Korporacje sieciowe

Korporacje sieciowe

w filozoficznie/prawdziwie/topowo

Korporacje sieciowe to rodzaj organizacji posiadającej osobowość prawną, której podwaliną są jej członkowie, a pracownicy uosabiają współczesne niewolnictwo. Członkostwo korporacyjne ma charakter trwały i uregulowany wewnętrznym prawem. Udziały zależne są od włożonego kapitału, pomysłodawstwa i zajmowanej pozycji. Korporacja zarządza sprawami swoich członków, a nie dobrem społecznym, ogólnym czy pracowniczym. Szeregowi pracownicy korporacyjni nie mają nic do powiedzenia, mogą jedynie przyjąć albo odrzucić oferowane im warunki pracy.

Korporacje sieciowe

Korporacje sieciowe

Model o nazwie „korporacje sieciowe” to najwyższy szczyt zniewolenia pracowników. Związanie ich odbywa się na zasadach umów bankowych, umów cywilno-prawnych, odpowiedzialność prawnej, tzw. korzyści korporacyjne, a nielicznie też udziały korporacyjne. Cała ta machina nastawiona jest na zysk i dochód, w obronie którego staje cały sztab prawników, lobbystów i wpływów kapitałowych.

Ukierunkowana ona jest na stałe powiększenie wpływów i finansów. Podobną zasadą kieruje się zakład /firma prywatna/, ale w odróżnieniu od korporacji, pracownicy mają tutaj już wyraźne wpływy. Firma w dużej mierze zależy od pracowników, każdorazowa strata wykwalifikowanego pracownika przekłada się na zysk firmy.

Zasadniczo tylko niewykwalifikowani pracownicy podlegają rotacji. I właśnie w tym momencie dochodzimy do meritum sprawy. To fakt, że ludzie nie są równi sobie i wartość człowieka mierzy się w wykwalifikowaniu i operatywności. Człowiek /pracownik/, który nie wykazuje operatywności i chęci samorozwoju, skazany jest na całkowite podporządkowanie. Albo przyjmie postawę niewolnika i pogodzi się z własnym losem, albo musi się wycofać z istniejącego układu. W konsekwencji, albo wykaże się jednak operatywnością, założy swoją działalność i zacznie pracować i walczyć o siebie. Albo spadnie na sam dół drabiny społecznej i stanie się nikim.

Ta współczesna zasada postaw społecznych to nowoczesny sposób walki o przetrwanie i walki o ogień. Nie ma równości społecznej i nie może jej być. Równe są tylko szanse rozwoju i fakt bycia człowiekiem, nic ponad to. Natomiast spektrum działania jest na tyle ogromne, że każdy ma możliwość zaistnieć w społeczeństwie i spełnić swoją funkcję. Trzeba natomiast mieć świadomość zajmowanej funkcji. Amerykański model „od pucybuta, do milionera” ma rację zaistnieć tylko w społeczeństwie, gdzie istnieją pucybuty. Jeżeli ktoś /obywatel/ nie ma ochoty, ani chęci zaistnieć jako pucybut /to skrót myślowy ciężkiej pracy, pełnej poświęceń/. Nie będzie miał szans zaistnieć jako milioner.

Korporacje sieciowe – Podsumowanie:

Chyba, że stworzy sobie takie warunki, jakie do niedawna istniały w Polsce. Gdzie wszystko można ukraść i skombinować kosztem innych. Jak widać w tym wypadku nawet KOD i Komisja Wenecka nie może dopomóc, bo społeczeństwo dalej nie chce być okradane. Podążając dalej tą drogą rozumowania, wolność człowieka ocenia się w prawie do życia i prawie do pracy. Jeżeli człowiek uświadomi sobie, że istotnie jest panem swojego życia. Wyzwoli w sobie pokłady inicjatywy, życiowej aktywności, pracowitości, wówczas skazany jest na sukces.

Jeżeli natomiast pozostanie obojętny i nieaktywny, wówczas skazany jest na współczesne niewolnictwo. Korporacje, zakłady i pracę wyrobniczą u kogoś. Do tego również trzeba się przyzwyczaić i przyjąć tę rolę w całości do wiadomości, zaakceptować. Nic nie ma za darmo. Każdy ma określoną rolę w społeczeństwie i nie osiągnie nic bez własnej aktywności. Odrobina aktywności także mu nie pomoże, tutaj trzeba być „pucybutem”.

PS. Zło rośnie w siłę, gdy zwyczajni ludzie rozglądają się za tym, kto im pomoże, bez własnej aktywności.

__________
#Korporacja