Najtrudniej poznać samego siebie

Odwrotny paradygmat

Odwrotny paradygmat

w bez kategorii

O co tutaj chodzi z tym paradygmatem, o którym tak głośno?

Paradygmat to zbiór pojęć i teorii tworzących podstawy danej nauki, ale i jak się okazuje naszego życia. Odwrotny paradygmat to odwrotność wszystkiego. Można próbować zaprzeczać wszystkiemu i odwracać wszystko z osobna. Tak właśnie uczy się współczesne dzieci w krajach cywilizowanych, a te to jednak daleki wschód. Ale można sięgnąć ponownie do korzeni zagadnienia, rozważyć i wdrożyć bardzo ważną kwestię. Mianowicie …

odwrotny paradygmat.

Odwrotny paradygmatNauczono mnie – wmówiono w zasadzie, że świat zewnętrzny tworzy moje myśli, te zaś tworzą moje emocje. Otóż nie tyle muszę, bo nie muszę, ale powinienem spojrzeć na to zagadnienie zupełnie odwrotnie niż dotychczas. Spojrzeć – rozważyć – przyjąć. Czyli, że “to moje emocje tworzą moje myśli, a te zaś kreują mój świat zewnętrzny”. Co to oznacza? To nie świat stwarza nas, wpływając na nasze myśli, a w następstwie na nasze emocje, ale to ja stwarzam świat. I stwarzam go na podstawie emocji właśnie. Abstrahując już od istoty emocji, to gołym okiem widać i od razu można stwierdzić, przyjmując tę zmianę widzenia świata jaką jest nowy paradygmat, że w moim osobistym i wyłącznym życiu, korzystniej dla mnie samego, jest być pozytywnie nastawionym, czyli na TAK. Dlaczego? Ano dlatego, że mam wówczas dobre emocje!.

Co to jest być na TAK?

Bycie na tak to nie tyle zgoda na wszystko, ale bycie otwartym. Mieć otwarty umysł. Nie odrzucamy i nie blokujemy niczego. Zawsze ja wybieram, zatem nie muszę w głowie budować konstruktów zniechęcających, odstraszających, przerażających i odwodzących mnie od konkretnej myśli, a opartej na strachu. Mogę i chcę natomiast budować konstruktu, skoro już muszę, czyste, pełne miłości i pokoju. Bo? Bo wówczas da mi to szczęście, dobrostan i zdrowie. Ale jak? No tak właśnie. Skoro moje emocje budują moje myśli te zaś życie, jak grę, film, to korzystnie dla mnie jest być otwartym, spokojnym i patrzyć na wszystkich z miłością, nie odwrotnie. Dlaczego? Bo w ten sposób kreuję swoje szczęście, a to dla mnie jest najważniejsze!

Aby mieć spełnione i piękne życie, nie muszę być ani bogaty, ani piękny, ani też zdrowy. Muszę być szczęśliwy! Nie chwilowo, gdy się zakochuje, zaprzyjaźniam, czy doznaję ekstazy. Ale na stałe! To własnie jest szczęście i to jest świadome! Nie chcesz chyba zmarnować swego życia będąc niewolnikiem pieniądza? Nie chcesz taż świata pełnego brudu, zawiści, złości, wojen i nienawiści? Czego chcesz? Chcę pokoju, miłości i szczęścia! NO! 

Zatem jak?

Otóż kierując się w stronę dobra, miłości, pokoju, zmierzamy ku świadomości, a w zasadzie dualnie jednego z jej końców. Dlaczego tak się dzieje? Otóż mając świadomość, że swój, wyłącznie swój świat tworzę w całości oraz fakt po zmianie paradygmatu, że to emocje tworzą myśli, a te zaś świat. Widzę, że korzystnie dla mnie jest mieć emocje dobre. Ewentualnie nie mieć ich w ogóle. Ale to drugie może być drugim dualnym końcem. Emocje są zawsze w naszym życiu i to one budują nasze wnętrze. Zatem budować wnętrze trzeba rozważnie, aby świat w okół był piękny, a ja szczęśliwy.

Stosując tę zmianę paradygmatu osobiście i wykorzystując główny cel mojego obecnego życia, a mianowicie “bezwarunkową miłość” do której podążam, mogę stwierdzić ponad wszystko. Jeżeli chcesz mieć udane, szczęśliwe, pełne miłości i zdrowe życie podążaj raczej w tę stronę, w stronę bezwarunkowej miłości do wszystkiego. Receptę na szczęście już znasz i czujesz, że to dobra recepta. Co teraz z tym zrobisz?

Podsumowanie

Tu nie ma co udowadniać czegokolwiek, nadmiernie zachęcać kogokolwiek, bo nie ma kogo? W swoim życiu jestem zupełnie sam, bo wszystko kreuję. To ja to wszystko kreuję, bo jestem obserwatorem! Jeśli mam nieporządek w życiu i on się uzewnętrznia, to znaczy, że w środku jestem nieporządny. Jeśli mam konflikty wewnętrzne, to mam choroby – totalna biologia. Gdy mam choroby, wiadomo co dzieje się w mojej rodzinie i życiu, bo choroba to konflikt wewnętrzny, a ten widać. Jeśli mam dobry nastrój, to wszystko kwitnie. I vice versa. A gdy zaś niosę kalectwo, to albo sam sobie to uczyniłem, albo niosę karmiczny przekaz z rodu. Czyli też sam, bo przyjąłem. Tak, tak.

Mechanika kwantowa, nowa medycyna, wszelki techniki i wywody świadomych, oraz “Kurs Cudów” przybliżają nas do wzrostu mojej samoświadomości. Odwrotny paradygmat przybliża nas do szczęścia. Bowiem do szczęścia przybliża miłość. Zatem kochajcie się i wszystko wokół. Ja uczę się to robić! Brzmi jak magia, ale magią nie jest. To tylko dobre zady wujka Wareza – dla kolegi Wareza.

PS. Normalność jest tylko stanem umysłu, nie zaś wytyczną, zaś rzeczywistość podąża zawsze za uwagą.

ostatnie z bez kategorii

Jak być szczęśliwym 1

Jak być szczęśliwym

Mało kto rozumie czym jest miłość, szczęście, dobrostan. Czasami rozumiemy czym jest
Stan czuwania 2

Stan czuwania

Bywa, że czujemy się żywi, pełni i szczęśliwi. Wówczas otaczający nas świat
sekret zdrowia

Sekret zdrowia

Słyszeliśmy już nie raz, że pozytywne myślenie działa na człowieka zbawiennie, bo
bliżej ciała

Bliżej ciała

To żadna tajemnica, że medycyna chińska i ajurweda, najstarsze medycyny świata, uważają
Translate »
idź do góry