Najtrudniej poznać samego siebie

Programowanie człowieka na każdym szczeblu

w prawdziwie/topowo/zdrowotnie

Kto słyszał o Nowej Medycynie Germańskiej? No właśnie! Ta myśl pojawiła się w Niemczech dosyć dawno, jak na nasze standardy czasowe i prędkość rozprzestrzeniania się informacji, a u nas ani widu, ani słychu. Otóż według tej koncepcji człowiek to swoista maszyna /system/, który od czasu do czasu się psuje. Choroby zaś to konflikty biologiczne. Ale aby biznes się kręcił mamy …

programowanie człowieka na każdym szczeblu.

Programowanie człowieka na każdym szczebluPrzykładowo, gdy zostajemy wytrąceni z równowagi biologicznej, np. gdy umiera nam ktoś bliski, na skutek przeżyć pojawia się w nas lęk i trauma. Nie umiemy poradzić sobie ze stresem, tym samym nie uwalniamy emocji, nie przerobimy /zrozumiemy i zgłębimy/ powstałego konfliktu, wówczas pojawia się choroba, jako najlepsze rozwiązanie konfliktu. Zatem choroba to nie “kara boska” lub wynik naszego niezdrowego życia, to rzeczywisty konflikt, który ją wywołał i stan zdrowienia, a nie przerażenia.

Totalna Biologia posuwa się o krok dalej, biorąc pod obserwację oprócz konfliktów biologicznych, również cykle komórkowe, okres plan-cel, ale także wspomnienia przodków. Biorąc pod uwagę, że każda ludzka /i nie tylko/ komórka zawiera pełną informację o przeszłości naszej rodziny, teraźniejszości i przyszłości, logicznym jest, że bierzemy to pod uwagę.

Każdy, nawet dziecko już wie, że stres wpływa na zdrowie, bo pośrednio powoduje powstawanie chorób. Ale czy naprawdę pośrednio? Nikt nigdy nie badał jaki stres wywołuje jaką chorobę. Nowa Medycyna Germańska właśnie to robi. Np. zauważa, że wątroba ściśle wiąże się z finansami. Wątroba jest magazynem energii w ciele. Gdy magazyn jest pełen sił witalnych, nie ma stresu, a wszystko działa, jak należy. Jeśli zaś zdarzy się, że magazyn opustoszeje lub dostanie mylne informacje, co wówczas się stanie? Co stanie się z człowiekiem, gdy straci pracę, popadnie w długi lub jego sytuacja finansowa w jakikolwiek sposób się pogorszy? Otóż mózg dostanie informację np. “nie będę miał co jeść i umrę z głodu”.

Ciało doskonale zna ten pierwotny lęk. Zatem wątroba dostanie sygnał o braku i zacznie reagować, magazynować. Gromadzi zatem energię, powiększa się. Lekarze zdiagnozują to jako nadczynność, przerost, nadaktywność wątroby, a w przypadku przedłużającego się stresu, nastąpi jej powiększenie i rozrost komórek. Tutaj ponowna diagnoza może powalić z nóg – nowotwór. Rak, nowotwór, czy jak zwał tak zwał, nie jest patologią organizmu. Jest to celowe działanie mózgu w celu poprawienia pracy danego narządu, rozwiązaniem problemu finansowego. Mózg działając automatycznie powiększa wątrobę i zwiększa jej aktywność. Zwiększa powierzchnię magazynową wątroby, w celu zgromadzenia większych zapasów, zmienia też gospodarkę energetyczną wątroby. A lekarz widzi guz i kres życia. Oto logika chorób i niestety logika współczesnej medycyny, która nie szuka przyczyn, nie zagłębia się w skutki, tylko powierzchownie ocenia i “leczy”. Ale czy tak naprawdę leczy?

Podstawą Totalnej Biologii, czyli Nowej Medycyny Germańskiej, jest zrozumienie działania organizmu i emocji wpływających na ten organizm. Warto pojąć, że złość, agresja i chęć działania w biologii jest niezbędna do życia. Przykładowo zwierzę typu drapieżnego np. tygrys /lubię te zwierzęta, dlatego hoduję koty bengalskie :)/, bez agresji, złości, bez woli działania ginie. Tygrys nie może powstrzymywać swoich popędów, krwiożerczej chęci mordu, bo zginie z głodu. Nie może powstrzymywać się od polowania i tłumić swoją złość, bo zginie. Złość sama w sobie nie jest “złą” emocją. Ma swój biologiczny sens.

Złość u człowieka pojawia się, kiedy coś nam nie wychodzi, gdy nie jest tak jak powinno, gdy mimo wielu prób nie możemy zdobyć tego, czego pragniemy. To odruch biologiczny, towarzyszący nam od zarania dziejów, to emocje, które napędzają życie. Kiedy tłumimy swoje emocje, zatrzymujemy biologiczne odruchy i wówczas chorujemy. Jeśli nie zdobywamy tego, czego pragniemy, co jest nam niezbędne do życia, nasz mózg traktuje to jako zagrożenie związane z niezaspokojonym głodem. Wystarczy uwolnić emocje, nawet te których nie lubimy, podjąć działanie, rozwiązać problem i zaspokoić “głód”, czyli ni mniej ni więcej, przestać chorować.

Sama choroba nie jest problemem, gdyż tak naprawdę jest częścią zdrowienia. Problemem są błędne przekonania, lęki, fobie, obawy, konflikty, niezałatwione spraw, zaprzeszłości. A naprawdę wielkim problemem są schematy, w które popadamy wraz z całym bagażem problemów. Na to właśnie czekają koncerny farmaceutyczne, lekarze, cała służba zdrowia oraz całe zaplecze powiązane z rynkiem medycznym, ba nawet rządy, które w wielu przypadkach są finansowane przez koncerny. Oni lubują się w wymyślaniu coraz to nowych jednostek chorobowych, typu syndrom niespokojnych nóg, ADHD, ale też rak, depresja i co kto woli. A wystarczy tylko uświadomić sobie przeszły życiowy konflikt, a później znaleźć rozwiązanie problemu i po chorobie. By z tego korzystać, trzeba nauczyć się wybaczać np. rodzicom, rodzinie, znajomym, itp. Trzeba nauczyć się też miłości do siebie i wreszcie zacząć żyć.

PS. Złość tylko piękności szkodzi :).

_________
#Zdrowie

 

ostatnie z prawdziwie

smierc

Śmierć

Śmierć i strach przed śmiercią jest zakodowany w nas wszystkich. Ale chcielibyśmy
odrzucić trzeba wszystko

Odrzucić trzeba wszystko

Cokolwiek sądzimy w naszym podświadomym umyśle i podsycamy to powtarzaniem i emocjami,
sabotaż myślowy

Sabotaż myślowy

Wszyscy pokonujemy przeszkody w życiu. Bardzo często to my sami jesteśmy największą
nie wierzę tym myślom

Nie wierzę tym myślom

Myśli, natłok, istny młyn, cały czas, bez przerwy, krzyczą, mówią, podszeptują. Jak

Stan czuwania

Bywa, że czujemy się żywi, pełni i szczęśliwi. Wówczas otaczający nas świat
Translate »
idź do góry