Najtrudniej poznać samego siebie

Nie wierzę tej myśli

Nie wierzę tej myśli

w oświecenie/kwantowo/prawdziwie

To myśli i słowa kreują nasz świat. Tylko nasz! Jak? Ano, świat zachowuje się tak, jaki mamy stosunek do poszczególnych jego elementów. A nasz stosunek, to nasze myśli. Zatem jeśli coś Ci się nie podoba, zmień myśli.

Nie wierzę tej myśli!

Nie wierzę tej myśliJak to zapytasz? Myśli i słowa maja wpływ na moje życie? Ano tak! To tzw. nasz “stosunek do” kreuje jak postrzegamy pewne sytuacje. Chociaż diabli wiedzą, czy to nasz stosunek, czy skądś zapożyczony. Czy prawidłowy, czy błędny, czy racjonalny, czy wyssany z palca. Zatem trzeba go wziąć pod lupę i albo dopasować do nas samych, albo zdekonstruować, albo zapomnieć. I od razu lepiej.

Co do słów, to niosą one znacznie większy ładunek, energię. Bo zostały wypowiedziane i poparte myślami, czasami wizualizacją, nawet mimiką i gestykulacją. Zatem wieloma płaszczyznami wyrazu. To zaś wzmacnia nasze słowa. Zarówno te wypowiedziane nieświadomie tzw. utyskiwanie, marudzenie, narzekanie, przekleństwa, jak i te świadome. Przy tych świadomych wiemy, że są nasze, ale te nieświadome, to czasami prawdziwy Sajgon.

To właśnie te negatywne myśli psują naszą rzeczywistość, bo są niesprzężone świadomie z nami, lecz z ego ukształtowanym przez innych. To ego, pod wpływem manipulacji, złych przyzwyczajeń i sobiepaństwa, które nie zawsze jest dla nas dobre, robi z nas niewolników myśli. Zatem niewolników matriksa, czyli systemu i układu zależności w którym żyjemy.

Wielokroć dowiadujemy się, że nasze myśli są błędne. Ego wówczas podpowiada – “Siedź cicho, nie mów, że się mylisz!”, “Nie możesz zmienić zdania!”, “Nie przyznawaj się do tego!”. A to niby dlaczego, skoro już wiemy, że te błędne myśli działają na naszą niekorzyść. Czas je zmienić! Czas odrzucić, czas na zmianę zdania i widzenia świata. Jak? Mów – “Nie wierzę tej myśli” – i nie wierz wszystkim.

Uważność i bycie tu i teraz, rozwiązuje wiele kłopotów, ale te nasze błędne konstrukty myślowe, muszą być poddane analizie serca. Co to oznacza? Serce i ciało sprzężone naturalnie ze świadomością wie. Ono wie co dobre i co złe, wie też, że przez dobre uczynki /miłość/ stajemy się pełni. A przez złe myśli, bluzgi, wybuchy ego – tracimy tą pełność. Tracimy coraz więcej i coraz mocniej. Co tracimy? Szczęście!

Zatem to od nas samych zależy nasze szczęście i dobrostan. Bo odmieniając swoje myśli wyzwalamy się z okowów schematów, które dla nas samych są szkodliwe. Przestawić trzeba też odbiór dualny świata. Dualność to przeciwieństwa: dobro – zło, jasność – ciemność, uczciwość – nieuczciwość, radość – smutek, szczęście i nieszczęście, etc.

Zauważmy, że zło dla jednego, może być dobrem dla drugiego. To co jednemu sprawia smutek, drugiemu może sprawić radość i odwrotnie. Zatem nie ma dobra i zła. Jest miłość i brak miłości. I o dziwo możemy tym spojrzeniem na świat, przeanalizować wszystko. Wszystko jest miłością lub jej brakiem. Jeśli zależy nam na naszym szczęściu, chcemy aby wszystko dla nas było miłością. Bo to jest dla nas dobre.

To jest ta świadoma praca nad sobą, bo zmiana siebie, zmienia nasz świat, nie innych. Innych w tym wypadku nie ma, są nieistotni. To nasze życie, nasze zdrowie, nasze szczęście, nasza miłość i nasz spokój i pokój. Zatem powalczmy o to co nasze i co nam pozwala się rozwijać. Nie trwajmy w upartości i zwątpieniu. Bo to nie ma najmniejszego sensu.

PS. Chcesz zmienić swój świat, zmień siebie i kochaj!

ostatnie z oświecenie

Moc człowieka

Moc człowieka

Świadomość ludzka jest zdolna do samoleczenia, a w zbiorowości do spektakularnych zmian
Translate »
idź do góry