Najtrudniej poznać samego siebie

Rzecz o marihuanie

Rzecz o marihuanie

w zdrowotnie/oświecenie/prawdziwie

Wielu z nas, tych którzy już zrozumieli i uwierzyli w zbawienne skutki działania konopi, a w szczególności marihuany, zastanawia się jak to działa, jak się dozuje, jakie są plusy i minusy. Biegnę z wytłumaczeniem, co prawda subiektywnym, ale, mam nadzieję, rzeczowym i właściwym.

Rzecz o marihuanie.

Rzecz o marihuanieNieustające pytania zmuszają mnie do poddania analizie moich doświadczeń i wiedzy 🙂 . Żart – żadne tam doświadczenia, a wiedza – sami oceńcie. Zatem nasze piękne konopie, a w zasadzie ich wyuzdane siostry, które zwiemy marihuaną /Sativa i Indica/, nie leczą naszych dolegliwości sensu scricto, ale łagodzą nasz ból – CBD, pomagają zrozumieć i przeanalizować przyczyny bólu – THC, odbudować komórki, synapsy i wszystko razem, czyli RSO.

To bardzo wiele, gdyż nasze ciało, zajęte cierpieniem, nie jest w gotowe na analizę i rozkminki /przemyślenia/. Ale gdy uspokoimy objawy, wówczas nasz organizm, przy odrobinie pomocy naszego rozumu, potrafi dojrzeć przyczyny choroby i ma możliwość jej przeanalizowania, dotarcia do podstawy konfliktu, który stoi u podstawy choroby. Zatem podobnie jak w medycynie tradycyjnej, zaczynamy od uśmierzenia bólu i osłabienia objawów. Zwykła medycyna na tym poprzestaje, my idziemy dalej.

Dawkowanie: nie ma czegoś takiego jak jedynie słuszne dawkowanie CBD, THC, RSO. To tak jakby ktoś zapytał, jak się dozuje MJ, żeby się najarać 🙂 . Wszystko zależy całkowicie od nas i naszego zrozumienia tematu. Każdy dobiera swoją dawkę indywidualnie, na zasadach obserwacji, gdyż każdy jest inny, waży inaczej, jest bardziej lub mniej podatny, otwarty, inaczej rozumie, a zrozumienie to podstawa. Jednym wystarczy odrobina oleju i działa, bo ich mózg zrozumiał zagadnienia np. homeopatii, drudzy potrzebują większej ilości /kilku kropel mocnego roztworu/, bo ich mózg tak to rozumie i tyle dokładnie potrzebuje żeby zadziałało.

Zatem dozowanie to nasze zrozumienie tematu i wiedza. Drugą sprawą jest postrzeganie. Jeżeli postrzegasz marihuanę jako narkotyk i zło systemowe, raczej śmiem wątpić w jej działanie na ciebie. Ty już zdyskredytowałeś całkowicie tę świętą roślinę i ona ci nie pomoże. Ale jeżeli masz odrobinę otwartości i czujesz, że tędy droga, to owszem, zadziała. W jaki sposób zadziała, to już zależy od twojej intuicji, pojmowania i definicji, które masz w głowie. Absurdalne? Nie! Realne. My nie widzimy świata jakim jest. My widzimy go jakim chcemy go widzieć.

Super jest, gdy już kroczymy ścieżką oświecenia, bo wtedy otwartość jest w standardzie, a zrozumienie to tylko kwestia rozkminki i już. Pamiętać należy, że marihuana nie tylko leczy, ona uspakaja, pozbawia odczucia bólu, daje możliwość poszerzenia świadomości, przez co zrozumienia rzeczy do tej pory niezrozumiałych, a przez to z kolei dotarcia do przyczyn konfliktów i chorób. W zależności od tego jak głęboko wnikniemy w temat “choroby”, taki będzie rezultat uleczenia, regeneracji, powrotu do optymalnego stanu. I tyle.

PS. Mylić się jest rzeczą ludzką 🙂

_________________
#DawkowanieMarihuany

ostatnie z zdrowotnie

Fundamentalne zmiany na Ziemi

Fundamentalne zmiany na Ziemi

Fundamentalne zmiany na Ziemi My ludzie przechodzimy głęboką transformację, transformację istoty ludzkiej,
pewność siebie

Pewność siebie

Pewność siebie Kilka wskazówek, jak podnieść niską samoocenę Każdy człowiek ma poczucie
nie kłam więcej sobie

Nie kłam więcej sobie

Zauważam, że… Okłamujemy siebie wciąż i wciąż, w żywe oczy kłamiemy sobie
moim ojcem jest diabeł

Moim ojcem jest diabeł

Często stosuję zabieg wiwisekcji, aby unaocznić sobie swoją słabość, aby ją po
Translate »
idź do góry