felietony ześwirowanego bufona

Plotki i bajanie o marihuanie

Plotki i bajanie o marihuanie

w prawdziwie/topowo/zdrowotnie

Oczernianie świętego zioła, jaką jest marihuana i jej dwa cudowne składniki CBD i THC, jest nagminne i wiąże się z kompletną nieznajomością tematu. Nie zachwalam czegoś, co z oczywistych przyczyn jest dla człowieka zbawienne od tysięcy lat, bo nie ma takiej potrzeby. Kto stosuje ten wie, że to cudowne zioło. Natomiast czas obalić …

plotki i bajanie o marihuanie.

Plotki i bajanie o marihuanieWokół marihuany /CBD i THC/ pojawiło się sporo nieprawdziwych legend i tzw. “mądrych opinii”. Wielu ludzi, nie wnikając w istotne szczegóły, powtarza w koło to samo, a są to niestety właśnie plotki i bajania. Przerażający jest natomiast fakt, że wielu decydujących w społeczeństwie ludzi powiela te plotki, powtarzając, manifestując, ba, zabraniając nadal stosowania tej świętej rośliny. Ale czy ktokolwiek może nakazać nam umierać, cierpieć, chorować, skoro lekarstwo może rosnąć swobodnie w ogrodzie? Czy można zabronić nam stanowić o sobie w kwestiach naszego zdrowia i życia? Czy można zabronić człowiekowi ratować się przed chorobą, bólem lub śmiercią?

Oto kilka fałszywych wiadomości /fake news/ o marihuanie właśnie. Wszystkie z podanych przykładów już dawno obalono i zdementowano. A CBD /składnik marihuany/ zalegalizowano. Czas przyjąć to do wiadomości: 

/Pierwsza blaga/ – marihuana niszczy szare komórki mózgu.

Mało, że nie ma na to żadnych dowodów, to jest wręcz odwrotnie. Marihuana stosowana jest przy chorobach alkoholowych, w najgorszych stadiach, dzięki swojej zbawiennej mocy potrafi odbudować komórki mózgu, tworząc nowe łącza synaptyczne, co w konsekwencji przywraca dawną sprawność mózgu. W 2003 roku na Uniwersytecie Cambridge po zebraniu wszystkich danych z 15 poprzednich badań nad marihuaną dobitnie stwierdzono, że nie ma żadnych różnic w funkcjach poznawczych mózgu osoby palącej i niepalącej. Potwierdzone zostało to ponownie w badaniach przeprowadzonych w 2015 r. na Uniwersytecie Louisville. Zatem unieważniamy.

/Druga blaga/ Palenie marihuany szkodzi płucom jak palenie papierosów.

Dzisiejsze papierosy szkodzą, bo są pełne chemicznych substancji. Są to głównie regulatory smaku, ulepszacze, ale i substancje silnie uzależniające, w końcu biznes is biznes. Od lat palę skręty z dobrych, markowych tytoni i w żaden sposób nie odnotowuję złego lub szkodliwego działania. Wg. naukowców tytoń fajkowy i cygara nie szkodzą. Zatem skręty z oryginalnych tytoni markowych lub własnego wyhodowanego również. Natomiast wracając do marihuany, zastanawiam się w jaki sposób naturalna roślina, na dodatek zdrowotna, której składnik THC, aby zadziałał musi być poddany działaniu wysokiej temperatury, może zaszkodzić? Chyba tylko poprzez dużą ilość wciągniętego dymu, co przejawia się kręceniem w nosie i kichaniem, albo kaszlem, który też ma swoje korzystne znaczenie.

/Trzecia blaga/ Palenie marihuany zmienia w /spizganego/ bezmózga.

Faktem jest, że marihuana swoim czynnikiem aktywnym THC, po uwolnieniu może spowodować nadmierną błogość i stan śmiesznego ogłupienia, które przejawia się stałym uśmiecham i zapłakanymi ze śmiechu oczyma, ale przecież stosuje się ją rekreacyjnie, podobnie, jak alkohol – okazyjnie i imprezowo. W czym zatem problem jak wszyscy ryczą ze śmiechu? Tzw. zapominanie po marihuanie to obraz z drugiej strony. Z właściwej /palącego/ to rozkminki na poziomie fizyki, mechaniki i istoty rzeczy. Trudno o wszystkim pamiętać.

/Czwarta blaga/ Palenie marihuany powoduje raka i ciężkie choroby.

To chyba najbardziej wyabstrahowane stwierdzenie. Istnieje cała masa badań, doświadczeń, dowodów na to, że marihuana pomaga zwalczać raka, jak i wiele innych groźnych schorzeń. Lista jest dłuższa niż papier toaletowy. Ponadto pamiętajmy, że cannabis /marihuanę/ można przyjmować nie tylko paląc. Można ją jeść w postaci ciasteczek, dodatku do pizzy, masła, napoi, oleju, słodyczy, lizaków, wafelków ryżowych, czekoladą, można waporyzować, używać w czopkach etc.

/Piąta blaga/ Marihuana prowadzi do używania innych narkotyków.

To tak jakby powiedzieć, że jedzenie pączków prowadzi do jedzenia wszystkich ciastek, albo że okazyjne picie piwa prowadzi do picia innych alkoholi i uzależnienia alkoholowego. Owszem, zdarzyć się może, ale nie musi. Ponadto wbrew pozorom marihuana jest powszechnie stosowana, jest bardzo dużo aktywnych palaczy tego specyfiku i nie odnotowuje się wzrostu ani uzależnienia, ani też negatywnych działań. Formalnie nie odnotowano absolutnie żadnego związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy “paleniem marihuany” a zażywaniem “ciężkich narkotyków”. Ponadto marihuana narkotykiem nie jest, a na liście narkotyków znalazła się przypadkiem. Historia jest dosyć znana i rozpowszechniona, a większość państw skutecznie ją odkręca, w związku ze zbawiennym działaniem marihuany.

