Najtrudniej poznać samego siebie

Przebudzone myślące serce 1

Przebudzone myślące serce

w świadomie/filozoficznie/oświecenie

Przebudzone myślące serce pozwala nam dokładnie zrozumieć siebie i naszą istotę. Serce szepcze najciszej w umyśle, ale nasza świadomość je bardzo wyraźnie słyszy, o ile się wsłucha. To co wskazuje serce możemy nazwać niekiedy instynktem, ktoś się wywraca – podnosimy go, pali się – gasimy, widzimy rozbój – działamy w celu rozgonienia, ktoś jest przybity – pocieszamy. Jesteśmy mili i kochamy, ale nie za wszelką cenę, nie na pokaz, nie bo wypada. Serce nam mówi, kiedy należy działać, a kiedy zachować neutralność.

Przebudzone myślące serce

Przebudzone myślące serce – Obserwacja:

Gdy budzisz swe serce, granice maleją, świat się kurczy, a ty chłoniesz wszystko i otwarty jesteś na wszystko. Dostrzegasz połączenie i jesteś połączony. Stajesz się pełny i spełniony. Bo serce mówi co dobre dla ciebie, bo twoje serce wie. Wie to czego ty nie obejmujesz rozumem i nie wiesz. Wie, bo ma stałe połączenie ze świadomością, poprzez intuicję i strumień świadomości właśnie. Serce to wie, a umysł nie. Otwieramy się na innych, ale okazuje się, że nie tędy droga. Bo najpierw zanim pokocham wszystko, powinienem pokochać siebie. A kiedy siebie kocham? Jak zmierzam ku określonym celom, które są zgodne z tym kim jestem.

Przebudzone myślące serce – Rozważania:

Gdy kochasz, masz odwagę i wolę działania, a to z kolei pozwala ci z czasem wyrwać się jaźni i rzeczywistości, bo ona właśnie się zmienia pod wpływem serca. Ale w drodze do miłości bezwarunkowej nie można pominąć rozwoju naszej mądrości, wiedzy i rozsądku. Gdy to ominiemy zagłębiamy się w świat nie rzeczywisty, wyalienowany i schizofreniczny, podobny do tego w którym obecnie jesteśmy, ale z przegięciem w drogą stronę. A to już fanatyzm, zatem nie to co nam potrzebne.

Celem rozwoju serca i jego słuchania jest odciągnięcie uwagi od nadmiernego skupienia na rzeczach nieistotnych. Rozdzielenie ze światem, które dotychczas odczuwamy, jest iluzją. A nasze serce to wie. Gdy wyciszymy umysł, zaczynamy słyszeć własne serce. A ono wskazuje nam, że życie to dar, jest jednocześnie zaszczytem i przywilejem, za który powinniśmy być wdzięczni. Wzrastamy, rozwijamy się, uczymy, pogłębiamy obserwacje, aby móc działać. A działamy dla wspólnego dobra, nie dla siebie, bo to co stworzymy i tak po nas pozostaje. Zatem czy chcemy, czy nie, jesteśmy wszyscy połączeni. A nasza spuścizna, to na ogół wykorzystana wiedza. Nie żadne tam bajanie.

Przebudzone myślące serce – Podsumowanie:

Przebudzenie serca, a raczej usłyszenie go, mobilizuje nas do kochania siebie. Dlaczego? Bo tylko kochając siebie możesz kochać innych, inaczej jest to fejk. Gdy siebie nie lubisz, czy wręcz nienawidzisz, jak możesz w ogóle kochać? Nie umiejąc docenić siebie, nie możemy docenić niczego innego. Większość życia spędzamy udając kogoś kim nie jesteśmy. To samo już przeczy miłości. Istota udająca siebie, nie jest realna. Miłość, którą oferuje również. Często pada pytanie – jak kochać i być kochanym? Musisz być prawdziwy, ale starać się być najlepszą wersją siebie, a nie nieustannie sobie pobłażać. Tu tkwi clue – prawda jest tym co łączy.

Problemy, niedostatek i smutek pojawia się, gdy nie doceniamy siebie. Nie mamy wówczas okazji poznać ani współczucia, ani łagodności, ani też prawdy. Już o miłości nie mówię. Stajemy się wybrakowani i zasłaniamy to maską. Rozum podpowiada nam, że to niewłaściwa droga, a my swoje. A gdy już zakosztujemy w miłości własnej, w przebaczeniu, w ukochani siebie, przestaniemy sobie pobłażać nieustannie się tłumacząc i narzekając. Dostrzeżemy magię prawdy, która zawsze nas chroni. Poznamy wielkość przebaczenia. Zrozumiemy, że kochając siebie i obdarzając właśnie siebie szacunkiem, nasze życie staje się wspaniałe, takie jak chcemy. O ile już dostrzegliśmy czego tak naprawdę chcemy.

Generalnie im człowiek uczciwszy wobec siebie i prawy, tym lepiej mu się wiedzie, co nie oznacza od razu bogactwa, bo ktoś może chcieć wiejskiej sielanki, albo podziwiania natury – nie bogactwa.

PS. Szanuj bliźniego swego jak siebie samego. Dlaczego? Bo wówczas umiesz szanować siebie kolego.

ostatnie z świadomie

Strach a przebudzenie

Strach a przebudzenie

Strach a przebudzenie – pytanie: “Czy skoro wszystko mam porzucić, to ​​życie,
Drzewa a duchowość

Drzewa a duchowość

Drzewa a duchowość – drzewa mają priorytetową rolę w świecie duchowym, a
Jestem porażony

Jestem porażony

Jestem porażony, a mimo to zastanawiałem się, co tu napisać, bo wokół
Całe życie czekamy

Całe życie czekamy

Całe życie czekamy. Na co? Co to za koncepcja czekania? Skąd się
Translate »
idź do góry