + miłość, bez rozpatrywania jej jako system wierzeń i religię, a wszystko będzie lux.

PS. Ponadto wiara czyni cuda, a obecnie nic bardziej spektakularnego jak cuda nie są nam potrzebne.

______
#Wiara

ostatnie z prawdziwie

Energia znika jak kamfora

Energia znika jak kamfora

Zewsząd głoszone są spektakularne technologie energetyczne i nowe ich odkrycia. Wielu to
Kto jest kim na Ziemi

Kto jest kim na Ziemi

Brak zasad, demoralizacja, korupcja, ukochanie pieniądza, bezwzględność, aspołeczność, depopulacja, degradacja środowiska etc.,
wiedza vs niewiedza

Wiedza vs niewiedza

Wiedza vs niewiedza. Swoje poglądy, opinie i wiedzę budujemy między innymi w
Translate »
idź do góry