Najtrudniej poznać samego siebie

Liczy się twój stosunek do

Liczy się twój stosunek do…

w filozoficznie/prawdziwie/świadomie

Liczy się twój stosunek do, bo każdy z nas ma w swoim życiu ten sam pakiet emocjonalny do przeżycia. I nie ważne czy jesteś Batmanem, czy przysłowiowym Kowalskim, masz to samo co inni. Zatem liczy się twój i tylko twój stosunek do tego co w twoim życiu zachodzi. Liczy się twoje podejście, twoja postawa i twój potencjał działania. Nie istotne jest czy jesteś bogaty, mądry, czy zaradny, czy nie. Liczy się jak do tego co cię spotyka podchodzisz.

Liczy się twój stosunek do

Liczy się twój stosunek do – Obserwacja:

Trudno to zauważyć, ze względu na ciągły monolog w głowie. Trudno też zrozumieć, ze względu na to nieustanne powtarzanie myśli, opinii, ocen i wszystkich tych nabytych bzdetów. Ale gdy zrozumiesz, że to ty ustanawiasz jakie co jest, wówczas twoje życie się odmienia, na takie jakie chcesz. Bo w każdej nawet najgorszej dla nas sytuacji i przeżyciach, istnieje rozwiązanie problemu. Jeśli go nie ma to również nie ma problemu, bo problem zawsze ma rozwiązanie. I nikt poza tobą nic w twoim życiu nie rozwiąże. Dlaczego? Bo mamy do czynienia z energią, a nie materią.

Liczy się twój stosunek do – Doświadczenie:

Podobnież jak wszystko inne co działa, trzeba włączyć, zainicjować, czyli włożyć jakąś energię własną. Tak i ty musisz włożyć własną energię – chęć, działanie, skupienie, rozwój, aby coś ruszyło prawidłowo i zadziałało. Bez tego ani rusz, z pustego i Salomon nie naleje i Chrystus nie zrobi wina. Bo nie ma z czego. My zaś jako ludzie puści nie jesteśmy – możemy albo nie, działamy albo nie, żyjemy albo nie. Decyzja jest nasza i tą możliwość nazywamy wolną wolą. Zatem masz czy nie masz wolnej woli, bo póki co nie działasz w swojej sprawie, nie wyrażasz swego zdania, nie zmieniasz własnej rzeczywistości – tylko się nieustannie poddajesz, tłumacząc tym trajkotaniem w głowie.

To trajkotanie, to nic innego jak nie twoje opinie, nie twoje odczucia, nie twoja sprawa – bo ty w środku czujesz coś zupełnie innego. Zatem daj temu upust co w środku, wyraź siebie, takiego jaki jesteś, życie cię samo poprowadzi, tylko chciej. Chciej, czyli bądź na tak, bądź otwarty, bądź nieustraszony, bądź kreatywny i niczym się nie przejmuj. To nie system cię ogranicza, to ty sam się ograniczasz. Ktoś ci związał ręce, zamknął buzię i zniewolił fizycznie? Nie. To dlaczego żyjesz w niewoli i cierpisz, że nie możesz? Możesz! Ba, musisz! Bo inaczej nie przeżyjesz!

Liczy się twój stosunek do – Podsumowanie:

I nie może być tak, że żyjesz w swoich błędnych wyobrażeniach, w swojej przeszłości, pomijając w ogóle teraz, czyli życie. Nie może być tak, że cierpisz wspominając, przez co myśląc nie żyjesz. Zatem przestań myśleć, albo zmień stosunek do tego co ci sprawia cierpienie. To potrafisz! Znasz to, bo sam się w ten kozi róg zapędziłeś. Uwierzyłeś w to co sam sto razy powtórzyłeś, a co nie jest w tobie, bo głęboko czujesz inaczej. Głęboko chcesz być wolny, niezależny, chcesz kreować, bo skąd te różne pomysły, chcesz działać, bo śnisz o tym. Przecież nie śnisz o tym, że śpisz. Przestań się bać urojeń i wracaj do życia. Własnego, a nie wyuczonego, podpatrzonego i nieharmonijnego życia, jak ci się wydaje, że powinieneś, ale tego w ogóle nie czujesz.

PS. Gdyby Ewa nie skosztowała jabłka, cóż ciekawego zdarzyłoby się przez miliony lat? Nic. – Paulo Coelho

Hits: 85

najnowsze z filozoficznie

Wewnętrzny komfort

Wewnętrzny komfort

Wewnętrzny komfort, rozpatrzony w kategoriach “Czym jest ten wewnętrzny komfort” i “Jak
Analiza świadomości

Analiza świadomości

Analiza świadomości – w dosłownym sensie “conscientia” /łać./ oznacza wiedzę z wiedzą,
Wolność świadomości

Wolność świadomości

Wolność świadomości zaczyna się, gdy nasze myśli zwalniają, rozmywają się, wówczas wchodzimy
Translate »
idź do góry