U nas nie latają

w kwantowo/oświecenie/prawdziwie

To tak a propos niedawnej rozmowy na fb w grupie STOP CHEMTRAILS NAD POLSKĄ !!! Piszę, że u mnie nie latają, a gościu zajeżdża mi z tekstem „nie pal tyle”. Prorok czy co? Co w tym dziwnego, że nie latają? Po prostu …

u nas nie latają!

u nas nie latająJakiś rok temu poznałem Piotra Ślusarczyka, tego od www.orgonbrothers.eu. Porozmawialiśmy, podyskutowaliśmy i doszło do wymiany, ja mu bloga, on mi chembustera i orgonity. Fajna sprawa, bo dla mnie interesująca i w ciekawym temacie, a dla Piotra – no cóż, działa, bloguje, facebookuje i jest zadowolony. Mucha nie siada. Od tego też mniej więcej czasu zająłem się rozwojem własnej świadomości. I się zaczęło. Podszedłem do chembustera bardzo poważnie, z instrukcją i wiarą. Oczywiście z dnia na dzień wzmacniając mentalnie jego siłę. Co zrobił Bastek?

Tak, Bastek, bo takie imię otrzymał chembuster, stał się mentalnym korektorem pogody i kosmetyczką nieba. Od roku nie było w miejscowości, w której mieszkam żadnej nawałnicy, oberwania chmury, huraganów, powodzi i innych plag. Za to nieustannie pogoda jest właściwa. Jak wychodzę do ogrodu, to co najwyżej jest pochmurno, ale w większości świeci słońce. Często przywiewa fajny chłodzący wiaterek, niczym bryza morska, od niedawna u nas. O zimie to nawet nie mówię, bo mało opału poszło, a i wielosezonowe opony się nie przydały. Była minęła i już. Za to wiosna i początek lata – miodzio. Mam sporo czasu na kosmetykę domu.

Od przeszło miesiąca nad moją miejscowością nie przeleciał ani jeden samolot z CHEMTRAILS. Nie ma śladów na niebie, niebo jest lazurowe, czasami jakieś normalne, jak dawniej, chmurki. Po prostu plaża. Wieczorem gdy kończę, czasami poleje, a w zasadzie podleje co ma podlać i tyle. Raz nawet przywiało i trzasnęła okiennica, powiedziałem „Bastek, wiej sobie, ale bez trzaskania” i przestał. Owszem, mówię o sobie, żem wariat, mam też spory dystans do siebie i wiem jak to co piszę brzmi. Ale jest, to jest!

Bastuś ściągnął na działkę i w jej okolice wszelkie ptactwo. Na działce mamy ich wiele gatunków, największy z nich to bażant. Srok, gołębi, sójek, rudzików i innych cała masa, co kawałek gniazdo. Roślinność wybujała nad wyraz pięknie i nawet żona zaczęła uprawiać warzywa 🙂 . Gdy się rozwijasz, wierzysz w siebie, kochasz i się radujesz, to wszystko Ci sprzyja, nawet przyroda.

PS. Co w tym dziwnego, że nie latają?

________
#Chemtrails