Róbmy swoje

w polsko/prawdziwie/topowo

Koniec 2015 roku jak zwykle sprzyja rozważaniom. Wiele się dzieje, a jeszcze więcej dziać się będzie. Wszystkie te symptomy, zmiany, proroctwa i ogrom czynników zewnętrznych wskazuje na to, że najbliższe lata będą obfitowały w wydarzenia, nie zawsze oczekiwane, nie zawsze pozytywne i nierzadko okrutne. Te zmiany muszą się wydarzyć, gdyż do nich, jako ludzkość, niestety brniemy. Jednakże nie powinniśmy za bardzo ekscytować się tym co nadejdzie na szeroką skalę, świata nie zbawimy, przynajmniej w tym momencie, zatem …

róbmy swoje!

róbmy swojeSkupmy się na sobie, na swoim najbliższym otoczeniu i zastanówmy się co zrobić, aby nam wszystkim, w najbliższym otoczeniu, żyło się lepiej. Jak widać przestaje mieć znaczenie szerszy ogląd. Egzaltacja kondycją świata jest niepotrzebna, gdyż to co nieuchronne, już się zaczęło. Nas natomiast – Polaków winny interesować losy Polski. Człowiek jest mały w stosunku do otaczającego świata, zatem budować powinien nie cały świat, a jego najbliższy fragment. Sami już zapewne zauważyliśmy jak istotne zmiany odbywają się w naszym otoczeniu. Jeszcze nie tak dawno brodziliśmy w błocie i otaczała nas brzydota świata, smród, gnój i fekalia. O czym ja piszę? Ano o tym co do dziś dnia jest w zasięgu mojego wzroku i węchu. Ale idzie ku lepszemu. Ludzie dostrzegli, że warto zadbać o otoczenie domów, że dobrze jest je upiększyć i uładzić, że innowacje i pozytywne zmiany nie prowadzą ku zatraceniu, ale uwrażliwiają nas i skłaniają ku dobru. Miłym jest pomoc bliźniemu w trudnej sytuacji, człowiek w swoich oczach staje się piękniejszy, emanuje z niego dobro, a to ma wyraźny wpływ na rodzinę, przyjaciół i znajomych.

To my sami budujemy swój świat, nie nam go budują, to my sami stwarzamy, rozwijamy go i powodujemy, że ta surowa z reguły natura staje się nam powolną. Nic prostszego jak ukochać ziemię, miejsce w którym żyjemy i ludzi z otoczenia, przecież skoro żyjemy w tym gronie to lepiej się dogadywać, pójść na kompromisy, wysłuchać i przemyśleć, niż wojować. Człowiek w samotności umiera, dusi się i marnieje. Pełnię życia daje kontakt z bliźnim, nawet ten zróżnicowany w zdaniach i wizjach otaczającego świata. Dyskusje i spory słowne pobudzają do myślenia, a przede wszystkim do działania. Nie trwońmy zatem swojej energii na zawiść, zazdrość i utyskiwanie, a spożytkujmy ją dla innych, a w konsekwencji siebie samych. Każdy z nas ma inne cechy, zdolności, umiejętności i pomysły. Jeden szczyci się siłą i zaradnością, a drugi intelektem i pomysłami. Aż strach się bać co stanie się po połączeniu tych cech i przy współdziałaniu. Zatem róbmy swoje, to do czego jesteśmy stworzeni, ale nie w samotności, szukajmy wsparcia wśród sąsiadów, bliskich, a nasze życie stanie się obfite i w doznania i w sukcesy. To proste, ale trzeba to zrozumieć i wdrożyć w czyn. A świat niech się wali skoro już musi! Co nas to obchodzi? Świat jest daleko, a miejsce, w którym żyjemy, jest naszym domem.

Chwila refleksji:

PS. Róbmy swoje, pewne jest to jedno, że róbmy swoje, póki jeszcze ciut się chce, skromniutko, ot, na własną miarkę zmajstrujmy coś, chociażby arkę. Róbmy swoje! Róbmy swoje! Może to coś da- kto wie?

_________
#Rok2016