Korzyści choroby są oczywiste

Korzyści choroby są oczywiste

w świadomie/prawdziwie/zdrowotnie

Korzyści choroby są oczywiste, bo ludzie w znacznej mierze lubią być chorzy. I bynajmniej nie z powodów samej choroby, ale korzyści, które ona za sobą niesie. W naszym regionie, ze względu na uwarunkowania polityczno-socjalne przeszło to prawie w patologię. Bo socjal patologizuje, nic więcej. Wiem, że się teraz narażam wielu, dla których ich choroba jest najistotniejsza. Ale co tam. Każdy kiedyś sfingował chorobę. Za młodu udawaliśmy gorączkę, aby nie iść do szkoły, udawaliśmy ból brzucha, aby urwać się z lekcji, udawaliśmy ból nogi, aby nie ćwiczyć. Zatem udawać umiemy.

Korzyści choroby są oczywisteKorzyści choroby:

A przecież my ludzie swoje doświadczenia kumulujemy i te co dają nam korzyści hołubimy. Zatem wielu z nas nadal udaje chorobę. Bo przecież “Nie czuję się za dobrze” to najlepsza bezpodstawna wymówka. No tak jest. Gorzej jeśli choroba jest naprawdę, bo dochodzą męczące i niekorzystne jej aspekty, ale korzyści nadal pozostają.

Mama za dzieciaka robiła gorące mleczko, albo herbatkę z miodem. Można było spać wtedy do woli, oglądać telewizję prawie bez ograniczeń. Jak byliśmy starsi to te korzyści wzrastały lub nadal wzrastają, bo praca i obowiązki. Partner też jest bardziej wyrozumiały, troszczy się. Nawet szef dzwoni zapytać jak się czujemy.

Jednak choroba zazwyczaj daje nam dokładnie to czego oczekujemy i potrzebujemy. To wsparcie, zainteresowanie ze strony innych, współczucie, odpoczynek, brak jakichkolwiek obowiązków, masa czasu dla siebie, ale i ucieczka od trudności życia, miganie się od odpowiedzialności, ochrona i uwaga ze strony bliskich, a bywa, że i motywację do wprowadzenia zmian.

Choroba jest OK, bo za nią płacą, żyć można i robić co się chce też można. Jednak nie jest to takie różowe jak nam się wydaje. Powstające wówczas w nas konflikty związane z naszym nawet udawanym stanem zdrowia są niebezpieczne dla nas samych. I w końcu te konflikty doprowadzają nas do choroby realnej. A tu już żartów nie ma.

Wówczas to trzeba stanąć i zmierzyć się z tą na wpół już wyimaginowaną chorobą. Istnieje potrzeba prawdy i zadania sobie choćby kilku podstawowych pytać. I oczywiście udzielenie sobie na nie odpowiedzi. Prawdziwych odpowiedzi, bo okłamywanie siebie do niczego dobrego nie prowadzi. Zatem:

  • Co daje ci twoja choroba?
  • Co stracisz jeśli wyzdrowiejesz?
  • Czy w ogóle potrafisz zrezygnować z choroby?
  • Czy zachowasz status quo bez choroby?
  • Jakie korzyści daje ci choroba?
  • Co by się stało gdybyś wyzdrowiał?
  • W jaki sposób zmienia cię choroba?

To istotne pytania i często otwierające oczy na zagadnienie naszej sfingowanej choroby. Pojawia się też zasadnicze pytanie – “Czy lepiej być, czy mieć?”. Korzyści chorobowe niejednokrotnie przewyższają jej konsekwencje i wydaje się nam, że wyruchaliśmy system. Ale tak naprawdę wyruchaliśmy siebie, bo nasz umysł zaakceptował już chorobę, czerpie z niej korzyści zatem choroba się ugruntowała, pozwala na wiele więc się ukonstytuowała i rezygnacja jest ciężka, bo trzeba by było iść do pracy, a się nie chce. Poza tym po chorobie trudno pracę uwznioślić, nadać jej celowości, zaangażowani i pasji, bo lepiej było na chorym. Choroba to legalne bimbanie, zabawa i luz.

Konkluzja – Korzyści choroby:

Pytanie, które trzeba sobie postawić, to takie – “Czy lepiej być, czy mieć?” – i odpowiedź musi być szczera, bo wiąże się z dalszym naszym życiem. Póki co widzę, że lepiej mieć, bo ci najbardziej chorzy zapierdalają jak małe samochody, ale z dnia na dzień czują się coraz gorzej. A degradacja ludzka jest wówczas coraz większa. Użalanie się nad sobą, bądź udawanie, to osobisty strzał w kolano. Pada pytanie “Czy warto?”. No nie. Nie warto. Karma cię nie ominie, ponadto trwanie w tym stanie bezpowrotnie gubi szansę na wzrost świadomości. Szczęśliwy nie będziesz i tyle. Miłości też nie przeżyjesz, bo kto by chciał chorego dziad :).

PS. Prawda zawsze wychodzi na wierzch, to ta negatywna prawda wewnętrzna, która się kończy cierpieniem w bólu i chorobie. – August Witti

Hits: 111