felietony ześwirowanego bufona

Marihuana jako superfood

w oświecenie/prawdziwie/zdrowotnie

Marihuana, nie wiedzieć dlaczego, jest przedmiotem politycznych sporów. Jedni ją zachwalają i legalizują, drudzy straszą nią dzieci i dorosłych, wsadzając do więzienia. Wystarczyło by odrobinę poczytać w temacie marihuany i już by poszło. Nie mówię nawet o zapoznaniu się z ogromem dorobku medycznego, co ja uczyniłem, aby stać się piewcą i obrońcą zarazem, tej świętej rośliny. Poruszmy chociaż jedną …

marihuana jako superfood.

Marihuana jako superfoodMarihuana jest legalna i legalizowana w coraz większej ilości państw Europy i kolejnych stanach USA. Docenia się jej możliwości zastosowań, niesamowity potencjał jako surowiec, a przede wszystkim jako święte zioło /lecznicze/. Ale gdzieniegdzie, a także u nas, traktuje się ją jako narkotyk. Bardzo to przykre. Odrzuca się nie tylko jej możliwości lecznicze, ale od razu cały potencjał tego warzywa. Tak moi kochani, marihuana okazuje się być bowiem warzywem i to nie byle jakim. Zaklasyfikowano konopie /cannabis/ obok nasion chia czy młodego jęczmienia, jako „superfood” ze względu na jej nasycenie cennymi substancjami mineralnymi.

Oczywiście to śmichy chichy, bo to kolejna nazwa marketingowa i grupa towarowa tworzona dla czystego zysku i znów popularna grupa towarowa, która będzie pożądana. Marihuana jest również świętą rośliną, która rozszerza świadomość, technicznie jest psychoaktywna, a THC uwalnia się tylko wtedy, kiedy roślina jest poddana obróbce termicznej. Ot i całe clou. Nie da się bez temperatury uaktywnić THC, w związku z tym, w formie soku nie uwalnia się tetrahydrokannabinolu (THC), jednakowoż CBD nadal reguluje czynności najważniejszych układów w naszym organizmie.

Spożywanie surowej marihuany leczy choroby autoimmunologiczne, zaburzenia funkcji komórek, przewlekłe zapalenia, jest też fantastycznym wsparciem w walce z rakiem. Od wieków marihuana była obecna w medycynie ludowej, bo tylko taka wtedy była. Ale i obecnie wiele badań potwierdza lecznicze właściwości marihuany. Coraz więcej rzeczowych obserwacji, analiz i doświadczeń i co? I to nadal mało? To, że leczy, ba, ratuje życie bardzo wielu ludziom, którzy jej używają z przekonaniem, świadomie, ale też w strachu, bo system za to karze, to jakiś absurd. Jak będę miał do wyboru śmierć i kopczyk na cmentarzu albo walkę, to co wybiorę? Walkę, nawet z systemem.

PS. Życie dla mnie jest najważniejsze.

_________
#Marihuana

ostatnie z oświecenie

czakram wawelski

Czakram wawelski

Zainteresował mnie ten temat już jakiś czas temu. Na Wawel, w zacisza kaplic

Transmutacja ciała

W ostatnim okresie ludzie odczuwają wiele zmian w swojej świadomości i ciele fizycznym.
To ci dopiero heca

To ci dopiero heca!

Zadziwiające jest jak to co dostajemy, i to w dodatku za darmo,
Dowód na miłość

Dowód na miłość

Badacz i pisarz Masaru Emoto (1943-2014), jako pierwszy eksperymentalnie dowiódł zdolność wody
Od dzisiaj wierzę

Od dzisiaj wierzę

W jednej z domowych dyskusji pojawił się problem wiary i niewiary. Jak
idź do góry