Najtrudniej poznać samego siebie

o_uzdrowieniu

O uzdrowieniu

w oświecenie/prawdziwie/zdrowotnie

Temat wraca jak bumerang, bo żyjemy w świecie cierpienia, czyli permanentnego braku miłości. Każdy też pragnie być zdrowy, nawet jak nie jest chory. Poruszmy zatem ten temat ponownie. Temat obszerny jak rzeka, a mówiący …

o uzdrowieniu.

o_uzdrowieniu

Czytam, a raczej studiuję nieustannie książkę “Przywracanie zdrowia” –
David R. Hawkins’a, stąd niektóre wypowiedzi pojawiające się w felietonie. 
Nie są one cytatami, ale odwołaniami.

Zdrowie to stan pełnego fizycznego, umysłowego i społecznego dobrostanu, a nie tylko całkowity brak choroby czy niepełnosprawności /dobrostan subiektywny/.

W ostatnich latach definicja ta została uzupełniona o sprawność do „prowadzenia produktywnego życia społecznego i ekonomicznego” a także o wymiar duchowy. To ostatnie jest bardzo istotne.

Wyróżniamy:

  1. zdrowie fizyczne – prawidłowe funkcjonowanie organizmu, jego układów i narządów;
  2. zdrowie psychiczne w skład którego wchodzą: zdrowie emocjonalne – zdolność do rozpoznawania emocji, wyrażania ich w odpowiedni sposób, umiejętność radzenia sobie ze stresem, napięciem, lękiemdepresjąagresją. I zdrowie umysłowe – zdolność do logicznego, jasnego myślenia;
  3. zdrowie społeczne – zdolność do nawiązywania, podtrzymywania i rozwijania prawidłowych relacji z innymi ludźmi;
  4. zdrowie duchowe – u niektórych ludzi związane z wierzeniami i praktykami religijnymi, u innych osobisty zbiór zasad, zachowań i sposobów osiągania wewnętrznego spokoju i równowagi[.

Na dzień dobry widać, że temat jest trudny. Ale czy na pewno? Większość jest przekonana, że zdrowie to rzecz nabyta, z zewnątrz, z poza nas, ale też ulotna. Od nas całkowicie niezależna. Po rodzinie, okolicznościach, przypadkach, jako kara, ale i wzbudzający współczucie stan np. choroba. Nic z tych rzeczy.

Nasze zdrowie zostało zaprogramowane przez naszych opiekunów, owszem, ale przede wszystkim przez nas samych przyjęte lub zmarnowane. To my sami przyjęliśmy ten stan do siebie /zaakceptowali/ i trwamy w tym stanie.

To, że często nieświadomie – to prawda, ale kto nie miał odczucia, że psuje sobie zdrowie świadomie? Paląc fajki, pijąc alko, ryzykując, nadstawiając karku, czy nawet życiem, a przede wszystkim stresując się i rozmyślając. No kto nie psuł zdrowia?

Suma sumarum, mamy co mamy. I to całkowicie ze swojej “winy”, bo brak w nas miłości. Brak tzw. rozsądku i miłości, albo wyparcie głosu serca i oddawanie sterów ego to nieświadomość. Nie jestem tego pozbawiony, bo żyję. Nikt nie jest. Ale można być bardziej świadomym. Ba, można tę świadomość cały czas podnosić.

Choroba to zwrócenie uwagi naszej świadomości, że nad czymś trzeba popracować, przerobić. Pokochać siebie. Być może wynika ona z tego, że się boimy czegoś lub samej choroby, czujemy się winni, mamy negatywne emocje głęboko osadzone w naszej psychice. Żyjemy w nieustannych konfliktach. Wszystko natomiast można uleczyć, dzięki uleczeniu umysłu.

Nie jest to czcze gadanie, bo większość to wewnętrznie czuje w sobie. Sam doświadczam takich negatywnych stanów i sam je rozwiązuję. Po co? Aby być szlachetnym, dobrym człowiekiem, żyć w dobrostanie i zdrowiu, a co najważniejsze w miłości i szczęśliwości. Da się to osiągnąć, a potwierdzenia szukaj w sobie, nie poza sobą. Nikt nie jest winny temu jaki jesteś.

David R. Hawkins utworzył, dzięki wieloletnim badaniom i rozmyślaniom – “Mapę Świadomości”. Ona sama może nam pomóc zrozumieć co się z nami dzieje i zobaczyć gdzie jesteśmy w swojej świadomości. Na jakim etapie. I nie należy jej brać chwilowo /jak się obecnie czujemy/, ale całościowo /jak w danym okresie się czujemy/.

I bynajmniej nie jest to wielki trud, o ile nasz umysł jest otwarty. Jeśli zaś żyjesz nieustannie w niskich energiach, to musisz się ich pozbyć, aby cokolwiek zmienić. Dobrym przykładem postawy są dzieci, które umieją być pełne miłości, otwarte i świadome. Później to zanika w miarę kształtowania przez dorosłych.

Trudniejszą sprawą jest bagaż karmiczny, ale i to jest do przeskoczenia, poprzez ustawienia rodzinne, regresy, a także święte rośliny. Tu nie ma nic z zewnątrz, bo wszystko musimy zobaczyć w swoim umyśle, zrozumieć i odpowiednio przepracować, rozwiązać.

PS. Dla światłego nic trudnego.

ostatnie z oświecenie

oddychanie holotropowe

Oddychanie holotropowe

Oddychanie holotropowe OH (z gr. holos – całość, trepein – zmierzanie w kierunku czegoś) to technika psychoterapeutyczna, umożliwiająca dostęp
cierpienie

O cierpieniu

Co jakiś czas, z racji tego, że żyję i czuję, przychodzą do
ego

Jak działa ego?

Najpierw należy zaznaczyć, że dziecko rodzi się w stanie czystego umysłu, jaźni.
wiara

Wiara

Najbardziej poczytnym obecnie na tym blogu jest felieton “Katolik vs Chrześcijanin“. Spore
Translate »
idź do góry