Najtrudniej poznać samego siebie

mowa nienawiści to ściema

Mowa nienawiści to ściema

w patriotycznie/polsko/prawdziwie

Z definicji mowa nienawiści to używanie języka w celu znieważenia, pomówienia lub rozbudzenia nienawiści wobec pewnej osoby, grupy osób lub innego wskazanego przez mówcę podmiotu. Z angielska – hate speech. To “narzędzie” rozpowszechniania antyspołecznych uprzedzeń, stereotypów i dyskryminacji ze względu na rozmaite cechy.

Te cechy to: rasa (rasizm), pochodzenie etniczne (ksenofobia), narodowość (szowinizm), płeć (seksizm), tożsamość płciowa (transfobia), orientacja psychoseksualna (homofobia, heterofobia), wiek (ageizm, adultyzm), światopogląd religijny (antysemityzm, chrystianofobia, islamofobia).

Jednym zdaniem …

mowa nienawiści to ściema.

Mowa nienawiści to ściemaRada Europy, ci od wody w klozecie i krzywizny ogórków, definiuje ten termin jako “formy ekspresji, które rozpowszechniają, podżegają, wspierają lub usprawiedliwiają nienawiść rasową, religijną, ksenofobię, antysemityzm lub inne formy nienawiści wynikające z nietolerancji, łącznie z nietolerancją wyrażoną za pomocą agresywnego nacjonalizmu i etnocentryzmu, dyskryminacją i wrogością wobec przedstawicieli mniejszości, imigrantów i osób obcego pochodzenia” – uff.

Jak widać już samo zdefiniowanie mowy nienawiści jest problematyczne. Albo zaliczymy do mowy nienawiści wszystko, co jest przekroczeniem pewnej normy albo należy opracować słownik encyklopedyczny, co i w jakim kontekście jest uznawane za mowę nienawiści.

A tak czy inaczej przekształci się to w cenzurę, kaganiec słowny i narzędzie kolejnych prześladowań, a przede wszystkim złamanie wolności słowa, co w konsekwencji prowadzi wprost do totalitaryzmu.

Już dawno, bo 28 lutego 2011r., Donald Tusk wprowadził Zarządzenie Nr 9, na mocy którego powstała Rada Do Spraw Przeciwdziałania Dyskryminacji Rasowej, Ksenofobii i związanej z nimi Nietolerancji, jako organ pomocniczy Rady Ministrów, do którego zadań należało zapewnienie koordynacji działań organów administracji rządowej oraz ich współdziałania z organami samorządu terytorialnego i innymi podmiotami, w zakresie przeciwdziałania i zwalczania dyskryminacji rasowej, ksenofobii i związanej z nimi nietolerancji.

Takie małe państewko policyjne. Samo sformułowanie “mowa nienawiści” to modna obecnie kalka angielskiego “hate speech”, które nie ma oficjalnej definicji, acz ma charakter poniżający i chodzi w niej głównie o to, aby za pomocą dobranych słów i kontekstów wywołać u słuchaczy rodzaj wrogości i niechęci względem opisywanych. Jest to de facto oręż w ustach sprawnego mówcy, ale nie zwykłego, prostego człowieka. Niebezpieczeństwo i siła tego zjawiska może budzić niepokój, gdyż za pomocą tej mowy można osiągnąć dużą popularność. Znamy to z poprzednich ośmiu lat polityki kraju.

W momencie, gdy w Polsce zostanie uchwalone prawo zakazujące “mowy nienawiści”, czyli tzw. cenzura, skończy się w niej demokracja. Wolności słowa nie można ograniczyć. Jeśli ktoś kogoś nienawidzi, to ma do tego prawo i ma również prawo to wyrazić. Póki co najgorszy poziom “mowy nienawiści” prezentują politycy poprzedniej ekipy i to do nich powinny być adresowane te ograniczenia, ale jak zwykle mogą się skupić na nas – zwykłych obywatelach. Nawet gdy się umówimy powszechnie i narodowo, że od jutra będziemy mówić słodko i miło, to i tak biorąc pod uwagę ludzką przewrotność, do niczego nikogo nie zmusimy, a jeszcze zachęcimy.

Nie da się walczyć z ludzką ekspresją, z emocjami, a tym bardziej głupotą. Każdy ma prawo być głupi i chamski. Można jedynie na zasadach etycznych i moralnych takich ludzi izolować, nie zgadzać się z nimi i ignorować. Tak było dawniej, gdy honor i moralność były na wyższym poziomie. Wolności słowa nie można ograniczyć. Nikt nam nie każe akceptować mowy nienawiści, ale demokracja i wolność słowa wymagają od nas abyśmy tolerowali najgłupsze, niedorzeczne i nienawistne wypowiedzi. Po prostu je ignorujmy. Wiele z tych politycznych nawoływań byłoby bezzasadnych i niebyłych, gdybyśmy ignorowali je od początku.

PS. Co wolno wojewodzie, to nie tobie smrodzie.

________
#Cenzura

ostatnie z patriotycznie

Na co nam polityka

Na co nam polityka

Nieustannie doniesienia prasowe na temat polityki budzą spore emocje. Świat nie chce

Wiara przyrodzona

Polskością interesuję się od dziecka, bo zostałem tak wychowany, zgodnie z tradycją. Od
Jesteś Polakiem?

Jesteś Polakiem?

Co to właściwie oznacza? Co sprawia, że wraz z tym słowem odczuwamy?
Odrobiona lekcja

Odrobiona lekcja

Wnioski polityczne, które nasuwają się po ostatnim, kończącym się roku, są bardzo

Wolność w Polsce

System w naszym kraju jest zdemoralizowany i zdegenerowany, a polityka jest passé. Zupełnie stracił
Translate »
idź do góry