Małe a cieszy

Małe a cieszy

w zdrowotnie/polsko/prawdziwie

Albert Einstein zwykł mawiać, że “Gdy pszczoły znikną z powierzchni ziemi, człowiek przetrwa zaledwie cztery lata”. Właśnie rozpoczął się ten armagedon i pszczoły są zagrożone. Ale dzięki naukowcom z Lublina i Krakowa ta katastroficzna prognoza straciła swój wydźwięk. Pszczoły są i nadal będą w dobrej kondycji.

Małe a cieszy!

Małe a cieszyPopulacja pszczół dziesiątkowana jest przez pestycydy, nowe systemy uprawy oraz nosemozę. Nosemoza to wirus, który na naszym kontynencie pustoszy całe ule. Atakuje robotnice i trutnie. Dostaje się do organizmu pszczoły drogą pokarmową, zakłóca metabolizm i wywołuje opuchliznę, która doprowadza pszczołę do śmierci. Przez ostatnie lata to właśnie nosemoza była największym zagrożeniem dla pszczół. Sytuacja z pszczołami w Europie wprowadzała wielki niepokój. Zaczęto też myśleć o robotyzacji.

Nasi polscy naukowcy z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej i Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie, a także krakowskiego Uniwersytetu Jagiellońskiego rozwiązali ten problem. Stworzyli ekstrakt zwalczający nosemozę. Preparat zabija wirusy i jest w pełni bezpieczny dla owadów i dla ludzi. Jednocześnie podnosi odporność pszczół. Obecnie trwa procedura patentowa i negocjacje biznesowe. Oby nastąpiło to szybko i z pomyślnością, gdyż pszczoły to nie tylko smaczny miód, ale też nasze życie /brak pszczół spowoduje głód i upadek rolnictwa/. Jak się okazuje, tym małym pszczółkom zawdzięczamy, że wiele roślin w ogóle rośnie.

PS. Nasi górą.

_________
#Pszczoly