Prawda ma moc

Prawda ma moc!

w kwantowo/prawdziwie/świadomie

Prawda ma moc! Mimo iż mowa /słowa/ jest relatywna i przemijająca, to zaopatrzona w prawdę jest zwięzła, jasna i przenikliwa. Mowa uświadomiona, prawdziwa, wibruje wysoko, rozbrzmiewając jako prawda w sercu, nie jako przypuszczenie w umyśle. Prawda wynikająca ze spokoju duszy, tworzy otwartość. Wówczas też doświadczamy zaufania tam, gdzie prawda staje się dostępna. A nasza mowa /słowa/ staje się wyrazem tej prawdy. Wówczas też staje się coś dziwnego – prawda słów się urzeczywistnia.

Prawda ma mocPrawda ma moc – Obserwacja:

Pozostając w wysokich wibracjach wyczuwamy niejako prawdę, nawet wówczas gdy jesteśmy oszukiwani, a raczej zwłaszcza wówczas. Prawdę wyczuwamy poprzez intuicję, jako odczucie w naszym ciele. Współczesność, która budowana jest na półprawdach i zniekształceniach, które świadomie lub nie stosujemy, odwraca nas od intuicyjnych odczuć. W tej sytuacji zamiast przeżywać prawdę jako swoją rzeczywistość, przeżywamy świat urojony /Matrix/ całkiem zadowoleni z naszych interpretacjach o prawdzie, a raczej tym, co za nią bierzemy.

Prawda ma moc – Rozważania:

Gdzieś w głębi czujemy, że nasza mowa /wypowiedziane słowa/ to coś więcej. Mowa z punktu widzenia nauki to złożony algorytm myśli, uczuć, intencji i energii wyrażona jako uformowany dźwięk. Zawierając te elementy, czyli de facto energię, mowa jest konstruktywna. Ale jako, że zbyt często śpimy lub nie jesteśmy przytomni i świadomi /tu i teraz/, nasza mowa staje się naszym przekleństwem. Zbyt często słowa rzucona na wiatr działają jak strzały. Ale strzały wykierowane w nas samych. Dodatkowo jesteśmy wówczas odłączeni od świadomości, uziemienia, nie ufamy energii przepływającej przez nas. Brak świadomości powoduje, że nasze niewypowiedziane a prawdziwe zamiary pozostają niewyrażone.

Ludzie mówią do siebie nawzajem poprzez dziury w swoim bólu, skryci za misternie skonstruowaną maską. Prawda wyrażona słowem jest rzeczywistością bez strachu. Słowa wprowadzają niepohamowane uczucia i myśli w stan jawności. Nadają zewnętrzną formę naszemu wewnętrznemu poczuciu tego, kim jesteśmy w danej chwili. W co wierzymy w danej sytuacji. Gdy słowa są niezgodne z energią mowy, da się to intuicyjnie zawsze wyczuć. Wówczas czujemy się w dysharmonii z samym sobą i otoczeniem. Prawda zaś wprowadza spokój, nie trzeba jej tłumaczyć, ani też uwiarygadniać. I zawsze ma ten sam wymiar.

Prawda ma moc – Podsumowanie:

Rozwój świadomości to nie bieg na azymut i zdobywanie sprawności. To ciężka praca nad sobą, o ile jest dużo do zrobienia i szczęście, miłość, dobrostan i spokój, jeśli jesteśmy u progu. W swojej praktyce duchowej można się skupić na sposobie mówienia prawdy. Wówczas praktyka ta potrafi spowodować, że przenosi niejako świadomość wprost na materiał słów /temat/. Świadoma mowa jest filtrem powodzenia, dobrostanu i szczęścia. Świadoma mowa przynosi uzdrowienie ciała i łaskę miłości, wymaga jednak konsekwencji i świadomych działań. Nie można spróbować i zobaczyć, bo tu chodzi o świadomość. Albo posługujesz się prawdą, albo nie.

PS. Prawda ma MOC. Niech zatem MOC będzie z tobą. – August Witti

Hits: 84