Najtrudniej poznać samego siebie

Lokalny system wartości 1

Lokalny system wartości

w prawdziwie/artystycznie/polsko

Spora grupa ludzi, zwłaszcza tych prostych, nieskomplikowanych, żyje na pokaz, sztucznie nadmuchując i wyolbrzymiając swoje ego, a ludzie wartościowi, zdolni, z wiedzą, żyją lokalnie skromnie, pracowicie i w zaciszu domowym. Dlaczego? Otóż tym drugim mir domowy służy. Zdyscyplinowanie, szeroka wiedza i zainteresowania wymagają pielęgnacji, a pompatyczność niemoty nie, zatem ma on czas nurzać się w wyimaginowanych małych, trywialnych zdarzeniach, traktując je jako wielkie. Nic dodać, nic ująć, oto …

lokalny system wartości i lokalny koloryt.

Lokalny system wartościRozmawiałem dzisiaj z przyjaciółmi – skromnie i pracowicie żyjącymi ludźmi, a zarazem artystami światowej klasy, którzy swoje indywidualne i zbiorowe najwyższej rangi wystawy mają w Japonii, Macedonii, Bułgarii, Włoszech, Belgii, Argentynie, Rumunii, Brazylii, Turcji, Chinach, Egipcie, Meksyku, na Białorusi oraz we wszystkich dużych miastach Polski, gdzie wielkie wystawy artystyczne się odbywają. Bardzo chcieli zorganizować wielką międzynarodową wystawę grafiki, na którą zamiar miało przyjechać 600 osób z całego świata, w naszym rodzinnym mieście. I cóż? Przegrali z młodym artystą, mimo ustalonego już terminu wystawy, z powodów szalenie trywialnych. Otóż na wystawę tego młodego artysty miał przyjść burmistrz i starosta, w konsekwencji wystawa ta musiała się odbyć, bo była ponoć wielkiej rangi. Oczywiście, że! Międzynarodowa wystawa grafiki, znanych światowych artystów grafików i 600 gości, których to miasto /pipidówa/ musiało by przenocować, napoić i nakarmić, nie za darmo oczywiście, już wielkiej rangi nie jest. Oto właśnie polski system lokalnej wartości, któremu nic nie podskoczy, bo czyż spotkanie z wybitnym artystą, ciekawym, mądrym człowiekiem, twórcą, poetą, muzykiem, ale niezwiązany politycznie z żadną opcją, może być jakimkolwiek wydarzeniem? Otóż nie może!

Dawno już moi przyjaciele oraz moja skromna osoba, zaprzestaliśmy walczyć o rangę naszego miasta i zrozumienie dla naszej wizji nowoczesnego świata, nie dzielimy się tutaj ani wiedzą, ani też umiejętnościami, a tym bardziej naszymi wizjami. Zaprzestaliśmy starań zaistnienia na lokalnym rynku z wielu powodów, ale wymienić mogę dwa główne. Raz, że rynek lokalny okazuje się nie być odbiorcą naszych artystycznych starań, bo wśród pseudoartystów i wszelkich podróbek, nasze ceny są za wysokie, a dwa, że to rynek ma się starać o artystę, twórcę i pomysłodawcę, a nie on o rynek. Zatem sprzedajemy swoją twórczość w Polsce, ale też poza granicami kraju ludziom, których nasza praca interesuje, są skłonni zapłacić za nią naszą cenę i potrafią nas wyszukać w sieci, poznać, nawiązać kontakt i odwiedzić z pełnym poszanowaniem i zainteresowaniem poczynaniami. Nasze małe miasto nadal żyje w nieświadomości, kto tak naprawdę w nim mieszka, co sobą reprezentuje i jak dużo można by było osiągnąć wspólnymi siłami. Świat wie, okolica nie musi! Pewno po naszej śmierci ktoś wspomni, może nawet będzie się chwalił, prawdopodobne że nawet burmistrz albo starosta przyjdzie na pogrzeb lub odsłonięcie pomnika, bo to co obecnie robimy jest terra incognita dla lokalsów. W dobie internetu świat o nas wie, lokalsi nie, bo nie znają się na internecie.

Jest wielu mądrych ludzi, którzy chcą coś zrobić, po sobie zostawić, niestety ci co nie mają żadnych szans na pozostawienie śladu królują.

PS. Nie ma nic takiego, czym ego nie posłużyłoby się, aby się nadymać.

______________
#SystemWartosci

 

ostatnie z prawdziwie

Moc człowieka

Moc człowieka

Świadomość ludzka jest zdolna do samoleczenia, a w zbiorowości do spektakularnych zmian
Translate »
idź do góry