Moc uzdrawiania 1

Moc uzdrawiania

w zdrowotnie/oświecenie/prawdziwie

Tkwiąca w nas samych moc kreowania rzeczywistości jest potężnym orężem w życiu codziennym. Świadomie możemy kreować swoje życie, podług własnych wyobrażeń i zgodnie z pojęciem własnego szczęścia. Fakt, że musimy przynajmniej spróbować, fakt że musimy kochać i fakt, że dysponujemy potężną siłą, powodują, że wszystko, o czym marzymy, jest w naszym zasięgu, pod warunkiem, że w to wierzymy i jest to dobre, zgodne z naszą intuicją. Ta reguła obejmuje również …

moc uzdrawiania.

moc uzdrawianiaTechnik kreacyjnych jest od groma, co jedna to lepsza, ale też wiele z nich wymaga dogłębnego zrozumienia i poznania. Wiele z tych technik opartych jest na medytacji /powtarzaniu wysoko wibracyjnych fraz i zdań/. I to dzięki temu świadomemu powtarzaniu i nieustannym przypominaniu sobie – działa.

Generalnie wszędzie tam gdzie mamy możliwość wyrażenia swoich myśli na wielu płaszczyznach, mamy też możliwość budowania przyszłości i uzdrawiania. Nieodzowne są tutaj wizualizacje, np. wiązki uzdrawiającej energii wprowadzone wprost do serca lub wyobrażanie sobie ciepłych uczuć otaczających serce. Można wyobrażać sobie, że lecznicza energia w postaci gęstej cieczy, sączy się do serca poprzez cały krwiobieg.

Takie działania mentalne, mantra, modlitwa powodują po jakimś czasie ozdrowienie, a w konsekwencji całkowite uzdrowienie. Wizualizacja potrafi goić nasze ciało, uzdrawiać, powodować wyraźną poprawę zdrowia. Samo uświadomienie sobie potęgi wiary i medytacji potrafi uzdrawiać ciało. O tym właśnie mówi dr. Bruce Lipton w swoich książkach. To nowe, zdumiewające odkrycia biochemicznych skutków działania mózgu. Demonstruje ono jak myśli wpływają na wszystkie komórki naszego ciała, oraz ukazuje ich uzdrawiającą moc.

Nasze komórki działają zgodnie z instrukcjami podanymi przez system nerwowy, przez mózg. Nasz układ nerwowy dokonuje subiektywnej interpretacji. Można zauważyć, że każdy reaguje inaczej wg własnej interpretacji danego sygnału, raz pozytywnie, a raz negatywnie. W momencie gdy zmienia się postrzeganie, zmienia się komunikat dla komórek ciała. Gdy jesteś oświecony, pracujesz nad zrozumieniem i poznaniem, wówczas twój umysł zaczyna kontrolować swoją biologię. To, jak efekt placebo, nasz umysł wierzy w działanie i “pigułka placebo” działa.

Istnieją dwie różne części naszego umysłu: podświadoma i świadoma. Podświadomość jest jak odtwarzacz muzyczny, grający na okrągło stare przeboje i programy. Nasza podświadomość działa w 95% przypadkach naszych reakcji i decyzji. Tylko 5% umysłu to nasza świadomość i na niej musimy się skupić. Działając na umysł medytacją, modlitwą, mantrą, przełamujemy ten podział.

Medytacje lecznicze stale i konsekwentnie przerywają ścieżkę płynącą z odtwarzacza, a tym samym przerywają działanie starych schematów i programów, dokonując wewnętrznego resetu. Wówczas to przestajemy słuchać podświadomości i nabytych starych programów, a zaczynamy żyć w chwili obecnej, wg nowych zasad i wzorców, a w efekcie działamy na organizm uzdrawiająco i kreatywnie.

Jeśli mamy przekonanie do korzystania z nowych zasad, wówczas funkcje umysłu zmieniają się i wiara staje się rzeczywistością. Przykładowo, jeśli mamy przekonanie, że umrzemy na jakąś chorobę, ponieważ ktoś tak nam powiedział lub zasugerował, a zdanie tej osoby jest dla nas ważne i odczuliśmy je emocjonalnie, wówczas zapewne umrzemy na właśnie tą chorobę. Sorry – przykład z życia.

Ale gdy zrozumiemy, że wiara w siebie dodaje nam siłę uzdrawiającą, poprzez mantrę, modlitwę, medytację, to wówczas funkcje umysłu doznają konwersji, a ​​wiara przerodzi się w fizyczną manifestację. I nic w tym dziwnego, że wiara staje się rzeczywistością, bo przestajemy wierzyć, że to choroba nas zabija, a zaczynamy z nią walczyć i dyskredytować.

Będąc obecnym, a mantra, modlitwa, medytacja nas do tego zmusza, skupiamy się na świadomym umyśle, który przełamuje tradycyjny cykl podświadomości. Wówczas jesteśmy w stanie doświadczyć oświecenia, jak przeżyć w wyższej świadomości i jak się uzdrowić, czy odmienić swoje życie. Oznacza to, ni mniej, ni więcej, że możliwość uzdrowienia i dokonywania zmian jest zawsze i tak naprawdę tkwi w nas samych, w naszej wierze w siebie.

Wszelkie uzdrowienia, ozdrowienia, poprawa jakości życia i szczęście, polegają na zaufaniu i zaangażowaniu w wiarę, a nasze wewnętrzne samo tego dokona i osiągnie założony cel. Spektakularnie pomaga nam w tym miłość, o ile umiemy już ją odczuwać i wyzwalać w każdej chwili.

PS. Wiara czyni cuda. To bynajmniej nie jest absurdalne.

_________
#Uzdrawianie