Najtrudniej poznać samego siebie

Polityka prywatności Facebooka 1

Polityka prywatności Facebooka

w prawdziwie/internetowo/webastersko

Facebook obdziera nas z prywatności, szpiegując nas na potęgę, dzielnie towarzyszy mu Windows, Google i także inni reklamodawcy, przy czym Facebook robi to w sposób totalny, “za naszą zgodą” i na dodatek tym handluje. Facebook udostępnia prywatne informacje swoich użytkowników wszystkim, którzy są zainteresowani i płacą. Wprowadza także coraz bardziej natarczywą cenzurę opartą na poprawności politycznej, a nie na wolności słowa. Oto …

polityka prywatności Facebooka!

Polityka prywatności FacebookaJakie informacje o tobie udostępnia Facebook? Zestawmy je w ciągu: biogram, posty na osi czasu, data urodzenia, miasto rodzinne, informacje o rodzinie i związku, aktualne miejsce zamieszkania, zainteresowania, wykształcenie i praca, poglądy religijne, polityczne, aktywność, zainteresowania, rzeczy, które lubisz, “moja strona”, aktywność w aplikacjach, status online. Bardzo ciekawą zakładką są “Zasady dotyczące danych”, gdzie w miarę przystępnie, pominąwszy bełkot FB, opisane jest jakie informacje Facebook o nas zbiera, co z nimi robi, komu i gdzie je udostępnia, co możemy zrobić, a po prawdzie czego zrobić nie możemy, aby zabezpieczyć te dane. Oczywiście Facebook informuje nas o tym, że zbiera i analizuje podawane dane, przetwarza informacje podane przy rejestracji, że gromadzi informacje na temat przeglądanych treści i naszych reakcji, etc. Ale, że zbiera też dane kontaktowe w formie książki adresowej, tego już tak dokładnie nie opisuje, że dzięki nam ma dostęp do danych osób, które nie są użytkownikami Facebooka, to tajemnica poliszynela. Mało tego, Facebook mówi wprost, że zbiera informacje z naszych komputerów, telefonów komórkowych i innych urządzeń, na których instalujemy jego aplikacje i usługi, łączy te informacje i scala, przez co buduje swoistą bazę o nas i naszych znajomych.

Facebook zna całą naszą historię przeglądania stron internetowych, dzięki przyciskowi „Lubię to!” oraz logowaniu za pomocą Facebooka na inne strony internetowe. Gromadzi informacje o tym, kiedy odwiedzasz aplikacje i witryny na których one są /czyli większość stron/, gromadzi wszystkie dane, miejmy nadzieję, że oprócz chronionych, które zostawiasz na tych stronach. Facebook w opisach wyjaśnia, że dane są mu potrzebne, aby zapewnić poprawność działania serwisu. Ale dlaczego zebrane dane trafiają również w ręce zewnętrznych firm i partnerów Facebooka – tego już tak dokładnie nie wyjaśnia. Ponadto podpisując warunki Facebooka, zgadzasz się, że w pewnych przypadkach twoje dane, w tym zdjęcie profilowe, mogą zostać wykorzystane w reklamach. Facebook zbiera z naszych komputerów, telefonów i urządzeń dane, o których nie mamy najmniejszego pojęcia, w zamian nie dając nic. Przykładowo Twitter daje źródło informacji, Google daje najlepszą pocztę, wyszukiwanie głosowe i tłumaczenia stron, Android daje wirtualnego asystenta, z którym można rozmawiać po polsku. A co daje nam wymiernie Facebook?

PS. Nie wytrzymam! Permanentna inwigilacja! Nie wytrzymam! – Seksmisja 😀

_____________
#DaneOsobowe

ostatnie z prawdziwie

myśli utracone

Myśli utracone

Dziwna sprawa z tymi myślami, ale jeśli się z nimi utożsamiasz, wówczas
krótko i na temat

Krótko na temat

To ty ustalasz co jakie jest – nikt inny. Ty określasz ramy
po co nam wiara

Po co nam wiara

Temat “po co nam wiara?”, “pzym jest wiara?”, “po to jest wiara?”
Ręka mnie bije

Ręka mnie bije

To tak blaga, jak “kobieta mnie bije” w Seksmisji Juliusza Machulskiego, ale
Translate »
idź do góry