felietony ześwirowanego bufona

Pozytywna kreacja

w kwantowo/oświecenie/zdrowotnie

Ludziom się wydaje, że to czym się pozytywnie zajmujemy, te dwupunkty, ta empatia, to radykalne wybaczanie, ta totalna biologia i medycyna informacyjna, ta nieustanna obrona świętych roślin, a zwłaszcza marihuany, to brednie, fantasmagorie, szarlataneria i w najlepszym wypadku małe cuda. A to przecież zwykła rzecz, o czym pisałem w poprzednim felietonie. To kreacja jak każda inna, którą na dobrą sprawę każdy uprawia, świadomie czy nie, ale uprawia, bo to …

pozytywna kreacja.

Pozytywna kreacjaNie chce się im pomieścić w głowie, że można zmieniać rzeczywistość, można kreować wydarzenia, można sobie pomagać i na koniec można się wspaniale leczyć i dodawać sobie hartu ducha. I jest to jak najbardziej realne i proste. Ale żeby to osiągnąć, nie wystarczy tylko zrozumieć, uwierzyć, pojąć, trzeba się tego nauczyć, żmudną, codzienną pracą nad sobą, nad swoim charakterem, nad swoimi przyzwyczajeniami i nad skłonnościami. To trudna, ale w pełni satysfakcjonująca droga. Sporo wyrzeczeń na początku, ale niebywała frajda później i wszechogarniające poczucie spełnienia. Inni snują domysły, gadają, że to bajdy, bujdy i bajki. Tak! – to są bajki – które każdy będący w “klubie” ogląda codziennie. Obserwuje i podziwia, jednocześnie je kreując.

Zmyślni ludzie stworzyli grupy dwupunktowe, dwupunktują wzajemnie dla siebie i leczą się, pomagają, załatwiają to co niemożliwe i nieprawdopodobne, ot świadomie zmieniają rzeczywistość. Inni mądrzy ludzie ogarnięci empatią leczą i radzą jak wyleczyć się z wielu nieuleczalnych chorób, bez lekarza, medykamentów, bez kłopotu, spędzając czas na rozmyślaniach, bo konflikt zawsze trzeba wyśledzić i przepracować. Jeszcze inni, chyba najbardziej ścigani i prześladowani, zajmują się świętymi roślinami mocy. Ci to już w ogóle mają pod górkę, bo gadają z roślinami, zwierzętami, często wyzbyci są EGO i pojmują cały świat. Ale tak naprawdę nurtuje mnie jedno pytanie. Co stoi na przeszkodzie, aby spróbować, czego się tak naprawdę zastraszony, naiwny człowieku boisz? Że co? Że cię uzdrowią, że można wreszcie zrealizować niemożliwe, że świat stanie się od razu lepszy, że nie będzie wojen, że pojmiesz wszystko i będziesz korzystał z możliwości telepatii, aby wiedzę pogłębiać?

Czego się boisz? Czego nie chcesz nawet pojąć i zrozumieć? Że można tak, bezinteresownie? Ależ interesownie, jak najbardziej interesownie, my chcemy pokoju na świecie, miłości, radości i harmonii z przyrodą, toż to największy interes do zrobienia. Kto będzie beneficjentem? My wszyscy i każdy z osobna. Co zyskamy? Najwyższe wartości na świecie – wiarę i miłość!

PS. Człowiek człowiekowi aniołem :D.

________
#Zdrowie

ostatnie z kwantowo

Na kłopoty Bednarski

Pewno wielu z was pamięta ten serial i słynne hasło “kłopoty to
medytacja

Czym jest medytacja

Medytacja to rodzaj koncentracji, proces, który pomaga nam przejść od rozumowego myślenia
Nauka nie ma serca

Nauka nie ma serca

Coraz bardziej rozśmiesza mnie, gdy naukowcy coraz częściej udowadniają to, czemu do
O co chodzi Jimiemu

O co chodzi Jimiemu

Rozszalał się nasz Jim Carrey, oj rozszalał. Obudził i za diabła nie
idź do góry