Najtrudniej poznać samego siebie

Ogłupiali świadomością

Ogłupiali świadomością

w filozoficznie/prawdziwie/świadomie

Ogłupiali świadomością. Zaczyna mi to wyglądać, przynajmniej na tzw. zewnątrz, na kolejny system, który się buduje. A to nie tak! Rozwój świadomości jest jak wszystko osobisty. Liczy się mój stosunek do tego co mówię, myślę i głoszę – nic kurwa więcej. To ja się mam rozwijać, nie inni. Innych nie ma. To właśnie jest matrix. Jestem tylko ja, tu i teraz. Muszę sobie to zapisać, bo wciąż i znów gmatwam się w sprawy innych. A po co mi to?

Ogłupiali świadomościąOgłupiali świadomością – Obserwacja:

Tak już mam w standardzie, że zawsze mówię jak w przedszkolu “Bo on mi!”, “To nie ja!”, “Ktoś to zrobił!”, “To nie moja wina!”, etc. A wina jest moja – w zupełności moja i nikogo innego. Wszystko co jest w moim życiu, co się wydarza, jest moją i tylko moja zasługą. Dlaczego? Bo wszystko napędzam. Ale jak zapytam siebie? Wystarczy, że myślę. A skoro o tym myślę to napędzam, podsycam i tworzę. Gdyby było inaczej, siedziałbym sobie spokojnie w domu, zajmował się swoimi sprawami i zupełnie nie wiedział co się na zewnątrz dzieje. A wiem. Po co mi to!

Tak to w istocie wygląda, że o czym myślę, w co angażuję uczucia i emocje, to nieustannie zasilam. A co zasilam? Ano ten pieprzony świat zewnętrzny. Te wszystkie religie, partie, te systemy, tych ludzi z ich wyjebanymi w kosmos sprawami, ten koszmar codzienny. A tu spokój! W domu cisza, kotki psocą, ale ogólnie spokój. Zatem nie mam żadnych powodów do niezadowolenia i mogę się rozwijać – czytać, pisać, malować, projektować, śpiewać, komponować, majsterkować, budować, bądź tylko patrzeć jak rośnie i pięknieje świat za oknem. I nigdzie dalej, bo po co. Żeby się wkurwiać?

Ogłupiali świadomością – Podsumowanie:

Kiedyś wydawało mi się, że moją istotą jest wiedzieć, ale i poprawiać, pouczać, nakierowywać, opiniować i oceniać. Po co? Nie mam wszak na to wpływu, a się angażuję i przeżywam. Po co mam przeżywać, po co cierpieć i rozpamiętywać. Jest jak jest. Ale tu w domu, u siebie, mogę wszystko i wszystko co zrobię, chociażby to najmniejsze, służy mojej osobie i polepszeniu mojego życia. Zatem czas skupić się tylko na sobie i działać, a nie ciągle i nieustannie zajmować się sprawami, które tak naprawdę nie są moimi. Bo jak nie masz swoich spraw, to nie masz życia – sfingujesz życie. Masz tylko egzystencję w jakimś środowisku, z którego nota bene zawsze możesz prysnąc.

Co mnie obchodzi świat, skoro mieszkam tu i żyję tu. Na dodatek dla siebie i dzięki sobie.

PS. Róbmy swoje!

najnowsze z filozoficznie

Świat Ery Wodnika

Świat Ery Wodnika

Świat Ery Wodnika – To, że na naszej planecie zachodzą gigantyczne zmiany
podświadomość

Czym jest podświadomość?

Czym jest podświadomość? Podświadomość to potężna warstwa pod spodem umysłu. Obejmuje świadomość
Translate »
idź do góry