Najtrudniej poznać samego siebie

odpuść sobie człowieku

Odpuść sobie człowieku

w kwantowo/oświecenie/prawdziwie

Wielu już załapało o co tutaj chodzi. Nasza podświadomość, schematy, programy, nie pozwalają nam odpuszczać. Ego mobilizuje do działania: “nie odpuszczaj”, “pamiętaj wszystko”, “odpłać pięknym, za nadobne”, “wypominaj”, “powtórz to po wielokroć” ale i “jak mnie boli”, “jestem chory”, “jestem strasznie biedny”, “jestem nieszczęśliwy”. To właśnie dzięki takim myślom nasze życie się sypie. Ten, do którego miało być to skierowane “nic nie wie”, poza nami samymi. A my, no cóż, wydaliśmy polecenie, a podświadomość realizuje. Aby być zdrowym i szczęśliwym …

odpuść sobie, człowieku!

odpuść sobie człowiekuNależy sobie uświadomić, że brak odpuszczenia powoduje w Twoim życiu ból, cierpienie i smutek. Oczywiście głównie cierpimy w swoim umyśle. Większość nawyków i braku odpuszczenia utrzymuje nas automatycznie w tym stanie i nie pozwala na doświadczenie chwili obecnej. Trwamy nieustannie w przeszłości, tworząc przyszłość, która z racji tego, że jest w naszym umyśle nieustannie modyfikowana, jest fałszem.

Zupełnie nie dbamy o teraz, zaniedbując tym samym całe swoje życie. Aby naprawdę być w chwili obecnej, w tym momencie, musimy znaleźć sposób, by zobaczyć wszystko z nowej perspektywy. Nie możemy polegać na naszych nawykach i schematach, bo one absolutnie nie pozwolą nam niechcianych myśli puścić.

Aby świadomie puścić niechciane, musimy najpierw rozpoznać te nawyki, schematy, programy, które stają nam na drodze do pełnego wyrażenia się, ale i odbioru życia. Powinno też paść pytanie “Czy jestem gotowy na zmiany?”. Jeżeli tak, to powinniśmy skierować naszą intencję na odpuszczenie tego co chcemy, co już nam nie służy. To przywiązanie do przeszłości lub przyszłości, trzyma nas w stanie dualności wszędzie, tylko nie tu i teraz.

Przyzwyczajenia, schematy i programy mają ponoć chronić nas przed odczuwaniem bólu, ale i przed wzięciem za wszystko odpowiedzialności. Wydaje się, ze dopóki ktoś jest winny, my jesteśmy chronieni. Może przed konsekwencjami tak, ale przed samym sobą nie. Świadomość nie rozróżnia poleceń z okresu harmonii, od tych w złości i gniewie, albo w skrajnym bólu. Wykonuje.

Każdy może przeprowadzić doświadczenie, czy tak samo odczuwa ból, z narzekaniem, utyskiwaniem i prowokowaniem, czy bez, pozwalając mu być. Czy, jeśli przyjmiesz problem, po zrozumieniu, do siebie. Jak go oswoisz i zaobserwujesz, czy będzie on działał jak do tej pory, czy odpuści. A skoro już zauważasz, że ból zaczyna być w Twoim zasięgu, to jest w nim również cała reszta. Nagle się dowiadujesz i obserwujesz, że te wszystkie Twoje myśli, to opisy sytuacyjne i opinie, a nade wszystko to, że wiesz – to lipa. Bo w stanie bez tych myśli, wiesz równie dobrze, ale bez bólu, bez cierpienia, bez większych chorób, w zdrowiu. Ot i cała magia.

Jednym potrzeba czasu, na rozprawienie się z ego, drugim nie. Każdy ma to co chce. Moja rada, jeśli można, jest taka, aby absolutnie nie ignorować nigdy ego, tylko słuchać, bo ono, zwłaszcza w amoku, wskazuje problem. I jeszcze jedno, czytajmy mistrzów, bo oni po to to wszystko opisali, żebyś ty nie musiał cierpieć.

Poprzez cierpienie możemy dojść do oświecenia, bo tak dochodziło się w wiekach poprzednich. Ale gołym okiem widać, że to stary, zagrzybiały schemat. Bądźmy współczujący, bądźmy wyrozumiali i wreszcie się nie okłamujmy. Każdy rozróżnia dobro od zła, wybór którą ścieżką podąża, też podejmuje sam. Nie ma ktosia.

Jednak ostrzegam, odpuszczanie zwłaszcza nawyków fizycznych może być rozdzierające, ale to właśnie ta właściwa lekcja, a Ty staraj się jak najwięcej dostrzec. W tych trudnych chwilach, współczucie dla samego siebie jest istotnym elementem. Na razie jesteś bezbronny i słaby, więc zadbaj o siebie, nie wściekaj się, nie karaj, zrozum “ON się uczy”. Nie bez kozery mówię ON, bo ego rządziło dotąd Twoim życiem i było bardzo, bardzo ważne, w Twoich oczach. Zatem to Ty, nikt więcej, musisz mu wytłumaczyć wiele spraw, grzecznie i ciepło poprowadzić ku oświeceniu.

PS. Miłość to akt nieustannego przebaczania, czułe spojrzenie, które wchodzi w nawyk.

_______
#Odpuszczenie

 

ostatnie z kwantowo

rezygnacja i puszczenie

Rezygnacja i puszczenie

Zrozumienie jak puścić myśl jest ważnym procesem w duchowym rozwoju świadomości. Na
co ja to robię

Co ja to robię?

Co ja to robię? … a w zasadzie, co ja odpierdalam? To
Jak siebie kochać?

Jak siebie kochać?

Coraz częściej dostrzegam, że sam projektuję swoje życie swoimi myślami. Dostrzegam też,
idź do góry