/Szósta blaga/ Marihuana rozleniwia i demotywuje.

Marihuana to zioło rekreacyjne, zatem rozleniwieniu i rozweseleniu służy. Marihuana ma za zadanie rozluźnić ciało, uspokoić myśli, oddalić ból i temu właśnie służy. Nie jest to demotywacją i rozleniwieniem, bo wolą możemy nad tym panować. Jest natomiast wiele spektakularnych przykładów sportowców, wyczynowców, którzy z powodzeniem stosują marihuanę, a ich osiągnięcia świadczą wręcz o czym innym, na pewno nie rozleniwieniu. Kilka nazwisk ludzi oficjalnie stosujących marihuanę: Phill Jackson /jeden z najbardziej utytułowanych trenerów w historii NBA/, Margaret Mead /znana antropolożka/, Michael Phelps /najlepszy pływak olimpijski/. Zresztą olimpijczycy oficjalnie mogą obecnie palić marihuanę.

/Siódma blaga/ Jedzenie marihuany też działa.

Niestety nie! THC, czyli aktywny czynnik marihuany, obok nieaktywnego CBD, aby zadziałało musi być spalone, albo upieczone jak w przypadku ciasteczek czy pizzy. W innym przypadku, po prostu nie działa, nie leczy, nie powoduje powstawania połączeń nerwowych /synapsa/.

/Ósma blaga/ Marihuana działa negatywnie na życie seksualne i potencję.

Twierdzenie to bierze się od przeciwników nie zaś zwolenników. Zwolennikom nie trzeba zachwalać. Każdy, kto używa marihuany wie, że działa ona wręcz zbawiennie na związki, seks i uczucia. Zatem dla związku jest zbawienna. Marihuana wzmaga doznania erotyczne i wprowadza miłosną harmonię.

/Dziewiąta blaga/ Marihuana uzależnia.

To tak jakby powiedzieć, że pączki uzależniają, albo że rurki z kremem uzależniają, co oczywiście jest nieprawdą. Marihuana w całej swojej złożoności powoduje, że nasz organizm w jakimkolwiek by nie był stanie, uspokaja się, opanowuje, wyzbywa bólu i przykrych myśli. Owszem zdarza się tzw. “bad trip”, zwłaszcza gdy palimy będąc w dołującej kondycji psychicznej, ale jest to spowodowane bezpośrednio naszym przykrym nastrojem. Na ogół marihuana działa rewelacyjnie na ciało i umysł – wszystko kochamy, nic nas nie boli, czujemy się świetnie, zrelaksowani, weseli, po prostu cudownie. Jak wobec takiej miłej niespodzianki przejść obojętnie i nie chcieć jej powtórzyć? Oto całe uzależnienie. To tak jakby nie chcieć zjeść ponownie przepysznej czekolady, albo zajebistych lodów.

/Dziesiąta blaga/ Marihuana jest narkotykiem i nie wolno jej stosować.

To tak jakby ktoś prawnie zabronił nam oddychać, bo ustawa nie pozwala zużywać powietrza. Sporo w naszym świecie takich bzdur i ustaw prawnych, bo każdy zakaz jest ograniczeniem wolności, a jednocześnie biznesem dla systemu, żeby nie powiedzieć rządu. Zasada koncernów jest jedna – dobry klient to: chory, odczuwający ból najlepiej, spragniony, głodny, pożądający czegoś nieustannie, niewolnik długu, pracy i całego systemu – bez prawa głosu albo z mocno okrojonym, przestraszony, zniewolony, pozbawiony wszelkiej pomocy.

PS. Dziś przypomnę /międzynarodowe/ niezbywalne prawa człowieka, bo nie każdy pewno pamięta:

Każdy posiada prawa osobiste do:

  • dobrego życia,
  • rzetelnego sądu,
  • decydowania o swoim życiu,
  • szczęścia,
  • prawo do życia,
  • prawo do wolności myśli, sumienia i wyznania,
  • prawo do głoszenia swoich poglądów i opinii bez względu na ich treść i formę,
  • prawo każdego człowieka do uznawania wszędzie jego podmiotowości prawnej,
  • zakaz stosowania tortur, nieludzkiego lub poniżającego traktowania lub wymierzania kar cielesnych,
  • zakaz trzymania człowieka w niewolnictwie lub poddaństwie,
  • zakaz skazywania człowieka za czyn, który nie stanowił przestępstwa w chwili jego popełnienia,
  • zakaz pozbawiania wolności jedynie z powodu niemożności wywiązania się ze zobowiązań umownych.

________
#PrawoDo

ostatnie z prawdziwie

medytacja

Czym jest medytacja

Medytacja to rodzaj koncentracji, proces, który pomaga nam przejść od rozumowego myślenia
Nauka nie ma serca

Nauka nie ma serca

Coraz bardziej rozśmiesza mnie, gdy naukowcy coraz częściej udowadniają to, czemu do
O co chodzi Jimiemu

O co chodzi Jimiemu

Rozszalał się nasz Jim Carrey, oj rozszalał. Obudził i za diabła nie
Ciemna strona mocy

Ciemna strona mocy

Życie pokazuje nam coraz bardziej, że moc, czyli energia twórcza /kreacyjna/ jest
idź do góry