My Polacy jacy tacy

My Polacy jacy tacy

w patriotycznie/polsko/prawdziwie/tradycyjnie

Naród, to wspólnota o podłożu etnicznym, gospodarczym, politycznym, społecznym, kulturowym i dosyć często religijnym, wytworzona w procesie dziejowym, przejawiająca się w świadomości swych członków, współobywateli. Zatem Polska to naród, a …

my Polacy jacy tacy.

My Polacy jacy tacyWspólnota narodowa jest konieczna do istnienia narodu. Są to ogólnie rzecz biorąc: wspólnota narodowa, więzi narodowe, więzi społeczne. Społeczeństwo zaś, powinno być tak ukształtowana, że jego trybik, czyli człowiek, żyje w tym środowisku, czuję dumę, radość przynależności i kultywuje zasady, które obowiązują w tym środowisku. To zaś prowadzi wprost do patriotyzmu, który przejawia się w rozumowaniu, że warto dbać o to co dobre dla nas samych, pożyteczne dla rodziny i bliskich, warto zabiegać tu i teraz o własne szczęście, dlatego należy współdziałać z innymi, wspólnie tworzyć lepszą rzeczywistość i dumny kraj.

Jednostkowy Polak powinien dostrzegać w Polsce jeden naród, a bycie członkiem społeczeństwa polskiego, jako własny interes. Interes zarówno ekonomiczny, jak i osobisty, dający możliwość realizowania własnych celów w dążeniu do szczęścia. Natomiast dążąc do szczęścia, nie można czynić krzywdy drugiemu. Polacy zaś tej współzależności zdają się nie dostrzegać. W Polsce tak naprawdę patriotyzm to rzadkość, gdyż rzadko wywołuje dumę i daje korzyści osobiste. Patriotyzm dający same dolegliwości, jest niepożądany i w związku z tym niekultywowany. Mechanizmy kształtujące więzi społeczne i w konsekwencji patriotyczne postawy, muszą być tak ukształtowane, aby bez wzniosłej argumentacji, widzieć w nich sens i cel bycia Polakiem, sens dbania i walki o Polskę, ale walki o wyzwolenie i zmiany na lepsze, nie zaś walki o skostniały aferzasty elektorat. Jak widać na przykładzie naszej historii, dosyć często się zdarzało, że sensu nie było /rozbiory, okupacja, podporządkowanie/, a jednak Polacy walczyli o swój “nieistniejący”, teoretyczny kraj, w nadziei na lepsze jutro, w nadziei na wolność.

Polska w obecnym stanie to okrutny poborca podatkowy, egzekutor mandatów, bezduszny urzędnik, bandyta zabierający rodzicom dzieci i nadzorca łamiący prawa osobiste przeciętnego Polaka. Obecna Polska dla zwykłego Kowalskiego to oprawca, w żadnym razie nie sprzymierzeńca, utrudniający codzienne zwykłe życie, rabujący owoce pracy i ograniczający jego potencjał do maksimum. Co spowodowało taki załom, co się tak naprawdę stało z Polakami. Otóż Polacy poprzez brak jedności, współdziałania, przez brak wspólnej kultywowanej religii, nie mają związków współ łączących, nie są jednością. Dlatego tak ciężko skrzyknąć ich razem, tak trudno o współdziałanie. Zanim cokolwiek osiągniemy i zmienimy, musimy zacząć od siebie. Pora odłożyć wzajemne animozje, swary i kłótnie. To nie szczegóły są ważne, ważna jest siła wielości, ważne jest przekonanie, że ja bez drugiego nic nie znaczę, że my bez reszty jesteśmy nikim, że tylko wspólna sprawa daje możliwość wygranej. Że naród to wspólnota, która choćby miała odmienne zdania musi być razem patriotyczna, bo celem głównym nie jest interes własny, a ogółu – cała Polska. Jak już ją odzyskamy, to można będzie myśleć o prywacie. Póki co egzekutor zabiera nam większość, dzieli się nią, a my mkniemy ku przepaści, jaką jest kolejny podział, następny rozbiór, wyprzedaż wszystkiego i w konsekwencji podporządkowanie, które na wiele nam nie pozwoli. Egzekutora trzeba najpierw wyeliminować. Kto tego nie widzi ten baran, wieprz i sprzedajna k…

PS. Gołodupki hop do kupki!

_______________
#PolskaJakoNarod