Najtrudniej poznać samego siebie

Nerwica - kurwica 1

Nerwica – kurwica

w filozoficznie/internetowo/polsko

Od miesiąca cierpię przeogromnie na nerwicę oraz jako bonus na “globus histericus”, kto miał, ten wie. Ból sięga zenitu i głowa w fantastyczny sposób wymyśla co jeszcze może zaboleć. Spektrum działania nerwicy jako choroby jest ogromne, bo człowiek jest chory na wszystko i wyje z bólu. Ale cóż, jakem stuprocentowy mężczyzna, cierpię w pokorze i swoje cierpienie ofiaruje na zbożne cele. Przyczyna? Trywialna, po prostu kurwica mnie zalewa jak widzę te mapety u władzy, które z taka bezkarnością kłamią, kradną, oszukują i rujnują naszą piękną ojczyznę.

Nerwica – kurwica!

Nerwica - kurwicaCierpię, wyję z bólu, klnę i złorzeczę, a na dodatek słaby jestem jak dwuletni osesek. A wszystko to przez realia życiowe i niepohamowaną falę skurwysyństwa. Nie myślcie sobie, że mój wkurw wynika z powodów błahych i trywialnych, bo wcale tak nie jest. Lata temu w wypadku straciłem oko, pooperacyjny ból /cztery operacje/ towarzyszy mi na co dzień. Wówczas to wspaniałomyślne komunistyczne państwo dało mi a priori grupę inwalidzką i rentę, a obecne państwo demokratyczne ją zabrało. Do pracy chodziłem jak każdy, z tym że jak nieliczni borykałem się z bólem i mimo wykształcenia /dwa fakultety/ i specjalistycznej wiedzy, pracodawcy niechętnie patrzyli na moje L4. Zatem musiałem pracę u kogoś zostawić i założyć własną firmę. Ta dawała mi ten komfort, że w chwilach apogeum bólu mogłem spokojnie zaszyć się w domu. W międzyczasie przeżyłem różne ludzkie tragedie, śmierć mamy po wielu latach ciężkiej choroby, spalenie firmy w której pracowałem, rozpad rodziny, w której byłem wołem roboczym i świadkiem stoczenia alkoholowego współmałżonki, odejście z domu jak stałem, zostawiając wszystko. Później w konsekwencji nastąpiło odseperowanie moich dzieci, które wybrały alimenty zamiast ojca i namowy do zdobywania wiedzy. Gdzieś, w którymś momencie, wszystko pękło i z wielkim łubudu pojawiła się depresja. I na tym byłby już koniec, gdyby nie moje samozaparcie i jakiś rodzaj twardości.

Dzisiaj pisząc te słowa nie mam już złudzeń, że ktoś mi w tym zapyziałym systemie pomoże, nie mam stałej pracy, nie mam ubezpieczenia bo nie pracuję ze względów zdrowotnych, nie mam telefonu komórkowego, żeby można mnie było straszyć, nie mam konta bankowego, które US mógłby zajmować. Przeżyłem wiele kontroli tego wspaniałego urzędu i co jakiś czas on sobie o mnie przypomina, ale ch… im w d… Mojego bezpieczeństwa pilnują dwa cerbery oraz ja sam – uzbrojony w pałę :D.

Po wielu latach liczyłem, że normalność w naszym kraju powróci, że się ziści. Ale jak słyszę o tych wszystkich bandytach, których nazywamy establishmentem, o ich aferach, przekrętach, ba, zbrodniach, to nóż w kieszeni mi się otwiera i pytam – kto zrobi tutaj porządek? Kto dla perspektywy lepszego jutra zacznie działać wraz ze mną nad tą chorą, spaczoną i kryminogenną rzeczywistością? Kiedyś postawiłem na internet i widzę, że ten internet zaczyna działać, powoli, nieudolnie, ale konsekwentnie. Ludzie już przestali się bać systemu, już nie widać u nich strachu. Nie wiedzą tylko, że siła tkwi w jedności, że występując razem przeciwko systemowi, czy to czynnie, czy biernie, możemy i musimy coś osiągnąć. A w grę wchodzą tylko liczby: dziesięć tysięcy to nie milion, a milion to nie trzy, cztery czy pięć milionów. A z taką siłą każdy się musi liczyć.

PS. Póki co krew mnie zalewa, nerwica szaleje w moim organizmie i ten pieprzony “globus histericus” trzyma mnie za jaja.

________
#Nerwica

 

ostatnie z filozoficznie

Matrix

Świat to Matrix

Człowiek aby żyć, nie musi władać ziemią, nie musi wcale jej posiąść,
Pożegnanie z facebookiem

Pożegnanie z facebookiem

Podobnież jak papierosy, pragnę rzucić FB i inne portake społecznościowe. Nie żebym
Czym jest świadomość

Czym jest świadomość?

To jedna z największych tajemnic, a za razem wiadoma, bowiem “świadomość jest
Iluzoryczne ja

Iluzoryczne ja

Świadomość jest jednością w wielości. Raz iluzoryczne ja doświadcza świata, a raz
Translate »
idź do góry