Mi już całkiem odjebało

Mi już całkiem odjebało chyba

w filozoficznie/świadomie/topowo

Mi już całkiem odjebało chyba. Ja rozumiem, że z wiekiem rodzi się potrzeba duchowości w człowieku, bo w końcu to jest ten cel istnienia, w przypadku człowieka. Ale tym celem nie jest poznawanie jakiegoś boga, jakichś tam tajemnic mitycznych, czy nie daj bóg “magicznych”, bo to zawsze jest ściema. To zwyczajne poznawanie samego siebie, sprawdzanie możliwości na każdym etapie, rozwiązywanie własnych problemów, bywa, że uleczenie i uzdrowienie, bo właśnie poprzez zagłębienie się w sobie. A bardziej wsłuchanie się w siebie. To jest to dostrzeżenie iskry bożej, czyli boga w sobie. Odkrycie do czegóż to tak naprawdę zostałem powołany.

Mi już całkiem odjebałoMi już całkiem odjebało chyba, bo twierdzę, sądzę i wierze, że poszukiwanie boga w sobie to clou istnienia. Nie sztuką go znajdować wokół, bo jest. Sztuką jest odkryć go tam, gdzie nawet nie przypuszczałeś, że jest. Wiesz, że jest, bo tak mówią, ale nie doświadczyłeś. Zatem to doświadczenie boga w sobie, jest istotą życia. A każdy doświadcza na swój sposób, a na ogół nie doświadcza. I tu w sukurs przychodzi nam pasja, hobby, sport, czasami zainteresowania, ale rzadko. Pasje lubią przeradzać się w cel, a ten prowadzi wprost do odkrycia siebie. To proste.

Mi już całkiem odjebało:

Wszelkie udziwnianie, to ściema i bicie piany. Po co? Aby omamić człowieka. A jak? A odwieźć go od poszukiwań siebie. I tu już sposobów mamy jak lawina, przymusów, obowiązków, ba nawet kar. Ale to wszystko ściema, bo nikt nie zabroni ci być sobą. Bycie sobą nie jest karalne, a wręcz przeciwnie. Bycie sobą jest nagradzane szczęściem, miłością, dobrobytem i dobrostanem dlatego, że jest w prawdzie. A tylko prawdziwe rzeczy tak mają. Nic co fałszywe nie leży w prawdzie, czyli nie istnieje. To fejk – milion razy powtórzony. Zawsze mówię – poskrob troszkę paznokciem. Zastanów się dobrze.

Mi już całkiem odjebało chyba, bo twierdzę, że tobie do bycia świadomym nic nie potrzeba. Mówisz i masz. Tylko to powiedz – “Jestem świadomy siebie!”, “Wiem kim jestem i jakie mam cele!”, “Wiem po co żyję – dla siebie i swojego szczęścia!”, “Jestem bogiem w boskim świecie”, “Jam jest!”. A jeśli tego jeszcze nie wiesz, to zrób wszystko aby się dowiedzieć. I nie daj się złapać. Nic co nieprawdziwe ci nie pomoże. A prawdę ciało zawsze czuje – daj mu szansę – słuchaj go. Mi już całkiem odjebało chyba, bo w nic poza sobą nie wierzę. Nie ma potrzeby wierzyć w coś, co mi się nie podoba. Za to w to co lubię, fajnie jest wierzyć, więc wierzę.

PS. Szczęście to wewnętrzny stan permanentnego zadowolenia. – August Witti