felietony ześwirowanego bufona

Mała primadonna

w artystycznie/internetowo/webastersko

Mój przyjaciel Grzegorz Kempinsky często ubolewa na swoim blogu, że teatr ginie, ginie też sztuka. To fakt, ale … ! Drogi Grzegorzu, owszem ginie teatr i sztuka, a przyczyna jest prozaiczna … wy – ludzie sztuki zostaliście mentalnie w poprzedniej epoce, nie pojmujecie zalet internetu, nie rozumiecie co on daje, nawet przez myśl wam nie przejdzie, że można wirtualnie istnieć tak samo jak w realu. Nie mówię Grzegorzu, że ty bezpośrednio, bo ty masz to szczęście, że nad tobą czuwa …

mała primadonna 😀

internetMam zaszczyt, lub nie, że z ludźmi sztuki spotykam się wirtualnie dosyć często: “pierwsze primo” – sam należę do tej ekipy, “drugie primo” projektuję artystyczne strony internetowe, pozycjonuję te strony i zajmuję się promocją internetową, zarówno firm, jak i ludzi prywatnych, np. artystów. I potrafię z firmy “Krzak” zrobić giganta internetowego, który będzie wyglądał wirtualnie jak potęga biznesowa. To samo robię też z artystami, o czym sam się przekonał na własnej skórze Grzegorz Kempinsky. Gro moich klientów, którzy zdecydowali się na stronę u mnie, dali mi swobodę projektową i utrzymują ze mną dobre stosunki, rozszerzyło swoją działalność na cały kraj, a nawet świat. Są rozpoznawalni i znani, biorą udział w wystawach międzynarodowych i utrzymują kontakty artystyczne na całym globie. A ignoranci giną! Żyjąc w poprzedniej epoce, gdzie wszystko było z nadania, odgórne, gdzie wystarczyło popierać wiodącą siłę, żeby być, sądząc, że tak jest nadal, powoli staczają się w niebyt.

Rozmawiając z impresariatem, z ludźmi z działów promocji sztuki i specjalistami od “martekingu”, sądzę, że ludzi ci powinni raczej sprzątać te przybytki, a nie zawiadywać nimi. I doprawdy, żeby ludzie kultury nie posiadali sami kultury osobistej, to kuriozum! Mówię to z pewnym żalem, gdyż do tej pory często tym ludziom pomagałem, tworząc strony, często nieodpłatnie lub na zasadach barteru, doradzając i podpowiadając rozwiązania marketingowe. I co? I nic, ani be, ani me, ani kuku ryku. Otóż proszę państwa, zwyczajowo, gdy człowiek coś otrzymuje to dziękuje za to – osobiście, listownie, mailowo lub publicznie, w zależności od okoliczności. Za mądre rady i poświęcony czas, należy okazać wdzięczność, bo drugim razem się to nie powtórzy i trzeba będzie ginąć.

Tak, proszę państwa, mamy epokę internetu i świata wirtualnego, kto go nie rozumie, kto w nim nie uczestniczy lub co gorsza, go nie uznaje, ten ginie. Ginie też ignorant, tupeciarz i cham. Bo taki jest obecny internetowy świat. Co wydarzyło się w internecie, w życiu pozostaje.

PS. Internet jest jak przypływ. Zaleje wszystko, tam gdzie dotrze, zatapiając tych, którzy nie naucza się w nim pływać.

_______
#Kultura

ostatnie z artystycznie

Blade Runner 2049

Blade Runner 2049

Właśnie wróciłem z seansu Blade Runner’a 2049. Cóż to była za uczta filmowo-muzyczna...
Wiek bylejakości

Wiek bylejakości

Zastanawialiście się kiedyś jak to jest, że rzeczy ręcznie wykonane – im

2:22

Wczorajszy seans wbił mnie w osłupienie i spowodował spore zawirowania umysłu. Przyznam,

Moja kuzynka Rachela

Moja kuzynka Rachela to dramat romantyczny w najlepszym wydaniu. Scenariusz i reżyseria

Destrukcja

Jake Gyllenhaal to jeden z moich ulubionych aktorów. Radzi sobie w każdej
idź do góry